Kobita rano do pracy jechała a raczej chciała, idzie na parking a tu się okazuje, że przed jej autem jakis dzban sobi auto zostawił że wyjechać sie nie da. Centralnie przed miejscem parkingowym zostawił. Auto na jakichś obcych blachach, nie wiadomo gdzie poszedł. Wziąłem swoje drugie bo akurat wolne miałem więc ją zawiozłem do pracy, wracam za jakieś pół godziny a tu akurat facet sobie wsiada i wyjeżdża tym co zastawił jakiś dziod stary. Podchodze i mówię, że zastawił Pan auto żonie, musialem ja do pracy zawieść bo nie dało sie wyjechać na dodatek na drodze Pan stanał. A facet, ze po co afere robię, że kilka minut go nie było to sobie zaparkował, ze nie będzie po osiedlu jeździł i miejsca szukał, jebs do auta i długa. Na drugi raz chyba po lawetę trzeba będzie zadzwonić bo zero refleksji jeszcze człowieka opierdolą. #kierowcy #januszemotoryzacji #zalesie