@Walenciakowa
Cały świat : Dzień dobry, przyszedłem z informacją...Halo! Proszę pana! Przyszedłem z informacją.
Miedwiediew : Przykro mi , ale teraz mam przerwę obiadową.
CŚ: To mnie nie interesuje , kolego. Przychodzę w sprawie tego oto Putina, który jest prezydentem Rosji.
M : O tak , prezydent Rosji po raz trzydziesty, Coś z nim nie tak ?
CŚ : Zaraz panu powiem . co z nim nie tak. Jest martwy, oto co z nim nie tak.
M : Wcale nie , on drzemie , niech pan spojrzy !
CŚ : Słuchaj no , kolego , umiem odróżnić martwego Putina od żywego . Ten jest martwy.
M : Ależ skąd, proszę pana! On tylko drzemie.
CŚ: Drzemie ?
M : Właśnie. Niezwykli ludzie ci prezydenci Rosji. Ależ morda, no nie ?
CŚ : nie o mordę tu chodzi. Ten Putin jest martwy jak kamień.
M : Wcale nie , on po prostu drzemie.
ĆŚ : Dobrze. Skoro drzemie , obudzę go. (wrzeszczy do trumny) Hej, Wołodia!! Mam dla ciebie Ukrainę , tylko się zbudź , Wołodia !!
M (trącając zwłoki) : O poruszył się ! I przywitał!
ĆŚ : Wcale nie. To pan pchnął ciało. Słuchaj no koleś, Ten Putin nie zrobiłby żadnego "zdrastwujcie" nawet , gdybym przepuścił przez niego 4 tysiące woltów ! On śpi cholernym snem wieczystym!
M : Wcale nie. Usycha z tęsknoty z Wielką Rosją.
CŚ : Nie usycha , ale już usechł ! Tego Putina już nie ma ! Przestał istnieć ! Odszedł na spotkanie ze swoim stwórcą ! To zdechły Putin! Sztywniak ! Opuściło go życie! Strzelił w kalendarz i śpiewa teraz w diabelskim chórze ! To jest ex-Putin !
M : W takim razie wymienię go panu.
CŚ; Weź już k⁎⁎wa spierdalaj.
Może nie dziś ale pewnego dnia..
Gx