Hejto.pl

Mam możliwość obserwowania live zamiany fajnej dziewczyny w typową madkę brajanka.

Mój bombel ma kumpla w przedszkolu. Zawsze fajnie się dogadywaliśmy z jego matką, z ojcem gorzej, bo to typ gościa, który komunikuje się memami, a jak nie opowiada o memach, to ma nos w telefonie. Fajna typka, pełna energii, inicjatywy. Od roku coś jej się przekręciło w głowie. Chłopaki poszli do przedszkola, no i wyszło, że z jej chłopakiem są problemy i to spore. A to kogoś ugryzie, a to opluje, a to wyzywa. Z kilkoma dzieciakami tak było - wiadomo adaptacja. Rodzice zazwyczaj współpracowali, udało się to ogarnąć. Ona na początku współpracowała. Ale potem zaczęła wychodzić z założenia, że no, chłopaki takie są, w tym wieku są duże skoki testosteronu, więc niech sobie z nim radzą, w końcu są profesjonalistami. Jak przedszkole zobaczyło, że ona ma takie podejście, to po prostu zaczęto notować jego zachowania i dzwonić do niej żeby zabierać dziecko, bo znów inne zostało przez nie zaatakowane, z zaleceniem, aby iść z nim do jakiejś poradni i sprawdzić, czy nie ma gdzieś jakichś problemów. Nam zaczęła opowiadać, że na jej dziecko się uwzięli i nie uwzględniają jego indywidualnych potrzeb, a on jest dzieckiem, które musi się wybiegać. No ale jej teoria nie zgadzała się z tym, co działo się na placach zabaw, bo jej młody owszem biegał, ale po rzeczach innych dzieciaków i jednocześnie bijąc inne dzieciaki. Ona przy tym śmiała się "ojej, no typowe chłopaki łobuziaki", a jak jej któryś rodzic zwrócił uwagę, żeby mówiła o swoim, bo inni potrafią się zachować, to zaczynała im obrabiać tyłek.

Obecnie jest na etapie już totalnie oblężonej twierdzy. Przedszkole złe, sąsiedzi źli, inni rodzice przewrażliwieni. Jak jej typek coś odwala, to ona, i zauważyłem to już kilka razy, celowo się odwraca w inną stronę, a potem udaje, że nie widziała, i jak dziecko czy rodzic przychodzi z pretensjami to mówi "trudno mi ocenić bo nie widziałam, ale no niech się chłopaki dogadają jakoś". Jedyny wyjątek, to jak jej syn zrobi coś swojej siostrze. Uuuuuu, to wtedy jest ostra reakcja od razu, że tak nie wolno, że ma naprawić, że powinien przeprosić itp.

A dzieciak widzi, co robi matka, widzi, że z jej strony nie będzie wyciągania żadnych konsekwencji za cokolwiek. Jak już sytuacja zaczyna jej przeszkadzać, to dzwoni po ojca, który po prostu przyjeżdża, strzela młodego w tyłek, drze jape jak głupi, i bierze go pod pachą do domu.

niesamowite to dla mnie jest, że jeszcze rok temu rozmawiałem z nią o konfliktach dzieciaków, o Korczaku, opowiadała mi o jakichś książkach fajnych do pracy z dziećmi. A dziś już jedyne co umie mówić to "mój dobry, inni mają jakiś kłopot".

#rodzicielstwo

Komentarze (25)

Typowa sytuacja moim zdaniem. Syna niestety ale trzeba wychowywać a nie klepać po pleckach. Zna mase takich zjebów dzisiaj, gdzie ojciec sie nie angażował w wychowanie syna, a matka jedynie co to "moj chłopiec kochany". Ja widze w tym.mechaniz i uwazam ze najczęściej to matki psują synów :(

@Fen Nie zrzucajmy winy z ojców, bo zaniedbanie wychowania jest praprzyczyną tego, że matka ma pełną swobodę w kształtowaniu syna. I nie wiem czy to nie jest większy grzech niż złe wychowanie przez matkę.

