Komentarze (36)

@wiatraczeg ale zobacz jaka możliwość zostania sławnym, gdy Twoje dzieło powieszą w gablotce "co wyciągnięto dzieciom z ciała" w szpitalu na laryngologii.


Ja 2 razy byłem, chociaż nie wiem czy trafiłem do gablotki. Raz z ością w gardle i raz z kamykiem w nosie xD

@cebulaZrosolu Przypomniałeś mi jak kiedyś na podworku u kolegi zrobiliśmy włócznie z pręta zbrojeniowego i rzuciliśmy do takiego jednego, zeby złapał (xD). Wbiło mu się w stopę (w but) przechodząc między palcami. 0,5pkt za efekty.

@Afterlife ja miałem z kolegą pomysł by zrobić kuszę z resora samochodowego + metalowy pręt jako strzała. Strzał testowy oddany w drewnianą szope gdzie kolegi ojciec dużego Fiata trzymał. Przeszło przez szope, lewe drzwi Fiata i wbiło się w siedzenie xD

@wiatraczeg my dużo głupich pomysłów mieliśmy za dzieciaka. Ile dram przez to było - a to jednego ledwo odratowali, drugi wzrok odzyskał po miesiącu. Ogólnie to ja dość dobry pamiętnik mógł bym napisać jako tutorial "czego nie pozwalać robić dzieciom".

@cebulaZrosolu ja stary jestem, po takich akcjach to lepiej było zebrać opierdol od ojca kolegi niż miał do matki donieść i od niej zebrać.

@rm-rf

drugi wzrok odzyskał po miesiącu


Huh, to akurat ciekawe. Co się tam stało ? XD


@cebulaZrosolu no może nie jest to aż tak widowiskowe ale pewnych nietuzinkowych umiejętności to wymaga xD

@wiatraczeg mieszkaliśmy niedaleko poligonu no i jak przyjeżdżał pluton chemiczny na poligon to oni czego nie zuzyli to zakopywali w lesie a my wykopywalismy xD No i kolega sobie oczy zastał takim proszkiem z gazu łzawiącego. Nie pytaj co my tam pochowane mieliśmy xD

@tomilidzons na 99 proc jestem przekonany że właśnie tak było. Doslownie myślałem o tym że ktoś wrzuci takie coś do internetu jakies 2 dni temu.

@tankowiec_lotus no mi się strasznie kłóci w ogóle koncepcja zbierania słodyczy na halloween z uczeniem dzieci od małego, żeby nie brały rzeczy/słodyczy od nieznajomych...

@emdet w UK, a przynajmniej w Szkocji u mnie i wśród znajomych (ja nie mam dzieci) chodzi się do domów znanych dzieciom. Nie na odpierdol wszędzie. Wczoraj idąc na zakupy słyszałem, jak dziewczynka 7 lat około mówiła do rodziców „bądźcie ciszej, tu mają małe dziecko".

Niemniej ktoś mógł wystawić cukierki na zewnątrz - nie powinno się tak robić i takich brać (myszy, koty, psy, dzikie ptactwo), ale warto przykładowo sortować co od kogo było np. za rok by wykryć idiotę.

I jeszcze raz - chodzić tylko do domów, które znane są dzieciom.

@emdet mi też, dlatego chodzimy z dziećmi tylko po naszym bloku, a że jest na osiedlu tylko 50 mieszkań to każdy zna każdego. Tak do obcych chodzić to pojebane xD

U mnie wczoraj latała historia o srebrnym busie który dzieci porywa. Media społecznościowe to ściek. Nie wiem po co ludzie takie gówno wrzucają.

@dez_ mi kiedyś matka opowiedziała z wypiekami, że jej koleżanka opowiedziała, że jej znajomej dziecko porwali pod Auchan, wycięli nerkę i odstawili na parking.

Zapytałem tylko czy naprawdę uważa, że by nie wspomnieli o tym w żadnej gazecie i dlaczego mieliby odstawić dziecko w to samo miejsce, z którego je zabrali.

Jestem w 99% przekonany że "fake und gay"


Naas w podstawówce siostra zakonna w czasie postu straszyła że w czekoladzie znanej marki znaleziono narkotyki, a w Halloween właśnie gwoździami, szpilkami i pedofilami którzy zaciągają do domu, a pokemonami że to dzieła szatana i później dzieci skaczą z mostu.

Zaloguj się aby komentować