Jest taki moment w robocie kiedy wszystkie kłamstwa wychodzą na jaw i ja już się nie spinam xD

Wziąłem od zespołu ich byle jaki kod, poczyściłem, zrefaktoryzowałem, pospinałem w pipeline. Ludzie co to projektowali stwierdzili że nie będą się tym zajmować bo nie rozumieją i to dla nich za trudne xD Mamy 2 wersje - ich kulę błota i moją czystą obok.

Wypaliłem się od sprzątania po wszystkich, poszedłem na 2 miesiące L4. Wydzwaniali, obiecywali góry złota. Wróciłem - z gór złota nic, za to ktoś pod moją nieobecność grzebał w kodzie, nakłamał że działa i się zwolnił xD Kiero poszedł do dyrektorów że wszystko cacy, a mi mówi "popraw żeby działało". Od miesiąca tłumaczę że trzeba cofnąć ich zmiany bo z tym nie ruszy.

Wisienka: zorientowali się że ich wersja jest nie do utrzymania. Bo zewnętrzne zależności edytują wewnątrz projektu "żeby działały", pakują w zipy i jak autor coś zmieni to się sypie. Nie rozumieją że utrzymują forka każdej zależności bez trackowania kodu - bo nie potrafią xD

Złożyłem wypowiedzenie. A oni liczyli że zostanę i będę im wiecznie sprzątał.

I teraz lista życzeń na 3 miesiące wypowiedzenia:

  1. Rozwinąć moją wersję do pełni działającej (tę której nie chcieli bo "za trudna")

  2. Naprawić ich symulatory których nie potrafią naprawić

  3. WYSZKOLIĆ PRACOWNIKA NA SWOJE MIEJSCE xDDD

Pracownika którego jeszcze nie ma xD

Patrzę i jestem pod wrażeniem. Dobrze że jestem na wypowiedzeniu.

#wypaleniezawodowe #zalesie

Komentarze (46)

@Tomekku @AdelbertVonBimberstein Wiecie co, zakolegowałem się z psyhiatrą. Pytał mnie na koniec leczenia, co robiłem. Potem powiedział ze jak mu to pokaże to mam wizytę za darmo. Teraz gość siedzi i pisze mi smsy że zarywa noce z moimi narzedziami do AI xD Poprosił mnie żeby mu jeszcze wytłumaczyć jak działają LLM'y Ale moge pójść do mojego nowego kolegi, i pożalić mu się, tym samym co wam xD w sumię mam wysoki poziom kortyzolu bo budzę się rebularnie o 4 xD

Double cebula move tomek znowu na pole L4, za dobry byles to na glowe wchodzilo niech terez szukaja jelenia co to naprawi albo powiedz ze po koncu kontrkatu im to zrobisz na b2b za 6 miesiecy uopowej wyplaty z kurestwem trzeba krutko za kudly i od tylu innaczej sie nieda.

@ErwinoRommelo Bardzo mi się podoba że napisałeś to bez jednego przecinka. To świadczy o pełnym zaangażowaniu emocjonalnym w temat - doceniam

@DexterFromLab nie chodzi pracownikow a o dyrektorów i kierowników. Tu jest problem na poziomie zarzadczym. Do korpo matki może iść caly czas przekaz że wszystko jest cacy i w ogóle to wszyscy wrecz robią im loda

Jak słyszę "wyszkolić pracownika na swoje miejsce" to mnie śmiech dusi xDD Potem miesiąc przed odejściem przyjmują jakiegoś najtańszego kandydata który średnio pasuje i TY masz zadbać żeby umiał to co Ty xD

@IronFist albo jeszcze gorzej jak to jest fajny ziomek i widzisz w jaką minę wdepnął, a ty go musisz przygotować na to wszystko i doskonale wiesz, że nie ma szans podzielić się z nim wszystkim i generalnie to będzie dla niego skok na głęboką wodę XD

@IronFist @ZohanTSW Myślenie managmentu jest bardzo proste. Oni mają inżyniera na stanowisku który odchodzi. Nie rozumieją technikaliów, dla nich sprawa jest prosta, jeden inżynier ma przekazać wiedzę na temat projektu temu drugiemu. W ogóle nie biora pod uwagę umiejętności tych 2 osób dla nich sztuka jest sztuka. Ja np. żeby znaleźć się w miejscu w którym jestem potrzebowałem dekad, żeby rozumieć technologię w której się poruszam, a oni myślą że wszyscy są tacy sami xD kompletnie nie potrafią ocenić kto na ile jest technicznie mocny. I dają jakiegoś gostka który średnio ogarnia i próbują go potem wcisnąć na miejsce takiego wymiatacza jak ja, bo już ich zdążyłem przyzwyczaić że to przecież normalny zakres obowiązków xD

