Jak poprowadzić rozmowę z psychologiem by powiedziała co jest źle ze mną? Rówieśnicy i internauci od razu widzą, że chory psychicznie a psycholog sprawia wrażenie jakby nie widziała. Już byłem kiedyś na NFZ i pan mi nie powiedział.
#psychologia
Jak poprowadzić rozmowę z psychologiem by powiedziała co jest źle ze mną? Rówieśnicy i internauci od razu widzą, że chory psychicznie a psycholog sprawia wrażenie jakby nie widziała. Już byłem kiedyś na NFZ i pan mi nie powiedział.
#psychologia
@Dudleus Jedna czy dwie rozmowy to za mało.
Mi wstępne PTSD postawiła po kilku wizytach, a dopiero po kilku miesiącach inne diagnozy, a raczej sugestie, bo pełna weryfikacja po specjalistycznych testach.
Psycholog ajpierw musi poznać człowieka, historię i osobowość żeby mógł coś powiedzieć.
@myoniwy na 1 wizycie jak zacząłem mówić to nawet była możliwość, że nie wypełnienie całego czasu bo nie wiedziałem co mówić to odebrałem to, że się pani nie chce siedzieć zemną i mam wrażenie, że to ona powinna mnie ciągnąć by ważne informacje dostać
@Dudleus nie miałeś historii z życia żeby przez godzinę gadać? Masz pewnie koło 30 lat. Nawet zeszły tydzień można opowiadać dłużej, choćbyś grał na konsoli przez 12h dziennie.
Historie z dzieciństwa, w co się bawiłeś, co jadłeś a co nie, czy miałeś kolegów czy nie, kiedy zacząłeś jeździć na rowerze, jakieś najstarsze wspomnienia.
Nawet największy no-life ma jakieś historie z życia (non personal)
Zapisz się po raz kolejny, jak masz trochę kasy to prywatnie, będzie szybciej i prawdopodobnie bardziej z podejściem "dla pacjenta" a nie "dla kasy". I mów cokolwiek ze swojego życia, byle by prawdę. Szkoła, to masz kilkanaście lat do opowiedzenia, jak się uczyłeś, ulubione przedmioty, co robiłeś przed i po szkole, relacje z rówieśnikami najlepiej z przykładami, prawko masz to też możesz opowiedzieć jak zdawałeś, historia na kilka minut. Praca, to też jest kopalnia historii, przecież jakieś interakcje społeczne są. Nawyki jakie masz (nie wiem, dupę podcierasz zawsze 3x trzema listkami, żart xD)
Relacje z rodziną, rodzice, rodzeństwo i dalsi. Kiedy się z nimi widziałeś, czy obchodzisz urodziny/imieniny, czy składasz innym życzenia (dzień kobiet, dzień dziecka, święta itp).
Widzisz, tyle rzeczy do opowiedzenia, po kilka zdań na każdy z tych tematów, i nie da się tego w jedną sesje 1h zdobić, zwłaszcza jak zacznie się rozwijanie jakiegoś tematu i pytania.
I nie zafixuj się na aktualnym temacie z kobietami, wiem że to jest frustrujące (I'm alone too), ale to nie jest sytuacja do rozwiązania w jedną sesję.
Będzie dobrze ziom, tylko troszkę chęci.
@myoniwy nie pytała o nic z tego co wymieniłeś. Mówiłem, że nie radzę sobie z rówieśnikami.
@Dudleus ale że co źle? Chcesz diagnozę czy pomoc?
@Analnydestruktor no właśnie chce się dowiedzieć co jest źle ze mną, że nic w życiu nie wychodzi. Wszyscy w moim otoczeniu mają mnie za chorego psychicznie.
@Dudleus wszyscy.... Nie wiem czy tak samo określali nauczyciele, sąsiedzi, czy rówieśnicy z patologicznych środowisk
@Analnydestruktor nie potrafię jednego zdania złożyć by nie było masy błędów komunikacyjnych w nim.
@Dudleus
@Analnydestruktor nie potrafię jednego zdania złożyć by nie było masy błędów komunikacyjnych w nim.
W takim wypadku tym bardziej powinieneś mieć przygotowaną wypowiedź z góry. Napisaną, a potem poprawioną i przepisaną jeszcze raz. Najlepiej przepisaną innego dnia, wtedy będzie łatwiej wyłapać nieścisłości i diagnozy zastąpić faktami.
