Kuurrr... co to trzeba miec w głowie aby psa wysrywać na balkonie. Na dodatek wali to gdzie to zgłaszać?

Kuurrr... co to trzeba miec w głowie aby psa wysrywać na balkonie. Na dodatek wali to gdzie to zgłaszać?

Przypomniał mi się pewien wpis sprzątaczki hotelowej w temacie z najgorszymi/najdziwniejszymi sytuacjami w pracy.
Pewna kobieta została w pokoju hotelowym z kilkoma małymi psami. Psy załatwiały swoją potrzebę w tym pokoju a kobieta dostała przebłysku i stwierdziła, że idealnym pomysłem będzie po prostu kładzenie na każdą nową kupę nowy ręcznik XD po wymeldowaniu się kobiety i psów sprzątaczkę zaskoczył widok i smród warstw kuporęczników. W momentach kiedy widzę, że ludzie nie potrafią się zachować przypomina mi się ta sytuacja
Polecam najpierw uprzedzić mieszkańca, że łamie prawo i zarządać natychmiastowego uprzątnięcia. Jeśli odmówi, bezpośrednio na policję za naruszenia:
art. 75. § 1 Kodeksu Wykroczeń:
„Kto bez zachowania należytej ostrożności wystawia lub wywiesza ciężkie przedmioty albo nimi rzuca, wylewa płyny, wyrzuca nieczystości albo doprowadza do wypadania takich przedmiotów lub wylewania się płynów, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany”.
Ponadto sam fakt smrodu i uzywania balkonu do przechowywania ekstrementów, zakłóca korzystanie z sąsiednich nieruchomości.
Reguluje to artykuł 144 Kodeksu Cywilnego:
„Zakazanie immisji. Właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych.”
@inarus swoją drogą gdy mój pies dostał ciężkiego zapalenia co skutkowalo problemem z sraniem to mimo ciągłego wychodzenia na spacer jednak po nocy potrafił zostawić niespodzianki na balkonie, ale to się od razu w nocy albo z samego rana sprzątało.
Tutaj może podobna sytuacja... Kogo ja chcę oszukać pewnie nikomu na spacer się nie chciało iść XD
@inarus Aż tyle to nie jest przypadek chyba, że piesek chory miał sraczkę i nie zdążyli posprzątać. Zgłaszać do zarządcy/wspólnoty/spółdzielni, gdzie się da, bo może zwierzątko cierpi, jak jesteś w robocie to nie słyszysz jak w ciągu dnia skuczy z bólu. Ja mam dwa psy, zawsze zbieram kupy na podwórku (nawet jak już taką mam) ale to co pokazałeś na zdjęciu to jakieś chore. Może tam chlewik mają?
Zaloguj się aby komentować