@JustKebab ale ja to nakreśliłem, moze zbyt mało dosadnie? Ojcowie za mało sie angażują, albo wcale ich nie ma... ewentualnie angażują się tylko darciem ryja jak opisane powyżej.

hmmm, czyli przemoc fizyczna ze strony ojca i dynamika w domu typu zlote dziecko (siostra) i czarna owca (chlopak), zal dzieciaka, jak chesz pomoc nie spierdzielic doslownie dzieciakowi zycia, to moze pogadaj z ta matka z pozycji troski, ze z odpowiednia pomoca mozna to naprostowac i wszyscy beda szczesliwsi i bedzie im sie zylo lzej jak pojda na jakas terapie rodzinna

@5tgbnhy6 próbowaliśmy z nią rozmawiać, raz się nawet u nas rozpłakała że ona nie daje rady, że ma trójkę dzieciaków w domu, ale jak przychodzi co do czego to jej dzieciaki święte i wara od nich.

@Maciek jezeli jest gotowa okazac slabosc i emocje przy was, to znaczy ze wam do pewnego stopnia ufa, byc moze jestescie jedna z nielicznych osob, ktore moga sprawe uratowac. na prawde rozumiem, ze nikt nie potrzebuje takich dodatkowych problemow w zyciu, dlatego nie uwazam, ze musicie pomagac, ale rozsadna porada i okazaniem empatii czasami udaje sie uratowac ludziom zycie. jej defensywnosc tez rozumiem do pewnego stopnia, bo wyglada na to, ze wszyscy na niej psy wieszaja, chlop nie pomaga a wrecz przeciwnie, kazdy problem z chlopakiem jest uznawany za jej wylaczna wine, mimo ze to ojciec pokazuje, ze przemoc fizyczna to sposob na rozwiazywanie problemow.

@Maciek radzi sobie jak potrafi - czyli nie radzi. Typowe w rodzinach alkoholików (ale nie tylko) jest udawanie, że problemu nie ma. Może trafi w końcu kobiecina na terapię swoją, a później trafi tam dziecko. Zgadzam się z Twoją oceną, z drugiej strony, ja sam widziałem takie matki, które jednak "pękły" w pewnym momencie i skorzystały z pomocy, a więc przyznały, że nie wszystko jest OK. Trzymam kciuki za dzieciaka i jego rodzicielkę.

@peposlav szkoda dziecka, bo nic za to za bardzo nie może ... @Maciek tutaj faktycznie, jak juz sie rozpłakała u was to znak ze sobie totalnie nie radzi i potrzebuje pomocy. Zmusić nie zmusisz, ale namawiać możesz, jeżeli to faktycznie dobra znajoma.

@peposlav wydaje mi sie, ze światopoglądowo zajebiście się różnimy ale z przyjemnością czytam Twoje wpisy, z których bije życiowa mądrość i empatia.

@Taxidriver dzięki za miłe słowa. Wiesz, jak byłem młodszy, wszystko było dla mnie czarno białe. Teraz sam jestem po terapii i wiem, że można sobie po prostu nie radzić i mi osobiście ciężko jest oceniać kogoś, kto sobie nie radzi. Mogę się domyślać z czym się mierzy. Sam kiedyś nie uznawałem, że sobie z czymś nie radzę, aż doszedłem do ściany. Dzisiaj wiem, że samo przyznanie się, że sobie z czymś nie radzę, jest już zajebistym krokiem na przód, bo mogę wtedy się zastanowić, co mogę z tym zrobić, a nie wypierać, czy iść na walkę z całym światem.

Swoje w życiu przeżyłem i takich mega chujowych tematów i takich fantastycznych. Ważne dla mnie jest, że moje dzieci, nie zaznają piekła, przez które sam przeszedłem.

@peposlav Chapeau bas! Zdaje sobie sprawę, że nie ma czerni ani bieli, nie każdy Arab to terrorysta, nie każdy murzyn to złodziej i nie każdy Polak to rasista. Każdy ma swoje demony i toczy z nimi wewnętrzną walkę. Niektórzy tylko nie zdają sobie z tego sprawy.

