Może się kiedyś zastanawialiście jak zamocować w pojedynkę wełnę na dachu/poddaszu? (Na pewno spędza wam to sen z powiek :p)

W swojej kanciapie, docięty kawałek wełny podtrzymuję ściskami automatycznymi, żeby mi nie spadała na głowę. Potem pyk pyk sznureczek i gotowe.

W zasadzie, jak się dobrze zahaczy początek wełny o koniec poprzedniej to wystarczy jeden ścisk ale kupiłem 2 to chociaż do zdjęcia wykorzystam 😁

I tym sposobem położyłem już około 70m2 wełny.

#diy #budujzhejto

dbf4ffb8-e4b2-457a-96e7-9c213ae7e162
8f8ee2b6-74dc-43e0-a38d-7cb657cc1696
8a33c109-d53e-470d-a984-5e8690827b2d

Komentarze (56)

@POMIDORES a wiesz, może i nawet się kiedyś zastanawiałem, aż dałem spokój i postanowiłem dać wełnę od drugiej strony. :P
@AdelbertVonBimberstein Cicho robolu, nie każdy umie w docinanie wełny.

@AdelbertVonBimberstein No i prawidłowo. "Hlip hlip jestem docentem europeisto-socjolo-genderu, dlaczego pan Mjetek co kafelki kładzie u sąsiada (bo mnie nie stać) zarabia 3 razy tyle co ja, Michnik help!"

@Gepard_z_Libii duze odleglosci miedzy krokwiami, powinno byc git, a jak nie to zawsze mozna mnie nie posluchac i zrobic tak zeby bylo dobrze ;)

@bartek555 pytanie - tylko raz kładłem wełnę mineralną u szwagra i docinaliśmy na styk. One nie były praktycznie kurczliwe, bardzo zbite wręcz (a przy tym dość pyliły przy cięciu). Nie wyobrażam sobie dania nawet 2cm za dużo, bo by się nie skurczyło w ogóle. Jak twarde wafle były. Są różne wełny czy jak? Wierciliśmy w suficie, a następnie wsadzaliśmy w wełnę takie oto korki rozporowe jak na foto niżej. Dało się wbić, no ale to co innego niż ścieśnić.

6d773ca1-4392-4cc6-a339-7ba287d279aa

@bartek555 nie pamiętam jaka ta konkretnie była, ale wygląda jak ta, tylko jak teraz patrzę uważniej to właśnie tutaj jest bardziej puchata. Widzę, że jest skalna czy szklana obydwie zawijane w rulon - a ja miałem twarde bloki. Dziwne.

@bartek555 nie siedzę w budowlance, ale na tyle jeszcze odróżniam xD. Pyliło i drapało w ręce i oczy, stąd były poszukiwania okularków. Pianka by tak nie robiła

@POMIDORES O, coś takiego, tylko te kawałki były 3x grubsze. Szwagier wszystko odpakował i nawet nie wiedziałem jakiej to firmy. W ogóle czemu używałeś takiej "rozwalającej" się na nitkach? Nie łatwiej było właśnie coś takiego?

@POMIDORES lol robiłem wełnę kilkadziesiąt razy i nigdy nie musiałem używać żadnych ścisków, wkładasz pyk sznurkiem i takerem i się trzyma. Nie rozumiem

@cebulaZrosolu ‘takerem’ Czemu kurla nie trafiłem na Twój post kilka lat temu? Ja głupi owijałem sznureczek między gwoździkami i jak mi to wszystko poleciało na łeb, to się wkurzyłem i zacząłem od nakręcenia kawałków płyty i upychałem tam końce. Głupiego robota

@Dobreityle Ja robilem też goździkami ale mi nic nie spadało na głowę. Nie wiem jak Ty to robiłeś ale ja sobie nabijałem gwoździe wzdłuż krokiew z góry na dół. Później zaczynałem sznurkiem od pierwszego gwoździa zaplątałem pętelkę na każdym gwoździu i robiłem tak cztery albo sześć gwoździ po czym dobijałem młotkiem. Teraz Wolałbym wynająć takie urządzenie jak do regipsów gdzie podnosisz samemu płytę i ustawiasz wysokość na jaką sobie życzysz wtedy bym sobie sznurował powoli w dół i popychał tą maszyną

