@onpanopticon jakby co mam napisane w opinii od poradni, że pomimo znania zasad nie umiem ich stosować. To było genialne. Recytowałam zasady, a potem dyktando mi robili, a umysł mi kręcił fikołka. Sama nie wiem o co cho. Określa się dyslektyków jako osoby z zaburzonym procesem automatyzacji, ale nawet nie pamiętam gdzie to usłyszałam, chociaż się z tym zgadzam. Później zaczęłam pisać kluczowe słowa, aż zapamiętałam wzrokowo.
A od teraz będziesz dla mnie kolażem, co nie ma znaczenia, ale tak mi lepiej. A i dzięki za wybaczenie. XD
Co do koncepcji odsiewu mniej zaangażowanych w naukę osób to muszę się zgodzić. Jest to jakiś sygnał.