#konstruktorelektrykamator
Dzwoni do mnie klient, ten sam co montowałem mu ten domofon:
https://www.hejto.pl/wpis/konstruktorelektrykamator-ale-mialem-wczoraj-przypadek-umowilem-sie-z-czlowiekie
-Siema, dzwonię stąd i stąd, montowałeś mi siłowniki do bramy i domofon.
-Pamietam, mam zapisane nr do klientów (żeby widzieć od kogo nie odbierać xD)
-No to słuchaj, mam problem że słabo działają mi piloty do bramy. Kiedyś łapały od skrzyżowania, jakieś 150m. A teraz, od jakiegoś miesiąca trzeba podejść pod samą bramę i to kliknąć przycisk kilka razy żeby zareagowało. Już nawet wymieniłem baterie w każdym z pilotów, ale nie pomogło.
-Dobra, po południu będę się kręcił po okolicy to podjadę.
Jestem na miejscu, gadka szmatka, koleś daje mi 3 piloty i sprawdzamy. I faktycznie, łapie dopiero z 2m, a z 10m to jedno na 30 naciśnięć.
Sprawdziłem antenę, i sytuację w centrali. Ładnie, czysto, bez mrówek i wilgoć (bo potrafią wejść). Ja sobie grzebię i patrzę a klient poszedł sobie do domu.
Nawet usunąłem piloty z pamięci i zaprogramowałem je od nowa. Nic to nie dało.
Już myślałem czy oddawać centralkę na gwarancję czy ogarnąć kolejny pilot do testów.
Łaziłem tak po podwórku i patrzyłem z jak daleka łapie. Im dalej tym więcej razy trzeba próbować.
Przechodzę koło okna od kotłowni i dostrzegłem takie ustrojstwo.
Czyli zewnętrzny bezprzewodowy czujnik temperatury i wilgotności. ¡AHA! To pewnie to.
Wyjąłem mu baterie i nagle piloty odzyskały dawny zasięg.
Jaki był problem? Rozładowane baterie.
Przy zbyt niskim napięciu baterii, układ się wybudzał, próbował wysłać pakiet danych, przez co obciążał baterie i spadało napięcie, więc układ się wyłączał, a po chwili napięcie się podnosiło na tyle by cykl mógł się zacząć od nowa. A częstotliwość takiego wybudzania i usypiania układu była na tyle duża że dioda sygnalizująca o wysyłaniu danych świeciła się niemal ciągle. Czyli ciągle zakłócało pasmo radiowe.
Baterie jak się okazało miały po 1,1V, po włożeniu nowych, pakiety danych są wysyłane co 1 min, a napęd bramy działa jak nowy.
To pokazuje jaki syf mamy w eterze.
Radioamatorzy mają przegwizdane, i to czasami dosłownie mają gwizd na radiu.
Czasami używają sprzętu do "polowania na lisa" żeby znaleźć takie zakłócacze.




