Komentarze (29)

Jeśli ktoś ma z tym problem to w ankiecie można nie zaznaczać zgody na dalszą odsprzedaż. Nie oddaje krwi dla ulgi podatkowej. Mam wątpliwości czy ktokolwiek kto oddaje robi to w celach podatkowych. Ale czekolady mogliby dawać lepsze. (i rozumiem do czego pijesz)

@Gustawff znaczy twój pracodawca jest 4 dni pracy w tył, raz że musi Ci za to zapłacić, dwa że w tym czasie nie wytwarzasz dóbr. Problem w tym że obciąża się pracodawców czymś w czym zysk ma państwo.

@smierdakow i tak te tabelki to o p⁎⁎dę roztrzaść, bo w ostatniej kolumnie jest kwota obniżająca podatek i można odnieść wrażenie, że tyle dostawał przeciętny krwiodawca. Taki c⁎⁎j, marne grosze wychodzą.

@cebulaZrosolu raczej chodzi o to ile Państwo daje od siebie na krwiodawców. Jakoś diety poselskie potrafią waloryzować

Bardzo dobry temat. Krwawić na L4 to każdy głupi potrafi, ale czy interesujesz się krwwiaczu co z tym się dzieje później? Ignorancją byłoby olanie informacji że ktoś to sprzedaje ze stukrotnym zyskiem za granicę albo wylewa zepsute za burte - tak jak szczepionki znajdowane na plażach trzeciego świata

#rckik

@Heheszki Ale w czym Ty masz problem? Można w wywiadzie przed oddaniem krwi/osocza nie zgodzić się na jej odsprzedaż. Nie zdawałem sobie sprawy, że w grę wchodzą takie pieniądze. Nie robi mi to jednak problemu ale bulwersuje, że pomimo takich zysków RCKiK rozdają produkt czekoladopodobny, któremu do zdrowej żywności daleko.

@100mph znam formularz na krew, oddałem niespełna 6L ideologicznie swojego czasu(i trochę się zawiodłem -o raz za dużo). Zwykle oddawałem w szpitalu bielańskim, wszystko było git, a o raz za dużo było u mnie lokalnie w Skierniewicach. Ocknąłem się wtedy z nogami w górze a oni dalej ciągnęli, a byli dopiero w połowie XD

Wtedy uznałem że coś mi tu nie gra i mam wieczny uraz. Masz rację, że się zgadzasz co do dużej kasy...

@cebulaZrosolu no ale tu się ze mną coś działo nie tak i poczułem się trochę gwałcony jak mi piguła mówiła: "jeszcze 5 minut, proszę nie odlatywać i napić się wody, już kończymy, ostatnie ml", a potem wypuściła z tą cegłą kakaową wprost na słońce xD dzisiaj bym robił gównoburze, wtedy nie wiedziałem co jest 5. Będzie znajomy chorował to oddam w szpitalu, nigdy w jakimś poślednim punkcie na tyłach zusu. Ciążyło mi wiele lat żeby o tym opowiedzieć w próżnię xD

@zachlapany_szczypior problem jest w tym że od 2007r nie ma podwyżki kwoty 130zl. Przez co Państwo zarabia na honorowych ludziach, zamiast z nimi się dzielić.


W praktyce to oznacza że honorowi dawcy z roku na rok płacą większe podatki.

@zachlapany_szczypior darowizny na cele charytatywne są podstawą do obniżenia podatku. I nie państwo nie płaci za krew a co najwyżej zabiera mniej tym którzy krew oddają.

Skandaliczne jest, że koszt nieobecności pracownika ponosi pracodawca, a nie państwo. Też mnie to mierzi, ale oddaję dla dwóch dni wolnego.

@DerMirker a to jest jakaś waloryzacja bo kiedy ja oddawałem ostatnio z dekadę temu to był 1 dzień wolnego na koszt pracodawcy

Jak to jest z oddawaniem krwi, oni robią badania na choroby na miejscu? Jak wszystko jest ok to ta krew jest później mieszana z inną, czy idą te torby podpisane waszym danymi osobowymi nie wiadomo dokąd i ktoś może robić na nich testy? Pytam, bo krew mógłbym oddać, szczególnie że dawcy ponoć mają dzięki temu mniejszą zawartość metali ciężkich w krwiobiegu, ale nie chciałbym żeby ktoś mi robił np. testy DNA do bazy policji lub rządu.

Zaloguj się aby komentować