Ja przed pójściem do psychologa wypisywałem objawy psychologiczne, które przeszkadzają mi w normalnym funkcjonowaniu. Ta przeszkoda w normalnym funkcjonowaniu też jest ważna.
Czyli np. random w internecie mówi, że jestem wariatem - źle.
Mam duże trudności w nawiązywaniu znajomości. Czuję się bardzo dziwnie w czasie rozmowy i nie wiem co powiedzieć, jak pociągnąć zwykłą rozmowę - dobrze.
Pierwsze jest złe, bo to diagnoza kogoś bez uprawnień. Mała wartość.
Drugie jest dobre, bo to własna obserwacja i opiera się na faktach, a nie ocenie.
Np. jestem nienormalny w podejściu do kobiet będzie niby tym samym co w drugim przykładzie, ale już w formie diagnozy, czyli źle przedstawionym.
Zwracaj szczególną uwagę na takie oceny, ponieważ masz głęboko zakorzeniony nawyk mówienie, że jesteś "nienormalny". A to nie przekazuje informacji, bo według jakich kryteriów diagnostycznych postawiłeś taką diagnozę i skąd masz wymagane do tego doświadczenie? Dlatego lepiej skupić się na faktach.
Inny przykład:
Ocena: jestem kompletnie spłukany.
Fakt: mam na koncie 5 zł.
https://www.wikihow.com/Make-Friends-if-You%27re-Autistic
Możesz też użyć tego albo poszukać podobnego poradnika, który opisuje jak robić "small talk". I potem zrobić notatki z 50 prób, opisując jak poszło, jak bardzo nie wiedziałeś co robić i może jeszcze kilka rzeczy, w każdym z 50 przypadków. I potem pokazać to lekarzowi. Będzie bardziej skłonny uznać coś takiego, niż samo stwierdzenie, że ćwiczysz smalltalk, ale robisz 0 postępów.
P.S. bardzo polecam przeczytać wszystkie poradniki dla autystyków na wikiHow. Mi bardzo pomogły i to na nich głównie budowałem skille społeczne. Na co zwracać uwagę, czego nie robić, jak zauważać, że ludzie chcą\nie chcą z tobą rozmawiać, itd.
@Dudleus chyba Ty! Jak dobrze trafisz to teraupeuta sam sobie poradzi i Ci pomoże bez stawiania jakiejś tam diagnozy. Ale, ale ... jak chcesz cos zmienić to noe możesz sie opierać tylko na pomocy z zewnątrz.
Serio, poszedł bym za wskazówkami od @Legendary_Weaponsmith - to moze być dobry wektor!
Z fartem Dżej!💪
@Legendary_Weaponsmith w prywatnej rozmowie nawet możliwości się odezwania bo wszyscy widzą po mnie tylko choroby psychiczne. W wiadomościach nawet jak kopiuje od ekspertów, z podręczników to zawsze jest źle.
@AndrzejZupa nie wiem jakie są techniki chcenia. Mi się całe życie nic nie chce, niczego nawet nie spróbowałem, tylko przeglądam social media całe życie.
@Dudleus
W wiadomościach nawet jak kopiuje od ekspertów, z podręczników to zawsze jest źle.
Wiadomości od ekspertów small talku czy podrywania?
Może najpierw bądź komfortowy w small talku, a potem przejdź do matrymonialnych? Takie stopniowanie i mierzenie sił na zamiary.
Jak już lekko będzie przychodził small talk, to dużo lżejsze będzie podrywanie.
Druga rzecz, masz bardzo binarną ocenę sytuacji i to cię bardzo dołuje.
Powiedzmy, że były trzy rozmowy. Jedna poszła 0\10, druga 3\10, trzecia 1\10. Przy ocenianiu binarnym wszystkie poszły źle. Przy skali 1-10 już nie wszystkie były tak źle.
Trzecia, przy ocenie, oceniaj tak jakbyś oceniał kogoś kto w ogóle nie umie w small talk i ma z tym wrodzone\nabyte trudności. A nie jakbyś oceniał zawodowego podrywacza albo kogoś neurotypowego.
