Mam żonę taka blondynkę że jak kupiła sobie szczeniaka Chihuahua to nie wiedziała jak się to wymawia i były takie sytuacje:
-
O jaki śliczny piesek, jak to rasa?
-
Czi czua czua
-
Ooo, nie znam takiej rasy
Dziś sobie przypomnialem i od rana się naśmiewam z niej a ona się wkurza
#heheszki
Sorry za brudne gacie w tle ale musiałem pokazać jaki to piękny piesek był.

