K⁎⁎wa umawianie się z ludźmi!


Kolejny raz wychodzę na frajera bo się słucham tego co ktoś do mnie mówi.


Chłop mówi, no będę do Pana dzwonił proszę czekać na telefon. Czekam na telefon czekam w końcu się wkurwiam dzwonię i gość w szoku, że to on miał do mnie dzwonić...


I to nie pierwszy raz tak jest.


K⁎⁎wa debile jebane


#zalesie

Komentarze (23)

@NatenczasWojski pracowałem kiedyś z takim zdzichem. Siedzimy w delegacji na drugim końcu Polski, pod niemiecką granicą, dzwoni do niego gość któremu coś obiecał a ten mu mówi, że już wsiada w samochód i do niego jedzie niech czeka... I jeb telefon off...

@cebulaZrosolu Miałem tak samo z mechanikiem. Miało auto być na środę i miał dać znać jak będzie do odbioru. W środę dzwonię, a on mówi że auto stoi od 4 dni i nic nie zrobił, bo mu części brakuje (którą ja mam kupić), a nie dzwonił bo numer telefonu nie miał - a upewniałem się dwukrotnie, że będzie miał i zapewniał mnie, że będzie i że nie muszę dzwonić, bo on zadzwoni.

@cebulaZrosolu musimy odkryć ten magiczny czynnik, który sprawia, że ludzie są ciut bardziej ogarnięci w takich podstawowych kwestiach. Ja obstawiam np. studia. Żeby wszystko zaliczyć musić się pojawić kilka razy w jakimś miejscu w ustalonym czasie.

@viollu oj panie, studia to jest tak przereklamowany temat... znam dowód anegdotyczny, który cudem oddycha, a ma inżyniera. Z kolei tacy co im się dyplom należał olali temat.

To raczej jest niemierzalne życiowe ogarnięcie. Ewentualnie mierzalne po 1-2 umówieniach się na coś

@cebulaZrosolu ja czasem wiem że mam zadzwonić do kogoś z informacją o czekam aż będę miał komplet, i zdarza się że klient dWoni wcześniej. To mu mówię na czym stoimy i że nie zdążyłem zadzwonić bo się naprawą przeciąga. Jakoś nie miałem nigdy problemu z tym, zawsze rozumieli bo dostawali konkretne info bez pierdolenia zbędnego.


Może dlatego zostałem kierownikiem... A chuj wie, nie ważne, i tak nie czuje się na to kompetentny

@cebulaZrosolu U mechaników samochodowych to typowe. Wiedzą, że i tak zadzwonisz, a oni są przecież tak zajęci.

Mnie to też irytuje, ale jeszcze bardziej chyba ignorowanie e-maili służbowych. Piszesz, a te emaile pozostają bez odpowiedzi. Czym to się różni od milczenia w odpowiedzi na czyjś telefon? Dzwonisz, pytasz o coś, a urzędniczka milczy, cisza w słuchawce.

Dokładnie tak samo jest z nieodpowiadaniem na emaile.

Kiedyś chciałem być wporzadku i sie nie narzucać ludziom, niech robią swoje bo jak sie umawialiśmy to sie umawialiśmy. Prawda?

Gowno Prawda, chuje nauczyli mnie ze najpierw należy dbać o swoje interesy, czyli bylo mówione to sie dobijasz aż nie uzyskasz informacji.

Zaloguj się aby komentować