Przy ocenianiu najlepiej w ogóle wyobraź sobie, że patrzysz na film i oceniasz kogoś innego. Sprawiedliwie, a nie surowo, byle tylko dać komuś 0 punktów.
Twoim celem nie powinno też w ogóle dojść do oceny 10\10 za dziesiątym podejściem. Wyższy wynik w ogóle nie powinien być celem! To cię będzie tylko blokować i dołować. Celem powinny być repsy. Ileś powtórzeń. Np. 100. I wtedy weźmiesz notatki, spojrzysz na pierwsze 10 i ostatnie 10 i możesz faktycznie powiedzieć, że w tych pierwszych 100 nie było postępu.
Ocena służy głównie wyciąganiu wniosków i poprawie. Czyli np. co było dobrze. Co było źle. Co mogło być lepiej.
Pilnuj się, żebyś nie używał jej (oceny) tylko po to, żeby sobie dokopywać i zniechęcać się do kolejnych podejść, bo wtedy po prostu dajesz się skusić zabawie w bullying. Sami też możemy się byllyingować i mimo, że to boli, to jest w tym przyjemność. Dlatego trzeba się pilnować żeby tego nie robić, a robić ocenę w celu poprawy sytuacji.
Bądź realistą i miej trochę pokory. Dopasuj poprzeczkę do swoich umiejętności, bo inaczej będziesz cały czas się zadręczać i mówić, że wszystko robisz źle cały czas i nie ma progresu.
Zacznij od small talku, nie podrywania. Obierz za cel 1000 konwersacji w rok, a nie udany podryw za 10-tym razem. I oceniaj od 1-10 albo lepiej 1-100. Bierz pod uwagę swoje trudności, a nie porównuj się do innych. Znajdź zawsze jedną rzecz, która poszła dobrze. Nawet jeżeli to miałby być mentalny fikołek jak "w ogóle zagadałem i mówiłem wyraźnie". Oceniaj siebie jak dobry, motywujący trener, a nie taki chujowy, który się tylko wyżywa na słabszym.
P.S. zainstaluj Linuxa i idź na meetup Linuxowy. Będziesz mógł rozmawiać o czymś o czym każdy chce gadać. I połowa ludzi będzie w spektrum, nawet jeżeli część się dobrze kryje.
Pozdro, trzymam kciuki.
@Legendary_Weaponsmith nie wiedziałem, że smalltalk i podryw to oddzielne specjalizacje. Myślałem, że jak ktoś się zna na relacjach "nie mam zahamowań w gadce" to będzie dobrze.
Przez całe życie i od 3 miesięcy treningów w rozmowie nie zrobiłem żadnych postępów. Wiecznie popełniam mnóstwo błędów komunikacyjnych. Nie potrafię wyciągać wniosków bo niezależnie co powiem/napiszę to jest źle i brak odpowiedzi z drugiej strony.
Nie ma poprzeczki na moim poziomie, zawsze są komentarze, że za duże wymagania mam.
Mam nagrywać rozmowy do analizy?
Fajnie, jeszcze muszę specjalnie używać Linuxa i chodzić na meetupy liniowe.
@Dudleus
Mam nagrywać rozmowy do analizy?
Nie, raczej załóż zeszyt i notuj podejścia. Jak już zauważyłeś, pisanie może ci nie iść, więc celuj w podejścia na żywo.
Rozmawialiśmy chwilę o pogodzie. Był zajęty i nie chciał rozmawiać. Dobrze: zapytałem co sądzi o pogodzie.
Źle: nie zauważyłem, że był zajęty i nie mógł rozmawiać.
Co można poprawić: próbować odczytać z sygnałów niewerbalnych czy ma czas rozmawiać.
Ogólna ocena 10/100 bo odpowiedział.
I potem nr 2 itd itp.
Fajnie, jeszcze muszę specjalnie używać Linuxa i chodzić na meetupy liniowe.
To był trochę żart. Ale ogólnie są sytuacje, gdzie ludzie są bardziej nastawieni na smalltalk. Albo ludzie, którym np. płacą za rozmowę z tobą. Np zapytać ekspedientkę w sklepie czy ta bluza na tobie dobrze leży. Wtedy poniekąd musi ci odpowiedzieć.
