może #niepopularnaopinia ale za każdym razem widząc to porównanie granic oddycham z ulgą i gniję z ludzi, którzy zupełnie na poważnie postulują jakieś odzyskiwanie kresów wschodnich
#mapy #historia

może #niepopularnaopinia ale za każdym razem widząc to porównanie granic oddycham z ulgą i gniję z ludzi, którzy zupełnie na poważnie postulują jakieś odzyskiwanie kresów wschodnich
#mapy #historia

@festiwal_otwartego_parasola czekaj, wg tej mapy, gdyby Polska była na czerwono, to nie mielibyśmy praktycznie wcale granic z Rosją, chyba że tam między nami a Litwą byłby taki duży okręg Królewiecki
@MostlyRenegade słabo rozwinięte ekonomicznie ziemie - tak jest dzisiaj, kiedy te ziemie nie są w obrębie Polski. Skąd wiesz, jak byłoby, gdyby od zakończenia wojny pozostawały w Polsce? Byłaby to pewnie dzisiejsza Polska B. Zamieszkała przez Polaków, którzy zostali stamtąd wysiudani na obecne tereny zachodnie.
@MostlyRenegade argument o tym, że 100 lat temu te tereny były biedne? Cały teren obecnej Polski był biedny jeszcze 50 lat temu
Żeby nie było, ja absolutnie nie jestem zwolennikiem odzyskiwania czegokolwiek, byłem tylko ciekawy argumentów OPa i tak się cała ta dyskusja rozwinęła
@festiwal_otwartego_parasola no jest bez sensu, mapka którą wrzuciłeś w pierwszym wpisie ma się nijak do postulatów odzyskania np. Lwowa czy zachodnich ziem Ukrainy, więc trochę manipulujesz
@MostlyRenegade odniosłem się do argumentu o słabo rozwiniętym terenie - my też byliśmy kiedyś słabo rozwinięci, więc i te tereny rozwinęłyby się z czasem (podobnie jak było z RFN + NRD), tymczasem stanowią np. dobre zaplecze rolnicze z tanią siłą roboczą.
Do argumentu o obcej ludności się nie odniosłem, ale patrząc na to, ilu np. Ukraińców mieszka na obecnym terenie Polski, to nie wiem na ile to duży problem. Widocznie prawica chce ich w Polsce jeszcze więcej
@m-q no tak. I zamiast inwestować w rozwój obecnych terenów Polski, dorzucalibyśmy pieniędzy do studni bez dna.
Właśnie przykład NRD i RFN jest dobry, bo opisuje dokładnie, co się dzieje w takiej sytuacji. Niemcy wpompowali tam ok. 2 bln euro, ale i tak nie zasypało to różnic. Wschodnie landy dalej są mocno poniżej średniej niemieckiej jeśli chodzi o pkb na głowę.
A to tylko aspekty ekonomiczne.
No super pomysł.
Zabrano nam dwa bardzo ważne miasta z perspektywy polskości - Lwów i Wilno. O ile tereny Polesia nie są za urodzajne to terenami zachodniej Ukrainy coś można by zrobić. Walory krajobrazowe też niczego sobie.
Dostaliśmy lasy na Mazurach i lasy w zachodniopomorskim. Sląsk, wiadomo wartość nieoceniona.
Z perspektywy dzisiejszego Europejczyka walka o granice to jakaś abstrakcja. Chcesz mieszkać za granicą to sobie kupujesz mieszkanie za granicą i mieszkasz.
@festiwal_otwartego_parasola ale k⁎⁎wa wyobraźcie to sobie. W jakiś sposób przejąć obwód kaliningradzki (może w ramach "rozbrojenia" Rosji, lub odszkodowanie po wojnie?), i powtórzyć wielką Rzeczpospolitą Obojga Narodów.
Super byłoby być takim wspólnym mocarstwem, w momencie graniczenia z Białorusią.
Idźmy jeszcze dalej. Dołączamy Ukrainę, i Rosja nie ma tu czego szukać. Problem w tym że znając temperament słowiańskich nacjonalistów, skończylibyśmy jak Jugosławia XDD
Hmmm... chyba trudny temat. Część Niemców nadal chce odzyskać tereny za Odrą i wielu uważa, że Polska wyszła na plus po wojnie. Prawda jest taka, że na wschodzie oddaliśmy więcej terenów i na plus wyszedł związek radziecki, a nie my. My otrzymaliśmy podmianę, miasta w akceptowalnym stanie zostały oddane za ruiny, a potem jeszcze cegły z tych miast pojechały do Warszawy.
