Komentarze (16)
Mój znajomy około 8 lat temu się obudził kilka koła uboższy, bo komornik wlazł mu na konto. Co się okazało- ktoś wziął na niego kredyt na dowód, który zgubił i zgłosił na policję i zastrzegł 2 tygodnie (!) przed tym jak ktoś wziął na niego krechę. Wywalił 1,5 k na prawnika, ostatecznie jest w plecy te ileś koła + te półtora. Aż się nie chce wierzyć, ale tak było, nigdy tego nie odzyskał.
@Fly_agaric Zabawne, że od 35 lat zmieniają się kolejne rządy, w Sejmie zasiadają coraz to nowi politycy, a nikt jakoś nie może rozwiązać tego problemu.
Pracowałem kiedyś w banku i kiedy klient składał podpis to musiałem porównać go z tym, zapisanym w systemie. Nie jestem grafologiem, ale wierzcie mi, nie da się idealnie podrobić podpisu. A w razie jakichkolwiek wątpliwości doradca bankowy może odmówić realizacji transakcji.
Moim zdaniem te lewe kredyty są realizowane nie w bankach, ale w jakiś szemranych biurach kredytowych, współpracujących z bankami. Tam jest ciśnienie na prowizje od kredytów, więc pracownicy nic nie sprawdzają, zatwierdzają jak leci.
Zaloguj się aby komentować

