@Orzech Kiedy jadę autentycznie wolno, dużo mniej niż ograniczenie, np. wioząc jakieś delikatne rzeczy, to zjeżdżam nieraz. Uważam to za oczywisty przejaw kurtuazji na drodze
Kiedy jadę i tak ponad ograniczenie, i zwyczajnie nie zamulam, to nie będę się wygłupiał w zjeżdżanie. Zresztą większość tych, którzy chcą jechać jeszcze szybciej ode mnie na prostej, na pierwszych zakrętach stwierdza, że jednak woli jechać ograniczenie - 10.
@HmmJakiWybracNick wszystko zależy od warunków na drodze i miejsca ograniczenia prędkości. Jeżeli na wylocie z miasta w szczerym polu na prostej jest ograniczenie do 50 jeszcze przez kilometr i jedzie ktoś 50 przede mną to uważam, że prawdopodobnie jest pijany lub upośledzony. Następnie wyprzedzam go na pełnej.
@superhero mam wywalone ile auto pali, ale jadę maks 130 bo to jest po prostu wygodne.
Ciekawi mnie komfort jazdy Twoim dusterem, skoro ja w bardzo dobrze wyciszonym autem za cenę 3 dusterow trochę narzekam na szum przy 140. Chyba by mi łeb rozsadziło. Jak miałem citroena z segmentu b, to jeździłem maks 110, bo szum był okrutny.
BTW, nie mam lpg, ale benzyny spałam maks 6l zapakowany na maksa i z włączoną klimą. Jak jadę sam to leci poniżej 6l
@Amhon e tam, instalacja fazy ciekłej dla wtrysku bezpośredniego jest może kosztowna, ale za to prosta bo to tylko zbiornik, pompa i sterownik, dawkowanie realizowane jest przez seryjne wtryskiwacze. Wszelkie checki to już kwestia instalatora i jego kompetencji. Dotrysk benzyny w takim układzie też występuje, ale to nie jest jakaś znaczna ilość.
@Amhon pierwsze auto które widziałem z takim rozwiązaniem to było zdaje się Subaru, i było to już dosyć dawno temu. Toyoty, Nissany, tak jak piszesz niektóre Renówki (nawet nie wiedziałem że do Dacii lecą już motory z DI), to na pewno. A poza tym to zależy, kojarzę, że niektóre FSI, no i wciąż to się rozwija, chodzi głównie o zasterowanie osprzętem, więc trzeba sprawdzać. A nawet jeśli trzeba zrobić "hybrydę" z 4gen, to dalej mówimy o jakichś 20% benzyny względem 80% gazu - oszczędność całkiem spora, a to już wykonasz w większości przypadków.
Czy się opłaca, to już każdy musi sobie policzyć samemu. Ale nie jest tak, że nagle gaz traci sens, albo że nagle auta stały się enigmą nie do opanowania - jakoś moc ludzie dalej krzesają. I niby dlaczego to ruletka? Albo warsztat ma rozwiązanie, albo nie ma, jak się jeździ do polecanych (np. na LPG Forum) warsztatów to nie powinno być problemu. Przy silniku który pali 6l to rzeczywiście może być dyskusyjne (chociaż hybrydy na Uberze palą w mieście po 5l gazu i jak dla mnie to jest rewelka xD), ale jak ktoś ma coś mocnego, to LPG już może być dla niego zbawieniem.
Pomijając oczywiście fakt, że DI w benzynie to więcej wad niż zalet, no ale na to już nic nie poradzimy.
@KierownikW10 weź pod uwagę, że odległości w Holandii między głównymi miastami są dużo mniejsze niż w uk. Zresztą przykład z mojego życia. Na eurotunnel mam około 460km, co jadąc w nocy przekłada się na prawie 5h30min, za dnia, mimo że nawigacja pokazuje inaczej, nigdy poniżej 6h tej trasy nie jechałem. Ten dystans w Polsce przejedziesz w 3h30min po autostradzie? W Niemczech włączając odcinki bez limitu w 3h nie lecąc jak głupek?
@A_a nie do końca zrozumiałem sens twojej wypowiedzi. Takie restrykcyjne ograniczenie prędkości (bo 100kmph na autostradzie jest restrykcyjne) obowiązuje w Holandii wyłącznie pomiędzy 6 a 22 ze względu na bardzo duży ruch. To oznacza, że jakby tego ograniczenia nie było, to wcale nie dotarłbyś do celu szybciej, a tylko byłbyś znacznie bardziej wkurzony i zmęczony.
I takie ograniczenia prędkości szanuję - dynamiczne. Jak jest duży ruch, to czasem nawet 80 kmph miałoby sens - to jest prędkość, przy której przepustowość autostrady jest najwyższa. Zaś w nocy nie mam nic przeciwko, żeby była możliwość jazdy ile fabryka dała na wybranych odcinkach.
@mordaJakZiemniaczek też mam takie wrażenie, jakby dekadę temu co trzeci wóz cisnął ile fabryka dała, co drugi 150+. A teraz rzeczywiście, parę miesięcy temu jechałem właśnie tak 140-150 na tempomacie i na ~300km jakieś pojedyńcze auta mnie mijały wyraźnie szybciej i to głównie jakieś dobre fury. No albo busy xD. Może kwestia pory, ale w sumie był weekend po 18, więc nie jakoś super pusto. Nie ma co gadać, jest coraz lepiej jeśli chodzi o kulturę jazdy. Dodałbym tylko jakieś mocniejsze egzekwowanie tunelu życia jak się korkuje, w Austrii każdy zjeżdżał na pobocza i grzecznie potem wracał na swoje miejsce. Inna sprawa że tam jest państwo policyjne i za nie zrobienie miejsca były jakieś chore mandaty xD no ale wciąż, tutaj często tylko ja zjeżdżam, a jak przychodzi co do czego to ambulans jedzie 10km/h bo musi czekać aż ludzie łaskawie się ogarną.
Zaloguj się aby komentować