No niestety, wygląda na to, że nie jesteś mistrzem smalktalku i jeszcze przez jakiś czas będziesz popełniał mnóstwo błędów.
Tylko że w ten sposób skupiasz się bardziej na procesie, a nie konkretnym przypadku który poszedł źle. I zaczniesz akceptować, że to nie jest jakiś super tekst, który musisz rozpracować, ale raczej skill, który wyrobisz z czasem.
@Legendary_Weaponsmith moi sąsiedzi to starsi ludzi i nie mam problemów z nimi rozmawiać. sąsiadka jak mnie widzi zawsze komentuje mój wygląd i "czemu nie masz dziewczyny a widzę innych z dziewczynami?". Nie mam problemu zapytać o towar w sklepie czy coś załatwić, zapytać o zajęcia z samoobrony piękną recepcjonistkę na siłowni czy sprzęt jest wolny . Nie potrafię nawiązywać relacji, rozmawiać z rówieśnikami lub współpracownikami zawsze jest źle bo to się nie odzywam a jak odezwę to się śmieją ze mnie lub mają za chorego psychicznie. Czytałem kilka książek o komunikacji, byłem na szkoleniach z tego i miałem wykłady, gry integracyjne.
Trudno mi notować bo nie zapamiętam każdego szczegółu i zamiast na rozmowie skupię się na obserwacji by wszytko potem zanotować. Już mam takie notatki z czatem GPT zrobione i kilkadziesiąt stron z tego.
Ja nie jestem nawet przeciętny w żadnej dziedzinie z niczym sobie nie radzę, jestem na dnie.
@Legendary_Weaponsmith Znajomy z internetu napisał mi:
"przykładowo ja mam tak że widząc przystojnego mężczyznę np. CHADa to raczej jestem pewna że ma laskę i taka jak ja to za niska liga. Dlatego zaskakuje mnie to że masz odwagę zagadywać do pięknych kobiet"
na co ja:"Jedną pytałem o zajęcia z samoobrony, drugą o wykonywane ćwiczenie. Konkretna sprawa do załatwienia a nie"siema, ale bym cię wydpupcył".
Z żadną długo nie gadam tylko kilka zdań, potem "dzięki, miłego dnia" i to cały kontakt. Oferty matrymonialnej nie składałem. Z jedną dobrze mi się rozmawiało i dużo o niej myślę, będę jeszcze raz próbował z nią rozmawiać.
@Legendary_Weaponsmith albo z dzisiaj: byłem w aptece mówię:"poproszę acodin i thiocodin" panią zawiesiła i powiedziała "nie można naraz brać" a ja: "wiem, nie będę chcę sprawdzić, które lepsze na kaszel"
@Dudleus
Z żadną długo nie gadam tylko kilka zdań, potem "dzięki, miłego dnia" i to cały kontakt.
To są naprawdę sukcesy. Nie możesz ufać części mózgu odpowiedzialnej za ocenę w takim razie, przynajmniej teraz.
Dlatego tak ważny jest fokus TYLKO na repsach, nie wynikach.
Oceniaj jakbyś oceniał dobrego kolegę, który ma z tym trudności, a za którego jesteś odpowiedzialny. Jakby to był film\postać z książki. Ważne żebyś to pamiętał. I ocena służy TYLKO wyciąganiu wniosków, żeby wiedzieć nad czym pracować.
W książce Alchemia jest z resztą ta przewrotna prawda - bardzo ładne laski (jeżeli pominiesz fakt stresu podejścia do ładnej laski) jest ŁATWIEJ wyrwać niż taką nie ładną.
Btw. Nie ma też nic złego, żeby umówić się np z grubą na sam seks. O ile dajesz z góry sygnały, że to tylko ONS. Np mówiąc, że to może być fajna przygoda, ale nic więcej.
@Legendary_Weaponsmith alchemia ilu milionom ludzi tym w tobie odmieniła życie i dzięki temu mają każdą możliwą partnerkę?
@Dudleus ale wcale nie chodzi o każdą możliwą. Chodzi o to, żeby być w stanie jakoś sobie poradzić kilka razy dosłownie. Raczej nie mam potrzeby być niewiadomo jakim ruchaczem. Miałem ogromny problem zrozumieć psychologię kobiet. I jakoś się przełamać żeby zagadywać i jakoś poświrować pawianka.