@IronFist oj nie nie kochany. Pierw trzeba wydać z 50 tys i poswiecic jakies pol roku na poszukiwania kandydata, kaska leci do zaprzyjaźnionej firemki head hunterskiej z której dostajesz premie jeszcze. Do korpo matki mówi się że zrezygnował koleś i to wszystko jego wina i musimy wstrzymać projekty i lecimy ku spierdoleniu dalej

@kodyak 50 tys? Zwykły mid jak się zwolni to w takim miejscu koszty operacyjne są liczone na 150 tys zł. A u mnie niestety damage może być jeszcze większy jak się nie zepną bo robota pójdzie na śmietnik to co robiłem pół roku. Serio takie sytuacje są mega kosztowne. A jakoś nie widziałem żeby ktoś próbował mnie zatrzymać. Musieli by się przyznać że jeden gość to wszystko robił. A oni się wszyscy tym chwalili. Więc się nie przyznają do tego i będą udawać że wszystko w porządku. Nie moja wina. Ja zanim się tam wykomczylem to serio się starałem

@rm-rf no brutto xD płacą trochę mniej. Ale ile można się męczyć za kasę? Zarobiłem co miałem zarobić i idę dalej. Jak raz znalazłem prace za taką kasę to znajdę znowu jak będzie potrzeba. Na razie wrzuciłem na looz i nie mam takiej potrzeby.

@DexterFromLab koleżanka z zespołu ma kubek z napisem "brzmi to jak nie mój problem". Przydałby ci się taki na ostatnie 3 miesiące w tym kołchozie.

@Legendary_Weaponsmith podaję przepis na terapię: twaróg, jaja, ser mięso w opór i pod kurek. Potem cykl sterydowo treningowy a na koniec jeszcze odrzywki i keratyna. Potem 120 na klatę i w korpo nie mówią już nic xD

@DexterFromLab Stary bądź mną (szurem który skasował tu kiedyś konto). Idź do lekarza bo nerwica nie daje ci pracować i nawet szukać roboty w pewnym momencie tak jest k⁎⁎wa źle.Dostajesz leki,ale brakuje ci kasy.I teraz wracasz do jednej z robót która cię wypaliła którą nosisz do domu bo musisz mieć na leki. Celowo kluczyłem i kluczę gdzie właściwie pracowałem i pracuję ale takie są fakty - spierdol z patologicznej roboty po to,żeby wreszcie się leczyć na nerwy bo trzęsie cie przy codziennych czynnościach,trzęsie cię na debili wokół (ostatnio jeden nie umiał przeczytać prawidłowo czcionki rzędu 48-72 i zjebał robotę a potem próbował zwalać na innego i na ciebie że to nie jego wina) i obawiasz się czy wyrobisz (bo szef to patola która powinna zatrudnić więcej ludzi ale go na to "nie stać,a ty jesteś w ciulowej sytuacji z lukami w zatrudnieniu stąd w kosmos). Wróć do niej żeby mieć na leki umożliwiające ci funkcjonowanie w tej patologii. Czaisz to ?


Wydzwaniali, obiecywali góry złota. Wróciłem - z gór złota nic, za to ktoś pod moją nieobecność grzebał w kodzie, nakłamał że działa i się zwolnił xD


Gór złota rzędu 30k nikt mi nie obiecał.Sie ciesz,że taka skala. U mnie to jest awans z minimalnej na 4,5k netto i umowę o pracę. Nieźle procentowo dopóki sobie nie uświadomić,że człowiek robi co najmniej za 2 i finansuje tą pracą leki które zamiast go leczyć jak teoretycznie powinny muszą podtrzymywać zdolność do trwania w tej patologii. Nawet jak się zbierze poduszke finansową to gdyby nie to,że to małą dziura w Polsce powiatowej kompletnie nie warto... Właściwie dzisiaj powinienem się już brać za zapierdalanie ale... k⁎⁎wa psychicznie nie mam siły od kilku tygodni nie miałem wolnej soboty i niedzieli tak naprawdę bo albo robota albo spanko.Zjebane to stary.Zjebane jak ja.

Zaloguj się aby komentować