Komentarze (32)

@tomilidzons Gotowanie jest naprawdę proste. Wystarczy znaleźć dobrze oceniony przepis, i dokładnie, co do joty, podążać za instrukcją. Nie rozumiem innych facetów, którzy jęczą, że nie umieją gotować. Każdy, kto umie jako tako czytać, używać wagi, noża, i zegarka będzie w stanie przynajmniej przyzwoicie gotować.

@LondoMollari zgadzam się i zawsze powtarzam że nie potrafię gotować ale potrafię czytać. Z tym że czasami trafi się taki przepis, że przygotujesz wszystkie składniki, robisz wszystko punkt po punkcie, a na koniec zostaje ci jakaś przyprawa którą nigdzie nie była wspomniana i to doprowadza mnie do białej gorączki.

Fajne są też przepisy hybrydowe czyli lecisz z przepisu a trochę podpowiada żona i zazwyczaj po dwóch uwagach już nie wiem co mam robić

@LondoMollari A kolejnym poziomem gotowania jest właśnie nie czytanie tego co jest w przepisach. Nie dotyczy ciast - tam nawet jak masz 35 lat doświadczenia robisz wg przepisu

@Ragnarokk No tak, z biegiem lat wchodzi wyczucie danej kuchni, ale początkującego nie ma co uczyć wyczucia, tylko wiernego podążania za przepisem. Mój komentarz był dla takich co mówią, że "nie umieją gotować" a nie takich, co bez smakowania ani mierzenia czasu, po dźwięku jaki wydaje garnek, wiedzą dokładnie kiedy wyjąć makaron aby był idealnie al dente. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@LondoMollari nie zgadzam się. Za łatwo wysuszyć kurczaka, rozgotować makaron albo warzywa zielone. Ale może to kwestia tego co kto uważa za „przyzwoicie”.

@tomilidzons w moim otoczeniu w miarę młodych chłopaków (żonatych);

  • 3 jest głównymi gotującymi w domach

  • 4 gotuje po równo

  • 2 gotuje żona

Tak wiem, dyskutuje z memem, ale to chyba bardziej sytuacja ze starszego pokolenia?

@FriendGatherArena powiedzmy w wieku rozpłodowym. Moja partnerka na ten przykłąd uczy ise gotować ode mnie, a jej koleżanki z pracy sa na poziomie zupek chińskich w wieku 30+

@FriendGatherArena mit dobrze gotujacych gospodyń był utrzymywany przez facetów, którym nie chciało się wody na herbatę ugotować.

@wombatDaiquiri powiedzialbym, ze umiejetnosc gotowania popularyzje sie mocno wsrod mezczyzn, ale ogolnie zamiera w calym spoleczenstwie. Ja u siebie gotuje, kobieta tez, ale ona sama przyznaje ze nawet sie nie przyklada do tego. Teraz mieszkam z kolegami, to dowiedzialem sie, ze jeden z nich potrafi na sniadanie wziac bochenek chleba, odgryzc go pare razy, zjesc pare kabanosow i mu to zupelnie pasuje. Drugi jest bardziej ucywilizowany i kroi sobie bulki, parowki, kladzie jedno na drugie i polewa keczupem. Ogolnie samym faktem, ze gotuje sobie chili con carne i spaghetti robie na nich wrazenie.

@FriendGatherArena byla by xD pewien rodzaj jebniętych bab tak ma, nie jest zle bo jest zle, jest zle bo ona musi mieć sie do czego przypierdolić bo to jedyna forma regulacji na którą wpadła w swoim pustym łbie xD

@tomilidzons jak mnie żona pyta "ile dodałeś tej przyprawy", spokojnie odpowiadam "tak żeby było dobrze" XD

Ja w 99% przypadków gotuje na wyczucie. Zwyczajnie wiem co jak smakuje/pachnie to wiem czego ile dodać.

Żona też gotuje bdb, ale zawsze według jakiegoś przepisu lub "na pamięć".

@tomilidzons Odpowiadam na mema, ale sporo szefów kuchni to faceci. U mnie od kilku lat tak się ułożyło, że jestem prędzej na chacie i w 80% przypadków ja ogarniam posiłki. Gotowanie jest proste jak jeb***.

Zaloguj się aby komentować