@Legendary_Weaponsmith jak to jest, że każdy po przeczytaniu książek rozwojowych, obejrzeniu filmu na YT ma same sukcesy tylko nie ja? Bo przecież te treści odmieniły życie każdego czytelnika.
Spróbowałem z bardzo ładną dziewczyną i się nie udało gdyż wszystkie kobiety na siłowni mają partnerów.
@Dudleus @Dudleus
@Legendary_Weaponsmith jak to jest, że każdy po przeczytaniu książek rozwojowych, obejrzeniu filmu na YT ma same sukcesy tylko nie ja?
No nie każdy. I sukcesy są efektem pracy, a nie przeczytania książki. Książka tylko pokazuje kierunek.
https://www.youtube.com/watch?v=xc3VG9JZM6I
Przykro mi, że ci się nie udało. Pewnie czujesz się chujowo. Siła nie polega na tym, że nie odnosi się porażek, ale na tym, że potrafi się później podnieść i próbować dalej. Dlatego starałem się pisać o wartości celowania nisko oraz celowania w wykonanie pracy, a nie w efekty.
Mimo wszystko spróbowałeś, jesteś krok dalej. Na pewno dalej niż ci, którzy nie spróbowali. Podnieś prawą rękę, przesuń ją w lewo, przełóż przez ramię i poklep się w ramię mówiąc "dobra robota" bo na to zasłużyłeś.
Następny raz już nie będzie taki bolesny, a będzie ich jeszcze trochę zanim zacznie ci to wychodzić. Niestety to trudna sztuka, tym bardziej dla kogoś kto naturalnie nie ogarnia społeczeństwa. Ale wszyscy tutaj ci kibicują.
@Legendary_Weaponsmith jak nie każdy? Alechemia, jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi, nawyki warte miliony, czy dowolna książka rozwojowa to bestseller, który odmienił życie mionów na całym świecie i to gwarancja sukcesu.
Co mi po tych porażkach jak całe życie mi się nie udaje i się cofam w rozwoju? Robię co mi każą i zawsze to samo a potem jechanie po mnie, że moja wina, że źle robię, że nie chce mi się.
Mój mózg nie działa jak każdego i każda porażka mnie boli. Wszyscy myślą, że ja całe życie niczego nie spróbowałem i z łóżka nie wstałem, wrzucałem wielokrotnie dowody i dla nikogo to niewidoczne.
@Dudleus ktoś cię okłamał, kiedy mówił, że życie każdego człowieka zmieniło się od jakiejś magicznej rzeczy. Takich rzeczy nie ma. Nawet jeżeli są, to są tak rzadkie, że nie warto się na nich skupiać. Czemu cały czas oskarżasz mnie, albo innych tutaj, że mówimy albo robimy rzeczy o których piszesz teraz?
Co mi po tych porażkach jak całe życie mi się nie udaje i się cofam w rozwoju? Robię co mi każą i zawsze to samo a potem jechanie po mnie, że moja wina, że źle robię, że nie chce mi się.
Mój mózg nie działa jak każdego i każda porażka mnie boli. Wszyscy myślą, że ja całe życie niczego nie spróbowałem i z łóżka nie wstałem, wrzucałem wielokrotnie dowody i dla nikogo to niewidoczne.
Przecież nikt tutaj nic takiego nie robi.
Kiedy ostatnio spojrzałeś w lustro i powiedziałeś sobie "kocham cię"?
Kiedy ostatnio pogratulowałeś sobie PRACY, nie wyników?
Kiedy się ostatnio doceniłeś za coś?
@Legendary_Weaponsmith oglądałem seriale, które mi kazazno, czytałem książki i zawsze źle, że nie słucham, nie wyciągam wniosków a autyzm to tylko wymówka i trzeba chcieć się ogarnąć.
afirumuje się codziennie. Pracy sobie gratuluje przy grze na keyboardzie i produkcji muzyki.
@Dudleus
oglądałem seriale, które mi kazazno, czytałem książki i zawsze źle, że nie słucham, nie wyciągam wniosków a autyzm to tylko wymówka i trzeba chcieć się ogarnąć.
Niestety, autyzm jest specyficzny. Do tego wcale cię nie defniuje, możesz spotkać osobę z autyzmem, która nie ma żadnych problemów takich jak ty, a ma same z rzeczami, z którymi ty nie masz.
