Myslę, że ludzie, którzy:

a) są w IT

b) wynajmują mieszkanie w dużym mieście

c) studiują

mają powody do obaw. Slyszeliście może o niepokojach związanych z imigracją w np Kanadzie bądź Australii? No to wszedł nowy 'deal' z Indiami, który dla niemieckich i francuskich korporacji jest i może wspaniały, ale dla przeciętnego pracownika w Polsce to tragedia. Również w IT.
Użytkownicy reddita już wywęszyli co w trawie piszczy i czego sam się obawiałem, gdy usłyszałem o tym dealu:

https://ec.europa.eu/commission/presscorner/detail/en/ip_26_227

"Ponadto kompleksowe ramy współpracy między UE a Indiami w zakresie mobilności, przyjęte jako protokół ustaleń równolegle z finalizacją umowy o wolnym handlu, stanowią dla nas doskonałą okazję do współpracy w zakresie ułatwiania mobilności pracowników, (...). Ramy współpracy ułatwią mobilność wykwalifikowanych pracowników, młodych specjalistów i pracowników sezonowych w sektorach, w których występują niedobory. (xD przyp. tłum.) Będzie ona również wspierana przez europejskie biuro prawne w Indiach, które jest pierwszym tego rodzaju podmiotem. Biuro to będzie pomagać indyjskim pracownikom, studentom i naukowcom w wyszukiwaniu możliwości w Europie, począwszy od sektora ICT, z zamiarem dalszego rozszerzenia działalności w przyszłości. Poparcie dla dialogu na wysokim szczeblu między UE a Indiami w zakresie edukacji i umiejętności dodatkowo wspiera te cele poprzez wzmocnienie współpracy w zakresie umiejętności, kwalifikacji i uznawania kwalifikacji oraz ułatwienie przepływu talentów."



"Umowa o wolnym handlu między Indiami a UE: UE zobowiązuje się do nieograniczonej mobilności indyjskich studentów"

https://m.economictimes.com/nri/study/india-eu-mobility-pact-aims-to-ease-movement-of-indian-students/amp_articleshow/127607591.cms

Więcej studentów myślicie? A słyszeliście o scammerskich dyplomach, który spowodował zalew nowoprzybyłych pracowników w Kanadzie, zatłoczenie w miastach, zatrudnianie "swoich" przez ten krąg kulturowy, wywalone w kosmos ceny wynajmu i wiele innych problemów? No to wygląda na to, że będziemy mieli powtórkę



Ale widzę, że nie tylko ja jestem lekko niezadowolony z tej nowej umowy:
https://www.reddit.com/r/europe/comments/1qonf89/europe_opens_its_first_gateway_office_to/

Kanada, Australia, USA powoli wycofują się z nieograniczonych wiz, a my cali na biało powtarzamy ich błędy.


Szkoda strzępić ryja..

Mam nadzieję, że zostanie to nagłośnione w polskich mediach.

#polityka #europa #uniaeuropejska #politykazagraniczna #it #programowanie

Komentarze (15)

paulusll

@maly_ludek_lego Poznałem kiedyś Etiopczyka który miał dyplom mgr inz, studiował w Indiach, kumpel go uczył obsługi Excela XD

Thereforee

@paulusll Prawie jak w polskim urzędzie ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

LondoMollari

@maly_ludek_lego Specjaliści nie mają się czego bać, ale juniorzy w IT mają podwójnie przejebane.

Taxidriver

Czyli warto inwestować w nieruchomości. I maszyny do czyszczenia ulic z gowna.

jiim

Heh, scammerskie dyplomy to małe piwo.

Sam, pracując niegdyś w korpo IT bigtech na trzy litery i biorąc udział w rozmowach technicznych podczas rekrutacji (jako weryfikujący wiedzę) słyszałem ostrzeżenia i prośby o dokładne sprawdzanie danych delikwenta, bo schemat był często taki:

- beżowy wysyła CV, gdzie na papierze wszystko jest w porządku, - ustalenie terminu rozmowy technicznej, kontaktujesz się z typem telefonicznie czy mailowo, hi, hello, how are you, czy możemy wtedy i wtedy, o tej i tamtej sprawdzić cię, typie, technicznie? - tak, jasne, będę dostępny, choć proszę akurat wtedy dzwonić na taki numer telefonu bo coś, chuje muje, będę u babci, na wyjeździe, mył d⁎⁎ę, bo coroczne święto, whatever - mówi delikwent, (tu powinna się zaświecić czerwona lampka, ale mniej doświadczeni nie zwracali uwagi), - podczas rozmowy technicznej wszystko malująco, super, kandydat się nadaje, - firma organizuje transport, wizę, itp. - typ znika jak kamfora, zero kontaktu, amba fatima, był beżowy i ni ma.