@MESSIAH Wygląda na to że moje zdolności manualne pozostawiają trochę do życzenia. Za to wiem już że wełna mimo jej wyglądu wcale nie smakuje jak wata cukrowa

@Dobreityle powiem więcej po takiej pracy całego dachu te igiełki były nawbijane w mojej ciało wszędzie jak byś się kąpał w ciepłej wodzie wtedy igły topiły by się na zewnątrz pozostając dalej w ciele. Starsi doświadczeniem pracownicy zawsze powtarzali że lepiej myć się w zimnej wodzie dlatego przeważnie kąpałem się na jeziorze po pracy nawet w święto zmarłych

Chłop chciał się pochwalić robotą to mu jadą, że nie umi ¯⁠\⁠_⁠(⁠ツ⁠)⁠_⁠/⁠¯ Dobra robota Byczq! Jestem z Ciebie dumny Bracie 💛

@Lubiepatrzec bez przesady, nikt tu nie napisał, że jest źle ¯\_(ツ)_/¯ chyba przewrażliwiony jesteś


Ja aby napisałem, że nie rozumiem po co, ale jak dla mnie to i chujem se może podtrzymywać jak mu to pomaga

@Lubiepatrzec ale to musi być dokładnie z zakładką docięte. Ani za dużo, ani za mało. Wtedy nie dość, że się trzyma, to jeszcze izoluje jak trzeba.

@Lubiepatrzec co nie? Wyobrażasz sobie robić cokolwiek w życiu po raz pierwszy i nie robić tego w idealny sposób? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A ja powiem ze jak robiłem raz z wełną (raz a więc jestem jak wykopowy autorytet ;D) to jakbym nie ciął to franca sama się trzymać nie chciała tylko w połowie się to gówno przełamywało jakby. Może to przez to że stary dom więc krokwie może za daleko od siebie i dość cienkawe. Robiłem to wtedy rockwoolem chyba dziesiątka

Opcji że robiłem to raz, po raz pierwszy i po prostu nie umiałem nie biorę kompletnie pod uwagę ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

@enkamayo Niech zacznie mu płacić oraz dawać zaliczki bo nikt za darmo nie będzie tyrał. Znam już takich ludzi co na FB wypisywali jak zostali wielce oszukani a się okazało że nie płacili za etapy. Ja również wiele I to wiele razy na trafiałem na ludzi Januszy. Gadałeś się z nimi na konkretną cenę i w trakcie roboty przychodzili z dodatkową mała robotą żebyś im ogarnął bezpłatnie bo to tylko 5 minut. Bolało ich serce bo nie daj Boże skończysz szybko pracę i zarobisz więcej niż nie przez 3 miesiące.

@MESSIAH masz zupełną rację, ale w tym przypadku on dostaje zapłatę za każdy etap, więc czemu tak się ociąga jest zagadką. Bo dostaje więcej niż inni nawet, bo taki dobry właśnie.

@enkamayo W takim przypadku możliwe że ma więcej zleceń i kończy pierwsze te lepiej płatne. Przynajmniej ja bym tak robił.

Ja robilem to samo bez ścisków. Rozwinąłem 2m wełny i położyłem na drabinie przede mną a na drugą drabi e wszedłem trzymając drugi koniec. Głowa trzymałem ten koniec i sznurkowałem w dół dachu. Umie chodzić na drabinie więc nie musiałem z niej schodzić tylko się przesiadłem na tą przede mną gdzie czekał na mnie zwinięty koniec rolki. To były wakacje jakieś 32°C i ciemna dachowka. Przerwy siedziałem w samych majtkach a ubrania suszyły się na dachu. Takim sposobem sam położyłem połowę dachu. Używałem podkoszulka z kapturem i długimi rękawami a te szkiełka z wełny wbijał się wszędzie. Nie miałem wtedy nawet maski na twarz. To było ponad 20 lat temu.

Zaloguj się aby komentować