Z racji tego, że jest specyficzny, to ktoś używający normalnych kryteriów i nie wiedzący za dużo o autyźmie, będzie ci pieprzyć takie głupoty, nawet jeżeli ma dobre intencje. Tak jak 5 latek, który zwyzywa cię od idiotów, bo mu źle posmarowałeś kanapkę. Czy to znaczy, że jesteś idiotą? No nie, nie znaczy.
I trochę jest tak z tymi doradcami. NIestety, oni nie mają kompetencji doradzać komuś neuroatypowemu. Do tego nie mają kompetencji doradzać w ogóle - skupiają się na efektach, nie na procesie. Nie robią indywidualnego podejścia - jednym słowem, sczęście jak uda im się swoje dzieci wychować bez tworzenia traum i patologii. Bo już na starcie widzisz, że instalują wszystkim błędne wzorce myślowe.
Ja staram się bardzo dobierać to co mówię i jak mówię w kontakcie z tobą. Konkretne przykłady. Nie przejmować się, kiedy wychodzą z ciebie natręctwa w stylu mówienie, że jesteś najgorszy, mimo, że nikt nic takiego nie pisze.
Ale ja sam jestem lekko autystyczny i mam spokojnie ponad 100h wykładów i książek z psychologii, o autyźmie, adhd, neuroprzekaźnikach itd. i własne przejścia z tym związane.
A i tak staram się zachowywać pokorę, bo wiem, że nie wszystko wiem.
afirumuje się codziennie. Pracy sobie gratuluje przy grze na keyboardzie i produkcji muzyki.
takie ćwiczenie small talku to też trudna praca. nawet powstrzymywanie emocji to jest trudna praca - jak np. przy tak silnych emocjach, kiedy podchodzisz do kogoś, kto cię stresuje.
Tak chciałem dodać, bo rozwój duchowy to też praca. I nawet jak zrobisz postępy w podrywaniu czy innych rzeczach, a nie zrobisz w rozwoju duchowym, to jest ryzyko, że staniesz się zarozumiałym dupkiem
Nawet jeżeli nie widać tego od razu po budowie mięśni czy innych efektach, czytanie filozofii, czy książek uduchowionych, albo słuchanie podcastów itd. Nawet wykładów z psychologii. To wszystko buduje twoją "duchową" nogę. Daje więcej współczucia dla innych i siebie, i pozwala patrzeć na innych nie tylko umysłem, ale też sercem.
Przy takiej ilości pracy w rozwoju osobisto-intelektulanym polecam też trochę czasu spędzać z jakimiś duchowymi tematami. Dzięki temu jak już ci się uda stworzyć z kimś związek, będą większe szanse, że sie szybko nie rozpadnie w kłótniach. Bo niestety do tego często dąży faza po zakochaniu.
@Legendary_Weaponsmith Aspergerowcy mają mnóstwo kobiet. Ja mam problemy bo mi się nie chce nad nimi pracować.
Ćwiczenie smalltaku niczego mnie nie uczy poza tym, że się nie nadaję do tego.
Nigdy nie byłem zarozumiałym dupkiem w testach psychologicznych wychodzi mi IS/NFJ, że jestem relacyjny, pomocny itp. duchowość mnie nie jara, nie czuję tego i nie rozumiem. Uduchowieniy to nie ludzie dla mnie, niepewnie się czuję przy nich. Słuchałem tollego, pisałem z osobą uduchowioną. Zrozum, że ludzie mają różne gusta i to nie jest dla każdego. Jak ktoś woli koty to nie będę mu proponował psa.
Nie ma co gdybać bo się nie dogadamy i tak nie wyciągane wniosków.
@Dudleus To zależy z jakim psychologiem. W różnych nurtach są różne podejścia.
Jeśli źle wybierzesz to i za 4 miesiące nic nie będziesz wiedział.
@Marchew to nie terapia tylko wsparcie psychologiczne
@Dudleus Nurty psychologiczne to też forma kontaktu z pacjentem. Rożne nurty, różne podejścia.
@Marchew takie info znalazłem o tej pani

@Dudleus Jeśli za darmo to bierz.
