Komentarze (36)

@myoniwy a tu potrzeba więcej układów zasilania? Jeżeli całość utrzyma ESP na baterii na kilkanaście minut, to chyba wystarczy, tak mi sie zdaje przynajmniej

@redve Nie chodzi o zasilanie. A o bezpieczeństwo. IMO minimum dwa przekaźniki połączone szeregowo sterowane kompletnie różnymi portami w ESP.

@myoniwy troche nie rozumiem jak to ma działać. W sensie, rozumiem chyba jak chcesz to podłączyć (tak żebym musiał załączyć 2 przekaźniki zamiast jednego), ale w czym to pomoże?

Obecnie jest to tak podpięte, że jeżeli nie ma prądu na przekaźniku to obwód jest rozwarty. W razie awarii układu nie będę w stanie załączyć przekaźnika, ale to nie jest żaden problem dla bezpieczeństwa, a przynajmniej tak mi się wydaje

@redve Ja bym coś takiego zastosował. Być może jeszcze z bezpiecznikiem przy V2.

Najpierw system musiałby rozłączyć S3 (powinno być NC ale nie mam takiego symbolu w LTSpice) podając odpowiednie sygnały na dwa mosfety, i potem załączyć S1 i S2 podając odpowiednie sygnały na mosfety. Ryzyko przypadkowego uruchomienia mocno ograniczone.

7917a92f-ee13-488d-920a-d53625a6d611

@redve Tu masz nawet zaimplementowane testowanie odbiornika, i kluczy, czy są, czy są sprawne, i to samo tyczy się odbiornika i samej instalacji. Jeśli będzie gdzieś upływ to wywali błąd i nie pozwoli załączyć. To samo można u ciebie zaimplementować.

82fb6d73-d146-4e06-85b3-403a4717397d

@redve

Gratuluję. Ale rysowanie schematu to trochę poćwicz bo strasznie nieczytelne. I źródło 9V masz odwrotnie narysowane.

@myoniwy

Chłop sobie spokojnie ogarnia podstawy a ty go przygniatasz czymś co pewnie mu się nigdy nie przyda xD

@Pstronk

strasznie nieczytelne

jak to jest nieczytelne, to nie chcesz wiedzieć jak było przed tym jak go poprawiłem XD

Postaram sie nauczyć, dzięki

@myoniwy z systemem z poduszki powietrznej jest ten problem, że nie mogę dać tego ostatniego mosfeta zabezpieczającego, bo mosfet ma za duży opór przy tym jak go otwieram (rzędu 2-3 ohmy), i nie dam rady przez niego puścić ze słabego źródła zasilania takiego prądu żeby odpalić zapałkę. Mogę dodać drugi przełącznik za to, chociaż jak żyję nie słyszałem o "przypadkowym" załączeniu takowego

@redve R1 to odbiornik, w twoim przypadku zapałka.

A mało to razy tranzystory przewodziły w źle skonstruowanych układach? A jak tranzystor nawali to i przekaźnik poda zasilanie.

@myoniwy nie rozumiem troche. Jeżeli R1 to odbiornik, to do czego służy przekaźnik S3? Nawet jak będzie rozłączony, ale S1 i S2 będą załączone to układ będzie domknięty i zapałka powinna się odpalić. Czyż nie?

@redve Tak. Ale w momencie gdy układ jest w stanie spoczynku (tzn wszystkie mosfety wyłączone) to S3 jest gwarantem że w przypadku sklejenia się styków S1 i S2 (w czasie wcześniejszego operowania) nie poda zasilania na zapałkę w czasie podłączania.

Dlatego też pisałem o bezpieczniku.

To się właśnie nazywa redundancja.

Pierwszy stopien to dwa mosfety aktywowane odrębnymi stanami. I to jeszcze zmultiplikowane, później przekaźniki szeregowo żeby mieć pewność otwartego obwodu, a S3 jest kolejnym stopniem gwarantującym brak napięcia w czasie podłączania.


Układ od Airbagów jest o tyle sprytniejszy że sprawdza stan kluczy i odbiornika.


Jak chcesz pójść po bandzie to daj przynajmniej dwa przekaźniki szeregowo.

@bielmooka-siostra-slonca

1. Rok 2035

2. Korea Północna jest w posiadaniu rakiety z głowicą nuklearną o zasięgu 40 000 km.

3. 'Generale Ping Pong, cel nowy jork'

4. czerwonyguzik.gif

5. Umierający z niedożywienia naukowiec źle podłączył klona ardiuno.

6. Rakieta leci w drugą stronę.

7. Cel: Łódź Bałuty.

8. USA dalej nie dało tarczy.

9. Rakieta w zasięgu radarów.

10. Trzeba ostrzec mieszkańców.

11. syrena.wav

12. 'GRAZYNA WYŁONCZ FAMILJADE JAKIEŚ ŚWIENTO JEST STÓJ NA BACZNOŚĆ MINUTA CISZY'

13. mielone.jpg

14. Straty oszacowano na 32zł

@redvel123 ja rozumiem, że od czegoś trzeba zacząć, ale sterować przekaźnikiem przez tranzystor to jednak każdy głupi potrafi. Poza tym, ten schemat jest dość nieczytelny moim zdaniem.

@groman43 na przekaźnik i tranzystor się finalnie zdecydowałem po 3 dniach eksperymentów (chociaż w tym czasie też dopiero się uczyłem jak cokolwiek kontrolowanie odpalić)

@groman43 zainteresowałem się modelarstwem rakietowym, i chcę narazie wystrzelić pierwszą rakietę, i chciałem zacząć od bezpiecznej metody na odpalanie rzeczy zdalnie (będzie to też potrzebne przy testach czegokolwiek wybuchowego). Jutro kupię drugą baterie i spróbuję odpalić całość poza domem, mając do dyspozycji tylko telefon, no i idąc za radą myoniwego spróbuję zrobić układ bardziej bezpieczny, ale generalnie efekt wydaje mi się osiągnięty

@redve podziwiam zapał. Dawaj znać jak Ci będzie szło.

A co do schematu to podzielę się niepisaną zasadą: jeśli tylko się da (a prawie zawsze się da) to niech potencjały wyższe będą wyżej na schemacie. Tzn np. plus baterii na górze a minus na dole, piny gnd niżej niż piny zasilania dla układów scalonych, itp.

Znacznie łatwiej się wtedy analizuje układ.

Poza tym fajnie jest też gdy przepływ "informacji" jest wyłącznie w prawą stronę, tzn. po lewo mikrokontroler, za nim e prawo tranzystor, nad tranzystorem cewka przekaźnika (bo jej drugi koniec ma wyższy potencjał), a styki przekaźnika po prawo od cewki (na telefonie nie dam rady tego narysować jednak).

Co do bezpieczeństwa to redundancja kluczy imho nie jest tu tak istotna. Poleciałbym tylko jedno założenie: taki układ ZAWSZE może wygenerować zapłon w przypadkowym momencie i należy go traktować jako niebezpieczny. Nawet jak dasz dodatkowe klucze. Dlatego wymyśl jakiś sposób na podłączanie całego zasilania w bezpiecznej odległości, z pominięciem wszelkiego software'u.

@psalek chciałem tak zrobić na układzie, ale używałem jakiegos softu online do rysowania tego, i w nim nie mogłem tak fajnie ułożyć pinów. Muszę poszukać jakiegos fajnego softu do rysowania układów pod linuxa

Zaloguj się aby komentować