Co się okazuje? Typ ni c⁎⁎ja się nie zna na IT, CV to ściema, pod tymczasowym numerem telefonu był wynajęty typek o faktycznej wiedzy technicznej, ale nie mający nic z rekrutacją wspólnego, zdaje test za kandydata podając jego dane, kandydat dostaje wizę i możliwość wjazdu do Schengen, po czym spierdala od razu w podskokach do Niemiec, Szwecji czy - wtedy jezzcze - UK, bo taki był plan od początku.

To teraz im odpadnie przynajmniej problem wiz xD

GazelkaFarelka

@maly_ludek_lego Tak jakby trzeba było sprowadzać programistów z Indii, żeby korzystać z ich usług XD

Sprowadzisz go tu, to będzie chciał europejską pensję żeby musieć się utrzymać. A tak zapłacisz mu połowę, za którą se w Indiach będzie żył jak król i obie strony będą zadowolone XD

PlatynowyBazant

@GazelkaFarelka ale on dostanie pensję indyjską, a różnicę weźmie pośrednik agencja, i jeszcze mu wynajmie lokal 12m2 w 7osobowy za spore pieniądze

GazelkaFarelka

@PlatynowyBazant no to tym bardziej - co za interes Hindusowi w ogóle się z domu ruszać, skoro dostanie indyjską pensje i jeszcze będzie mieszkać w jakimś baraku zamiast u siebie, ze swoją rodziną.

PlatynowyBazant

@GazelkaFarelka też sobie zadaję to pytanie jak ich widzę, i tych właścicieli tej agencji w samochodach za milion

GazelkaFarelka

@PlatynowyBazant Bo na budowę zdalnie nie zatrudnisz. Kto w takich zawodach pracuje, to musi przyjechać. Ale IT to inna bajka.

PlatynowyBazant

@GazelkaFarelka racja, ale jak masz nadmiar lokali pod wynajem to ściągasz kogo się da, byle prowizja była

AureliaNova

@PlatynowyBazant ale znów - musisz mu zalatwic europejską pensję, zamiast wynająć randomowemu studenciakowi. Chyba dawno nie byłeś w Polsce, że ci się wydaje, że tu mieszkania stoją puste i nie ma komu wynajmować XD Przyjeżdżać będą tylko ci, których praca będzie więcej warta od Polaków, czyli raczej nie juniorzy albo gołodupce, bo ci mają u siebie lepsze perspektywy. A Australia jest kiepskim przykładem, bo dosłownie wpadają właśnie w chińską strefę wpływów, więc i tak nie będzie tam za 10 lat gdzie pracować, bo przemysl powoli wyjeżdża z kraju.

m_h

Kiedyś miałem delikwenta z tego kraju, CV na 4 strony: frontend, backend, devops, programowanie systemowe, drivery, firmware no poprostu wszystko. Ostatecznie jak się go zapytałem o drivery (bo przy tym głównie pracuje) powiedział że nie jest w tym ekspertem ale przy projektach zawsze mu kuzyn pomagał i tym razem jak nie będzie czegoś wiedział to go poprosi.
O tym że w aktualnej robocie muszę 2x sprawdzać czy ich dział testowy czegoś nie zataił nie wspominam.

===EDIT===
Nie wiem czy to moje wrażenie czy tylko pracowałem z takimi ludźmi ale większość hindusów poprostu boi się powiedzieć że czegoś nie wie i woli iść w zapartę. Co nie zmienia faktu że raz może dwa spotkałem naprawdę fachowców u nich.

koszotorobur

@m_h - nieumiejętność przyznania się do niewiedzy to naleciałość kulturowa, która też dotyczy innych nacji z Azji.

Prawie wszyscy dobrzy specjaliści z Indii dawno już pracują w stanach czy uk - ta nowa umowa otworzy drzwi średniakom.

iNoodles

Bardzo dobrze dawać ich, rok ich roboty i będę miał potem 4 lata na podwyższonej pensji żeby za nich poprawiać

Zaloguj się aby komentować