Hejo,

czy kupilibyscie uzywane auto( ale takie ponad 4+lat)na raty?( moze byc tez leasing,najem czy jakakolwiek inna forma finansowanie zewnetrznego)


Myslalem,ze sie ludziom w bliskim kregu naprawde powodzi,bo wszyscy uzywane auta za 60-70 tysi( wiek w okolicach 10 czy nawet 10+ lat jak sie pozniej okazalo xD) typu bmw/audi/merc/jaguar- a tu sie dowiaduje,ze kazdy kupil je na raty...

Ja j⁎⁎ie- czy naprawde stare bmw f10 jest takie za⁎⁎⁎⁎ste( z jakims podstawowym dieslem typu 520d albo 525d,nie pamietam ),zeby za model z 2012 roku placic 60 000 zl i kupowac to na raty?


Rynek będzie dalej zjebany jak ludzie beda takie auta kupowac w takich cenach placac grube raty...


Az sie zaczynalem zastanawiac czy ja jestem zdrowy na umysle,ze jak uzywane auto to wole kupic tansze,ale bez kredytu.

#motoryzacja #rozkminy

Komentarze (39)

Nie. Znajomi brali używki a potem tylko dokładali. Niektórzy tyle, że mogliby mieć biedniejsze auto ale za to nowe z salonu na 3 czy 5 letniej rozszerzonej gwarancji.

@Hasti bo popelnili blad, auta urzywane kupuje sie


A: rozjebane

B: uszkodzone


i jak sobie naprawisze to wychodzisz zazwyczaj w cenie rynkowej tylko z naprawionym i sprawnym samochodem a nie połatanym sztruclem xD


ale tego sie w polsce nie ogarnia


rzadko sprzedaje sie dobre i sprawne auto, ale wtedy i jego cena jest troche wyzsza niz "srednia rynkowa"

@jajkosadzone

czy kupilibyscie uzywane auto( ale takie ponad 4+lat)na raty?

Nie. Głównie ze względu na to, że założenia kredytowe/leasingowe mają wymagania ubezpieczeniowe i GAP.

Ja j⁎⁎ie- czy naprawde stare bmw f10 jest takie za⁎⁎⁎⁎ste( z jakims podstawowym dieslem typu 520d albo 525d,nie pamietam ),zeby za model z 2012 roku placic 60 000 zl i kupowac to na raty?


Nie. Kryzys wieku 50+?

Rynek będzie dalej zjebany jak ludzie beda takie auta kupowac w takich cenach placac grube raty...

Tak, będzie.

Zastanawiam się...

Tak jesteś zdrowy


Jeśli faktycznie szukasz jakiegoś auta pokazowego, fajnego i przystępnego, to polecam zainteresować się kupnem jakiegoś klasyka, ale będzie on wymagał wkładu czasu i pracy, ale będziesz też mieć satysfakcję.


Jak leasing to nowy z salonu, jak kredyt to pełen pakiet najwyższy model pro.


Jak gotówka fixed, to znajomy zaufany mechanik i plus 5-10% do wartości auta, na podróże i badania techniczne i dla mechanika

@jajkosadzone jak ktos chce to niech kupuje, jezeli te raty nie bada go bolaly, gdyby mial teraz wydac 60k plnow na raz, to chyba wolal bym 30 na rok sobie rozlozyc XD

@jajkosadzone Ja przejąłem leasing Toyoty Rav4 5 lat temu, miała wtedy pół roku i jakieś 6tys nabiegu. Zaoszczędziłem ok 30tys a dzis bym ja sprzedał po 5 latach za podobną kwotę, jeśli nie wyższą, ¯\_(ツ)_/¯

@jajkosadzone To tyle bym nie dał, wiem jakie koszty potrafi to wygenerować. Stać mnie na samochód za 200tys ale jednak wolę sobie jeszcze z 5 lat swoją pojeździć i nie rzucać sie w oczy, tak nawiasem mówiąc chyba nigdy jej nie sprzedam XD

@paulusll ciezko mi w to uwierzyc patrzac po otomoto, ale jesli tak bylo to musial byc totalny golas? Najtansza 2018r kosztuje 85k, a ceny wiekszosci grubo ponad 100k

@bartek555 4x4 ale tak, golas. ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ Mialem calke Subaru i szukałem czegos na szybko trafiła się ta Ravka, brakuje mi w niej tylko automatycznej skrzyni biegów.

@jajkosadzone Ja mam prostą filozofię - auta zawsze za gotówkę, i nie więcej niż 3x pensja. Rozważam teraz przekroczenie budżetu, ale przy założeniu, że sprzedam jedno z obecnych aut. Wtedy to co dołożę będzie poniżej 3 pensji.

@LondoMollari Jeśli kupujesz jako osoba prywatna to ma takie podejście ma sens. Jeśli na firme to leasing najzwyczajniej w świecie bardziej się opłaca, zwłaszcza jak nie jesteś na ryczałcie.

eśli kupujesz jako osoba prywatna to ma takie podejście ma sens. Jeśli na firme to leasing najzwyczajniej w świecie bardziej się opłaca, zwłaszcza jak nie jesteś na ryczałcie.