wielu uważa, że Polska wyszła na plus po wojnie. Prawda jest taka, że na wschodzie oddaliśmy więcej terenów i na plus wyszedł związek radziecki, a nie my
@dotevo prawda akurat jest taka, ze straciliscie zapuszczone zadupia z dwoma duzymi miastami, a zyskaliscie wysoko uprzemyslowione, swietnie skomunikowane, bogate w zasoby naturalne tereny z miastami w ktorych przynajmniej byla kanalizacja
Problem z ziemiami zachodnimi jest taki, że to ziemię sporne. Śląsk jest terenem spornym. Mazury to pruska enklawa rodem z Kaliningradu. Szwaby zresztą to też podzielony kraj, który z obecną federacja malo mial wspólnego. Wschód to natomiast nasze tereny historyczne, bo nie było takiego czegoś jak państwo Ukraińskie, państwo białoruskie.
Oczywiście wyolbrzymiam naginając pod naszą polską wizję, ale co nie.ma się co dawać
@Jerema Wschód to natomiast nasze tereny historyczne, bo nie było takiego czegoś jak państwo Ukraińskie, państwo białoruskie.
Patrząc z naszej perspektywy to niby tak, ale historycznie już nie koniecznie, bo jak bardzo mamy się cofać? Żeby ktoś podobnie myślący nie popatrzył tak na Polskę z czasów rozbiorów i powie, że to ziemię zaborców.
Państwo ukraińskie w sumie próbowali wcześniej Iwan Mazepa dogadał się z Szwecja tylko przegrali strasznie pod plotawą w bitwie z Rosją. Chmielnicki też coś na wzór jakiejś Ukrainy tworzył - Hetmanat co było jakaś autonomia, czy pomyślę Uni hadziacka.
Możemy się cofać do czasów samej Rusi.
A znawca historii wcale jakimś nie jestem.
Jako że interesuje się mocno historią xx wieku, bo w szkole tego nie było. Aby czasem młodzież sobie nie uświadomiła w jakim gównie żyje i że od 100 lat nic się nie zmienilo. Przy upadku związku radzieckiego na zachodnich ziemiach Ukrainy i Białorusi żyło dużo ludzi którzy nie przyjęli sowieckiego obywatelstwa i uważali się nadal za obywateli 2 RP. Można było wtedy próbować przesunięcia granicy wedlug linii curzona. Tylko jest jeden problem. Miernoty które rządzą do tej pory bały się Moskwy.
@festiwal_otwartego_parasola no cóż. Jak Polacy chcą rewizji granic to wtedy jest spoko. Jak sąsiedzi chcą rewizji granic, to wtedy się oburzamy.
Nie wiem czy za cenę kolejnych rozwalonych miast i milionów straconych żyć warto ruszać obecne status quo. Ludzie z górnego śląska, kiedy stopniowo przechodził on ze strony niemieckiej na polską, mieli w nosie kto siedzi w urzędzie. Największy żal mają o zbrodnie wojenne, rozgrabione mienie i utratę stabilności w życiu.
Nie wiem po jaką cholerę o tym dyskutować. Kiedyś jako ludzkość powinniśmy przestać walczyć między sobą. Po 2WŚ był dobry moment by tak zrobić. Dlatego obecne granice są jakie są i należy się tego trzymać, a nie pieprzyć o przywróceniu terenów wschodnich.
Tak samo nie widzę powodu udowadniać, że te tereny są do d⁎⁎y, gdyby je przywrócić.
W ogóle nie ma sensu dyskutować o za lub przeciw zmianom granic. Nie zmieniamy ich bo nie chcemy być debilami mordującymi się wzajemnie.
Dlatego właśnie ruskie to gówno, dlatego atak na Ukrainę należy traktować jako atak terrorystyczny i nie ma mowy o żadnych mapkach dawnych granic, które ruscy potem sobie pokazują „o patrz o czym Polaki dyskutują".
Dla mnie to jest bezsens w ogóle myśleć o wadach czy zaletach tego - granice są takie jakie są i nie zmieniamy ich bo nie jesteśmy debilami - ot co.
Trzeba miec nie rowno pod sufitem zeby postulowac rewizje granic xD Na wlasne zyczenie dawac argumenty Niemcom na odzyskanie bogatych ziem zachodnich by przejac smrod brod i ubostwo na wschodzie, a na dodatek utracic mazury i ze zwartego geograficznie i komunikacyjnie panstwa przeistoczyc sie w potworka z ciezkim dostepem do morza z niemozliwa do obrony Gdynia - no k⁎⁎wa grande strategie!
Zaloguj się aby komentować