@IronFist
89 proc. z unijnych funduszy trafi do krajowego przemysłu zbrojeniowego
Polski rząd zapowiedział, że 89 proc. z unijnych funduszy zainwestowane zostanie w krajowy przemysł zbrojeniowy. Rząd ma jednocześnie nadzieję, że do 2030 r., czyli podczas obowiązywania mechanizmu SAFE, pozycja rodzimego przemysłu zbrojeniowego w Europie znacznie się poprawi, zwłaszcza że program da polskim firmom możliwość inwestowania, tworzenia nowych miejsc pracy, nowych linii produkcyjnych i realizowania innowacyjnych projektów.
Pełnomocniczka rządu do spraw tego programu Magdalena Sobkowiak-Czarnecka informowała w grudniu, że w ramach mechanizmu projekty - oprócz MON - zgłaszały też inne resorty: Ministerstwo Infrastruktury oraz Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Jednak – jak zaznaczyła – zgłoszone projekty to „w dominującej większości” projekty wojskowe, w których „decydujący głos, jeżeli chodzi o priorytety” miał Sztab Generalny Wojska Polskiego. Dodała, że 5 proc. całego limitu obejmuje projekty MI, a 3,9 proc. – MSWiA.
Jeżeli chodzi o projekty stricte związane z obronnością, to obejmują one m.in. - jak mówił w ostatnich tygodniach Kosiniak-Kamysz - działania związane z bezpieczeństwem Bałtyku, ze sztuczną inteligencją, kryptologią, cyberprzestrzenią, ochroną infrastruktury krytycznej, inwestycjami w polski przemysł zbrojeniowy oraz zdolnością do tankowania samolotów wojskowych w powietrzu. W tym ostatnim przypadku chodzi najprawdopodobniej o zakup kilku powietrznych tankowców A330 MRTT, produkowanych przez europejski koncern Airbus.
Nawet kilkanaście miliardów na obronę antydronową
Kilka lub nawet kilkanaście miliardów złotych ma również zostać wydane na zbudowanie systemu obrony antydronowej; nad kontraktami w tym obszarze - podobnie jak nad innymi zakupami sprzętu wojskowego w ramach SAFE - pracuje obecnie Agencja Uzbrojenia.
Wicepremier zwrócił uwagę, że ok. 20 zadań będzie prowadzonych w ramach zakupów z innymi krajami. Podkreślił też, że - według szacunków - ok. 89 proc. wydatków na uzbrojenie dla Ministerstwa Obrony Narodowej i Wojska Polskiego może być zainwestowanych w polski przemysł zbrojeniowy.
SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego. Został ustanowiony w 2025 r. w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji oraz niepewności wokół dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie.
Celem programu jest też zmniejszenie uzależnienia od uzbrojenia z USA i wzmocnienie przemysłów obronnych państwa unijnych. Z tego powodu SAFE dopuszcza możliwość zakupów w krajach trzecich tylko w ograniczonym zakresie. Koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 proc.
Jeśli państwo uczestniczące w SAFE zamierza złożyć zamówienie na bardziej zaawansowane systemy - np. obrony powietrznej i przeciwrakietowej - to taki projekt musi spełniać dodatkowo bardziej rygorystyczne warunki, np. zapewniona będzie musiała być możliwość modyfikowania w razie potrzeby sprzętu bez ograniczeń.
Co do zasady projekty finansowane z SAFE mają być realizowane w ramach wspólnych zamówień, z udziałem co najmniej jednego państwa UE lub Ukrainy. Przewidziano jednak czasowy wyjątek od tej reguły - przez pierwszy rok funkcjonowania SAFE możliwe jest finansowanie nie tylko projektów wspólnych, ale także takich, które już się rozpoczęły i są realizowane na zamówienie jednego państwa członkowskiego. Ma to wspomóc terminową dostawę kluczowych zasobów.
W programie pożyczkowym będzie mogła brać udział także Ukraina, co ma dodatkowo wzmocnić potencjał jej przemysłu zbrojeniowego i wspomóc ją w wojnie obronnej z Rosją. Zgodnie z planami przedstawionymi przez stolice, 15 spośród 19 państw członkowskich biorących udział w SAFE planuje realizować projekty zbrojeniowe wspólnie z Ukrainą; taki plan ma również Polska.
Program został też udostępniony Norwegii i Szwajcarii jako krajom stowarzyszonym oraz państwom, które zawrą z UE porozumienie o partnerstwie obronnym, takim jak Wielka Brytania czy Kanada.