Ale płacąc poszukał bym kogoż z certyfikatem CBT.
@Marchew to do mi dali za darmo
@Dudleus Skoro dają to idź i skorzystaj.
@Marchew już raz byłem
Choroby psychiczne to diagnozuje lekarz psychiatra. Psycholog to tylko taki terapeuta.
@Kronos i tak, i nie. Formalnie, masz rację w pierwszym zdaniu. W drugim już mieszasz pojęcia. Psychoterapeuci nie muszą być z wykształcenia psychologami. Może to być osoba po studiach pedagogicznych, lekarskich (psychiatra) czy innych naukach humanistycznych, o ile ukończyła czteroletnie, akredytowane szkolenie z psychoterapii.
Choroby psychiczne diagnozuje lekarz psychiatra, często w oparciu lub ze wsparciem psychologa.
Diagnozy psychologiczne też istnieją, są normalną praktyką psychologiczną.
Psychoterapeuci też stawiają swoje diagnozy. Czasami potrzeba na to wielu spotkań. Mogą się nią dzielić z pacjentem/klientem, jeśli uważają, że ta wiedza pomoże osobie.
@Dudleus to tak nie działa, że przyjdziesz z jakimś nastawieniem i wszystko dostaniesz na tacy. Psychika jest złożona. Trzeba czasu, żeby ocenić stan pacjenta, żeby mu nie zaszkodzić. To nie Ty masz prowadzić rozmowę tak, żeby uzyskać daną diagnozę. Psychoterapeuci mogą się dzielić z pacjentem diagnozą, jeśli uważają, że ta wiedza pomoże osobie. Poza tym, na diagnozę potrzeba wielu spotkań. Czasami kilku, czasami kilkunastu, czasami więcej. Jak masz jedną podręcznikową sprawę idzie trochę szybciej, a jak nałożą się trzy, to długo trwa różnicowanie tego, co Ci nie dolega. Każdy człowiek jest inny i ma inne doświadczenia, a nieprawidłowa, za szybko postawiona diagnoza krzywdzi bardziej, niż niewiedza.
@fisti jakoś każdy inny widzi po mnie od razu, że jestem chory psychicznie
@Dudleus widzą to, co jest powierzchowne. Co ci inni wiedzą o chorobach psychicznych? Pierdolą. Ja też nic nie wiem o chorobach psychicznych.
To ma być argument? Jak na kogoś w autodiagnozie spektrum autyzmu czy aspergera wyjątkowo płytko traktujesz podejście oparte na nauce. To niech rówieśnicy i internauci Cię diagnozują, leczą i pomagają, skoro im ufasz. Ja bym tego nie robił. Nauroatypowość to nie choroba psychiczna. Frustracja odbiera Ci pokorę.
@fisti tylko gdy byłem u psychologa i psychiatry to nikt mi nie wierzył, nic się nie poprawiło w postrzeganiu mnie.
@Dudleus od pójścia jeszcze daleka droga do osiągnięcia zadowolenia z polepszenia swojego stanu. To wymaga pracy i czasu.
Skoro nie wierzą, to mam wątpliwości, że chcą dla Ciebie dobrze. Przecież nawet nie słyszą, co mówisz. Nie wierzyli, czyli nie ufają Twoim słowom. Ja bym im oceny swojego zdrowia nie powierzał.
Tak całkiem z innej beczki: A czy próbowałeś szukać znajomych wsród osób w spektrum autyzmu? Ciekawe, czy z nimi byś się dogadywał.
@fisti mam chodzić na zloty autystów? Mam jednego kolegę z autyzmem i ADHD z liceum zdiagnozowane miał za dzieciaka, nie łatwo się z nim dogadać i denerwuje gdy się go regularnie widzi. Użytkownicy hejto kazali mi iść do psychologa.
@Dudleus Nie wiem czy są takie zloty :D Rozumiem.
Nikt Ci nie każe. Co najwyżej sugeruje. To Ty masz władzę nad swoim życiem i tym jak nim pokierujesz.
Spisywałeś z psychoterapeutą kontrakt na temat celów w psychoterapii?
@fisti nie bo nie ma możliwości terapii. Poszedłem z uniwersytetu jest limit 8 spotkań i w regulaminie jest napisane, że to nie terapia,
Zaloguj się aby komentować