Dyskusja użytkownika ql00
I tera na koniec, jak sie jeszcze nie nażarłeś to może na kolacje opierdzielisz salatke Cezara, ale po tym calym szalenstwie to moze lżejsza wersje i bez udziwnienego sosu, tylko juz raczej tak na wyjebce #pomyslynaweekend
Salatka:
-
1 duża sałata rzymska (około 250–300 g)
-
300 g piersi z kurczaka
-
40 g Parmigiano Reggiano
-
80 g chleba, najlepiej pszennego na zakwasie
-
1–2 łyżki oliwy
-
1 ząbek czosnku
-
pomidorki
-
sól i świeżo mielony pieprz
Sos:
-
1 łyżeczka musztardy Dijon
-
1 łyżeczka sosu Worcestershire
-
3 lyzki jogurtu naturalnego
-
3 lyzki majonezu
-
lyzeczka dobrej oliwy
-
lyżeczka soku z cytryny
Jedziemy:
-
Kurczaka wez nie myj bo roznosisz zarazki po kuchni. od razu wez go przypraw sola i pieprzem i dawaj do opiekacza, zeby zrobil sie na zloto i zostal w srodku miekki. jak nie masz - jedziesz na patelni, tyle ze srodku musisz dojsc do 74 stopni. dlatego opiekacz lepszy.
-
Jak skonczyles z kurczakiem to od razu jedziesz z grzankami - tak samo, albo opiekacz albo patelnia, tym razem sucha
-
w miedzyczasie kroisz salate, mieszasz z sosem i wywalasz do michy albo na talerz
-
Kroisz pomidorki i do salaty hop
-
kurczak powinien juz chwile lezec po upieczeniu, wiec mozesz go w paski pokroic i dodac do salatki. ma byc przyjemnie cieply
-
jak chleb sie juz ladnie zrumieni, nacierasz go zabkiem swiezego czosnku, kroisz w kostke i na gore salaty i kurczaka hyc
-
na koniec starty parmezan ale wez tak na bogatosci najeb a nie jak u mnie, skromnie