@Maciek jak nikt się nim nie zajmie to wyrośnie na zjeba. Rozmawiałem ostatnio z żoną, że u mnie już w przedszkolu trafiały się dzieci na wychowanie których starzy mieli wyjebane i trzeba dziecko na to przygotować. Był jeden z dokładnie takim samym zachowaniem jak to które opisujesz. Minęło ponad 30 lat, gość się nie zmienił. Całą edukacje były z nim problemy. W dorosłym życiu został menelem atakującym ludzi na ulicy.

@Taxidriver pewnie wyłapał nie raz, parę odsiadek też pewnie już zaliczył. Póki się nie zapije na śmierć lub nikt go nie wyrwie jak chwasta to tak będzie działał.

Typowy przykład gdy dzieci mają dzieci. 90% ludzi nigdy nie powinna mieć dzieci, no ale prymitywne odruchy, potrzeba kopulacji jakby się było dzikim zwierzęciem i wdrukowana w psychikę chęć posiadania potomstwa oparta o prosty ewolucyjny mechanizm przetrwania gatunku sprawia że robią sobie bachory.

Żal że musisz być tego świadkiem.

@dzangyl widzę, że masz poglądy zbliżone do ludzi, którzy zapisali się na kartach histori za sparwą masowych mordów, obozów zagłady albo wysiedleń. Nie mam decydować o tym, kto może a kto nie może mieć dzieci.

@Taxidriver nie wiem skąd u ciebie taki wniosek, zapewne gdzieś głęboko masz w sobie to o czym napisałeś i przypisujesz to mi. Nie wiem też po co w ogóle o tym do mnie piszesz, pewnie chęć wyrzucenia tego z siebie.

Nigdzie nie stwierdzam kto powinien a kto nie, stwierdzam jedynie że większość ludzi nie nadaje się do posiadania potomstwa za czym stoi cała historia ludzkości o ile ją w ogóle znasz.

@dzangyl zwyczajnie mam alergię na samozwańczych znawców ludzkości, poczuwających się do osądzania, kto jest a kto nie jest, kompetentny do posiadania potomstwa.

d8029fad-3443-4f10-87d4-77795a8828b8

@Taxidriver to jest moja opinia, nigdzie nie napisałem że ktoś powinien ją egzekwować ani tym bardziej mordować ludzi co ty mi próbujesz wcisnąć i to z nieznanych mi powodów. Co do płodzenia dzieci nie będąc do tego ani gotowym ani predysponowanym to nikt tego osądzać nie musi, historia pokazuje wszystko jak na tacy. Można to ignorować a można zaakceptować ten fakt i przestać chorobliwe reagować gdy ktoś ten bezdyskusyjny argument podnosi...

@dzangyl zauważyłem, że @Taxidriver bardzo lubi imputować swoje projekcję na obce osoby wyciągając wnioski z dupy. Mnie tam wmawiał, że nie chodzę do restauracji i mój buldupiacy post zniszczy całą gastronomię, także odpuść sobie rozmowę, bo jak widzę u ciebie zaczął od Argumentum ad Hitlerum

3522d085-f7dd-4949-8546-8202b4325e35

@dzangyl a ja się z Tobą zgadzam. Poznałem masę ludzi którzy nie powinni mieć dzieci, no i co najgorsze niektórzy mają. Ćpuny, alkoholicy, bezrobotni, skrajnie niedojrzali albo z innymi przypadłościami psychicznymi zakłócającymi taki po prostu zdrowy osąd, sprowadzając dziecko na ten świat robią mu krzywdę już na starcie. Tyle że oni zazwyczaj mają wyjebane, bo kierował nimi, jak napisałeś, zwierzęcy popęd. Każdy rodzic powinien brać odpowiedzialność za życie które począł, a każdy kto ma choć trochę rozumu powinien się nad tym zastanowić zanim się za to zabierze.

@Maciek Dzieciak ma ADHD, ale w tym wieku jeszcze się tego nie leczy. Ale madka może już zacząć coś czytać, porozmawiać z psychologami, dowiadywać się o terapie, będzie jej (oraz innym) łatwiej w przyszłości.

Zaloguj się aby komentować