Jest gruba afera w #tychy, którą usiłują zamieść pod dywan.


W parku wodnym załączył się alarm pożarowy, a obsługa zamiast ewakuować klientów stłoczyła ich w korytarzu i na klatce schodowej by powoli rozliczyć każdego klienta z czasu zakodowanego na gumowym "zegarku".


W tym kraju najpierw ktoś musi zginąć, by była prawdziwa afera i złapanie za ryj winnych.


Dobrze, że Polacy to już takie bezjajeczne niewolniki, że nikt nikogo nie stratował, tylko każdy grzecznie i bezmyślnie czekał pozwalając robić pracownikom tego miejskiego przybytku kur*ę z przepisów BHP i prawa.


https://m.youtube.com/watch?v=SM4qwA_UxKs


#wiadomoscipolska #afera #bekazpodludzi #patologia

Komentarze (35)

A był rzeczywiście pożar i niebezpieczeństwo czy ktoś papierosa sobie odpalił w kiblu?


Ludzie nie chcieli być tymi Janusza mi biznesu co szybko uciekną żeby zaoszczędzić 2zl

@grigor252 otóż to, pamiętam jak wzywałem karetkę do ziomka po pobiciu (spotkanie zupełnie przypadkowe bo wychodziłem z lokalu) to ludzie w barze zadawali mi pytania typu "Czy jest Pan z policji"

Nie wiem dlaczego ludzie się boją, dla mnie to co się ogólnie dzieje jest dziwne.

#bekon xD

Po⁎⁎⁎⁎ne. Ale miałem kiedyś akcję z innej strony - pracowałem w sklepie i włączył się alarm właśnie przeciwpożarowy w całym centrum handlowym. Klienci wychodzili bardzo powolnie ze sklepu, a jeden dziad uparcie stał przy kasie - bo on chce odebrać paczkę i już! Praktycznie go wypchnąłem ze sklepu zanim sam wyszedłem i jeszcze skargę na mnie napisał potem a pożar był rzeczywiście, w punkcie bistro się coś paliło.

@4pietrowydrapaczchmur taaaa, bo opary chemiczne czy dwutlenek węgla z uszkodzonej pompy zobaczysz w formie dymu... Jasne. Leżąc na glebie i umierając. Co za debilny komentarz.

@Frus dobra postawa. Też nie mam pojęcia o co chodzi. Każdy patrzy własnych czterech liter. Czy na ulicy czy w zakładzie pracy. Każdy mądry dopóki kierownik nie przyjdzie i trzeba się odezwać

@grigor252 Bo ogólnie czynienie dobra jest rozdmuchiwane w mediach społecznościowych i za dobre uczynki teraz oczekuje się poklasku, dawniej był to normalny ludzki odruch.

@Kismeth


by powoli rozliczyć każdego klienta z czasu zakodowanego na gumowym "zegarku".


To ludzie też barany, jak bym skrzyknął kilku klientów i obił mordy tym debilom.

Nadają wszyscy na biednych ludzi w kolejce, ale jak bym zapłacił 200 złotych, ledwo wlazł do basenu i kazali mi sperd... to też bym stał by odzyskać kasę. Zwłaszcza jak by alarm był fałszywy. Natomiast jak miałbym dopłacić 3,5 zł to bym chciał zwiać i robić aferę w internetach. Taka ze mnie cebula:)

@Libek_ateuch_paskudny U nas nie jest tak źle, Ukraińcy jak przyjeżdżają robić to przecierają oczy ze zdziwienia jaki tutaj "zachód". Naprawdę dużo się zmieniło. Ale jak widać, nie wszędzie.

@Kismeth A kogo obchodzą Polacy ? Bidet przyjechał do Kijowa, c⁎⁎j tam z palącymi sie Polakami.

Pamietajcie, że stali klienci mają 5% znizki na pierwsza godzinę :^).

Zastanawiam się jakie rzeczywiście mają procedury w Aquaparku. Jeśli naprawdę "zadziałały dobrze", to przynajmniej wiadomo kogo prokurator może oskarżyć za ich sporządzenie i zaakceptowanie.


Na filmiku widać, że ludzie stoją na tych przeszkolonych schodach - prowadzą one od szatni do recepcji. IMHO droga przez szatnię rekreacyjną to najdłuższa potencjalna droga ucieczki z budynku. Trzeba z basenu wejść na piętro, przejść przez labirynt szafek i przebieralni, zejść na dół tymi zakręconymi schodami i dopiero jest się w recepcji. Jednocześnie jest wiele innych wyjść bezpośrednio z hali basenowej na zewnątrz - zaczynając od wyjścia przy basenie zewnętrznym, którym wg. opisu część gości została ewakuowana.

Chyba jest nawet wyjście ewakuacyjne bezpośrednio z tej klatki schodowej - niewymagające przejścia przez recepcję.


Ten przypadek pokazuje, że nie tylko obsłudze budynku zabrakło szkoleń przeciwpożarowych. Również tłumowi ludzi zabrakło zdolności trzeźwego myślenia by w przypadku ewakuacji kierować się za znakami - a nie za tłumem.


Ciekawe jaką przewidują procedurę zapewnienia bezpieczeństwa po poprawnie przeprowadzonej ewakuacji. W zimie opuszczenie budynku przez tłum nagich i mokrych osób też może nieść zagrożenia. Ciekawe czy mają przygotowane choćby te głupie folie NRC w punkcie zbiórki ewakuacyjnej?

@Kismeth Czytałem 30 lat temu AKWARIUM Suworowa. Była tam akcja alarmu w jednostce wojsk pancernych. Jeden z pojazdów zepsuł się w bramie wyjazdowej, tak że inne czołgi zostały unieruchomione; nie mogły wyjechać na pozycje bojowe. I wtedy, główny bohater, imć Suworow wydał rozkaz roz⁎⁎⁎⁎⁎⁎lenia, okalającego tęże jednostkę muru. Na początku był kwas, ale później zbierał z tej decyzji profity.

Puenta: straż pożarna powinna wjechać na chama w obiekt, by otworzyć przejście ewakuacyjne.

Ale kto ma na tyle jaj... Nie piję do straży pożarnej; jedyna służba, którą cenię.

Zaloguj się aby komentować