@Bylina_Rdestu To jasne. Oczywiście mówię to w kontekście osoby prywatnej. Do pracy to auta potrzebuję raz na ruski rok.

@wiatraczeg

Od bmw to chlop ma lat 35.

A co jest zlego w ubezpieczeniu ac albo gap?

Raz ukradli astre ojcu i na umowie bylo 40 000 zl i tyle oddali.

Tak samo w tym roku nie chcialo mi sie zarowek zmieniac to wezwalem assitance i na czas naprawy( mechanik sie nie spieszyl,tak samo ja)- mialem auto zastepcze.


Ja uwazam,ze to jest sa super sprawy,nawet w autach w wieku 10+ lat

A assistantance awaryjny z autem zastępczym-niezbedny

Tak kupilbym, bez zadnego problemu. Jest mnostwo aut, ktore kilku, a nawet 10 letnie kosztuja kilkaset kola.


Jesli ktos ma firme i sobie takim leasingiem robi koszty - super. O ile kupi sprawne auto to koniec koncow wyjdzie go mniej niz cena zakupu.


Jesli nie ma firmy i kupuje na kredyt - to c⁎⁎j komu do tego? Ja tez wolalbym kupic takie auto na kredyt (jakis rozsadny) niz placic gotowka, nawet jesli bym ja mial.


A jesli kupuje auto na raty, bo go nie stac i jest to dla niego ciezarem, ale sie musi pokazac na wiosce - no to coz, jego wybor. Tacy ludzie zazwyczaj szybko dostaja nauczke.

A co sądzicie o używanych autach z salonu? W sensie takie roczne lub dwuletnie, które normalnie mają gwarancję?

Ceny zazwyczaj jakieś -15% względem nowych.

Gdyby nie to, że na przyszły rok planuje budowę domu to już dawno bym pogonił swoje obecne i brał raty/kredyt na coś powiedzmy 2/3 letniego.

@ipoqi najlepszy wybor. Auto juz po najwiekszej utracie wartosci, bolaczki nowego auta zrobione na gwarancji, a przebieg i stan zazwyczaj jak nowy

@bartek555 jest niestety też druga strona tego medalu - często ludzie biorą te auta w leasing na 3 lata wiedząc że nie będą wykupywać, więc but w podłogę na zimnym, wymiany oleju co 30kkm i YOLO. Ziomek kilka lat temu tak chciał wymienić FRkę na Cuprę, obejrzał parę, pogadał ze swoim tunerem (ogólnie te FRki mają potencjał na moc, ale słabe sprzęgło) który przerabia te auta no codzień, i stwierdził że on komuś zrobi prezent zadbanym autem z olejem wymienianym co 10kkm, a kupi chuj wie co bo większość tych aut było deptanych bez sumienia.

Ale z drugiej strony jak ziomek w DE kupował trzyletnią 430 na firmę to była niemal jak nowa tylko szukał mu tego pośrednik i jak się pojawiła to się musiał od razu decydować, polowali parę tygodni.

@Odczuwam_Dysonans kazde auto trzeba sprawdzic, wiadomo. Mam kumpla, ktory kupuje drogie auta, typu 911, urus, g63 i dba o nie lepiej niz o zone mimo, ze sluza mu tylko po 3 lata (leasingi) i sprzedaje dalej. Od takiego chlopa to z zamknietymi oczami mozna kupowac. Ale tak jak mowisz, sa tez przegieci w druga strone, ale wydaje mi sie, ze nie jest duzo takich przypadkow. Najgorzej kupic poleasingowe, ktore bylo w wypozyczalni. Krzyz na droge ;)

@bartek555 myślę że to zależy od modelu, im droższe tym bardziej świadomie użytkowane, a jak ktoś bierze najtańsze co robi dobry czas na setkę pokroju właśnie Cupr, czy jakichś Meganek, to szansa na udeptańca wzrasta xD no i nie pomaga to, że zalecenia producenta to pewny remont po okresie gwarancji (albo jeszcze na niej, wtedy to pół biedy xD).

@tomasz-hejto-official

Masz na mysli dwunastoletnie bmw za 60 000 zl? xD

Auto jak auto,w zyciu bym nie wzial takiego auta na raty-dla mnie totalna abstrakcja brac na tak stare auto kredo i to na taka kase.

@jajkosadzone ja bym nie brał, bo wolę tańsze samochody na które nie muszę dmuchać i chuchać i po prostu biorę za gotówkę.

Ale ostatnio znajomy takiego chyba 4 latka poleasingowego wziął i sobie chwali. Przy JDG wychodzi korzystnie.

Wydaje na samochody nie wiecej niz oszczednosci z 6 miesiecy. Dzieki temu kupuje rozsadnie ekonomicznego 3-4 latka i nawet jak go rozwale to zbytnio mi nie jest zal. Samochod to tylko srodek transportu, narzedzie.

Zaloguj się aby komentować