@JaktologinniepoprawnyWTF 100 ton, wszystkiego. Musisz zabrać ze sobą wodę, podstawowe wyposażenie, pewnie jakąś windę (chyba, że będą skakali ze spadochronów z tego po lądowaniu), całą aparaturę podtrzymującą życie, stworzyć i wybudować w środku miejsce do życia ze ścianami, podłogami, miejscami do spania, ćwiczeń itd. Absolutne minimum żarcia na 9 miesięcy to jest 700 kg na osobę. 275 kg wody na osobę (licząc zaledwie 7% strat wody). To jeszcze trzeba gdzieś zmieścić oczywiście - bo waga to nie wszystko.
Samej przestrzeni (pustej ładowni) jest na 17 osób - przyjmując wyliczenia NASA. To zostanie ograniczone, bo woda, aparatura, infrastruktura (sprawdź jak wyglądają i ile przestrzeni zajmują same toalety), śluza, skafandry, osłony przed promieniowaniem. Miło by było mieć bardzo dobrze wyposażoną salę medyczną, bo nie będzie się dało nikogo ewakuować na Ziemię - rtg, operacje, dentystyka. Sama siłownia zajmuje sporo miejsca - to też NASA ma doskonale wyliczone.
To jest absurdalnie skomplikowane, a problemów jest multum - a mówimy tylko o samej podróży, zakładamy, że nas nie interesuje czym będą oddychali i co będą jedli i gdzie mieszkali po wylądowaniu. Warunki na Marsie są dużo gorsze niż na Antarktydzie. A jakoś nie zakładamy tam kolonii i nie osiedlamy ludzi, mimo iż tam przynajmniej jest normalne powietrze do oddychania i w opór wody.
To są czyste mrzonki. Fakt, że rakieta z satelitą gdzieś może dolecieć, to jeszcze nie znaczy, że da się tam tak samo łatwo dostarczyć żywego człowieka.
Zacznij tę serię i zobacz ile jest tych problemów.
[i widzę, że do całej reszty bajek nie próbujesz nawet startować: Hyperloop, Boring Company, Semi, Bot, autopilot w Tesli]