Lekcja pokory rowerowej czyli nie ma tego złego co by na dwoje babka "wróżła"!
hejto.plSiemandero rowerowe świry!
Debilne pomysły.
Jako, że #stareludzia mają głupie pomyślunki podsycane fascynacją inszych fascenacji i na nieszczęście rozmowami na śmiesznym portalu z obrazkami to zakiełowało uczestnictwo w rajdzie rowerowym.
Na codzień jezdziłem do zeszłego roku krótkie dystance czyli jakies na codzień 2-3km (zakupy) oraz weekendowo 10-15km. Jeździłem bo mnie ojebali koncertowo z 3 rowerów w 3 miesiące (jak niektóry mogli odnotować).
C⁎⁎j z tym, bawimy się - wbijam do centrumrowerowe.pl i szukam następcy naprawdę fajnego krossa Oxfeld CR7...nie było za bardzo w czym wybierac więc finalnie przymierzyłem się do rowera miejskiego z przerzutami w piaście. Wyszło nawet dobrze bo kupiłem to barachło.
Ale to poczatek...bo trzeba zrobić krok wstecz do 2025 gdzie pozazdrościałem @fonfi uczestnictowania w kilku imprezach pedalskich. Włochy odpadają bo różowa ma wtedy jakieś plany, ale ten "mazowiecki grawel"?
Jaki dystans dla nooba? Może 120? A może jednak formuła dla miękiszonów czyli 80?
Z pomoca przychodzi stowarzyszenie i organizacja w dniu dzisiejszym "rekreacyjnego" przelotu z Wilonowa do \warki (czyli miejsca w którym ma mieć start Mazowiecki Gravel 2026.
Myslę sobie "No c⁎⁎j, za dzieciaka robiłem dniówki 120km to takie 60km i powrót koleją do DC to bułka z masłem, nawet dla dziadeksa!".
Oczywiście za poźno z chawiry wyszedłem więc na pedałach ostro żeby dojechać na miejsce zbiórki na 09:30 pod gminą w Wilanowie.
Na miesjcu zastałem podobnych dzideksów do mnie, ale:
-
wszyscy na grawelach
-
wszyscy to faceci w rajtuzach, he he
-
każdy w kasku
-
nokurwaklony

Nie przejąłem się tym za bardzo, jestem tutej po swojemu. Dresy, jakieś sportowe butki, softshell i rękawiczki i bawimy sie!
No nie wyglądałem na profesjonaliste, ale też za specjanie sie nie czułem.
Start!
Od samego początku "tempo rekreacyjne" to nie było moje tempo - nie wiem ile się tam nakurwiało (bo rower nowy, nie kupiłem jeszcze uchwytu na navi/komórkę), ale na oko jakieś 25km/h.
Po godzinie poedałowania zacząłem tracić dystans do głównej grupy (taktyczny bład - tylko owsianak rano), zaczęło brakować węgli.
Nie muszę mówić, że babeczki, które były w grupie radziły sobie lepiej ode mnie - regularnie traciłem dystans co było słabe bo jechałem nadal bez nawigacji...heh
W którymś momencie wjechaliśmy na szutry z duża ilością nierówności i kamieni - kolejny błąd: miałem plecak , który na nierównościach napierdlał swoimi kilogramami sowicie.
Zaciskam zemby i jade dalej choć zaczyna być średnio - zimno fchuj i tracę siły. Nie moge pozwolic sobie na odpoczynek bo strace kontakt zwrokowy z peletonem i pozamiatane.
I nagle w ciagu 10 minut na szutrach zrozumiałem, że to juz koniec - skaczący plecak tak dał mi w kość, że plecy powiedziały "pi⁎⁎⁎⁎lę nie jadę"....
Zjechałem z trasy pod Górą Klawarią czyli w sumie siakieś 40KM sumarycznie... zdjąłem tę k⁎⁎wę z pleców, wyjąłem prowiant, opierdoliłem to i owo i z podkulonym ogonem skierowałem sie na Kabaty.
Taak, teraz to już byłoa insza przyjemność, jechałem swoim tempem i miałem wyjebongo....ale niesmak pozpostał.
EpitFapium
-
Nie byłem przygotowany na 'tempo rekreacyne grawelowców" , to jest naprawę niezła dzida #codokurwy
-
Rower wymaga poprawek - musze zamienić mostek (chyba tak to się nazywa) na wyzszy bo jest niwygodnie (ale to wiedziałem przy samaym kupnie)
-
Kondycja nóg wymaga poprawek - na szczęscie do czerwca mam z młodym juz zaplanowane treningi!
-
Przerzutka 8 biegów w piaście daje radę - od biedy mozna robic trasy a nie wymaga pierolenia się z czyszczzniem i konserwacją napędu chyba na plus)
-
Nadal będę wyglądał jak pedał/parweniusz - raczej nie zainwestuję w ciuchy i insze akcesorium (https://www.youtube.com/watch?v=zBFFrsvgu1Y)
W sumie to fajen jest, wciągłem się...chociaż powiem Wam, że z "rekreacją" to nie ma wiele wspólnego. Przynajmniej na razie.( ͡° ͜ʖ ͡°)
...albo jeszcze do tego nie dorosłem.¯\_(ツ)_/¯
#rower
i może troche #rowerowyrownik

