ja pi⁎⁎⁎⁎le, nic mnie tak w zyciu nie triggeruje jak niegospodarnosc finansowa mojej mamy.
-
przed chwila pokazuje mi gniazdka jakie kupila do mieszkania - 3 ramki potrojne za prawie 800zl
-
wspomniany kiedys przeze mnie przycisk do kibla za prawie 2000zl
-
kilka lat temu nowy samochod z salonu (mercedes glc) na kredyt, wartosc jakies 250k
-
jak sie piec w domu zjebal i trzeba bylo wymienic, a nowy 16k to pomusz, bo ja nie mam
a to wszystko przy zarobkach na reke 6000zl, od 3 lat 8000zl
nie ze jej zaluje, i nie byloby w tym nic zlego co robi, ale potem mi jeczy, ze nie ma kasy, albo ze w mieszkaniu musi rezygnowac z jakis rzeczy stalej zabudowy, bo za drogo. no tak, przycisk do sracza wazniejszy. samochodem jezdzi kilka tys km rocznie, nie pracuje (zarabia z wynajmu domu), wiec wielki, nowy suv to jest to czego potrzebuje.
ojciec nie byl taki rozrzutny, wrecz przeciwnie, ale to on zarabial w tym domu, mama sie opiekowala domem i nie pracowala od kiedy sie urodzilismy. latwo sie wydaje latwe pieniadze.
#gownowpis #ekonomia

