Komentarze (18)

@Chmurkins no tam dalej to trochę mrocznie ale temat pracy jest dokładnie taki,


Wszyscy są trybikami mało sterowanej machiny która managerowie sprzedają że sterują a tak naprawdę zdają tylko relacje dlaczego się nie udalo zrobić tego czy tamtego w terminie


Kiedyś bym nie wytrzymał bym w takim środowisku ale jak się zrozumie że wszędzie tak jest to po prostu plyniesz w tych ekskrementach

O tak, mój ulubiony tool który w "sprawnych" rękach (i "sprawnej" głowie) staje się wirtualną tablicą na samoprzylepne karteczki

Abstrahując od żartobliwego tonu mema, to w prawdziwym życiu w większych projektach nie da się pracować 'samemu' - efektem byłby mega chaos, niespójność i brak możliwości planowania wydań. Jak ktoś robi mały projekt w jedną czy dwie osoby to oczywiście, nie ma co sobie śmiecić nadmiarowymi spotkaniami i formalizowaniem procesu.

@PinkSushi Nie zgodzę się. Piszę zawodowo EPRy do zarządzania NGO, myślę, że dość duże. Sam. Najdłuższy projekt 2 lata. Nie wyobrażam sobie już pracować w zespole, kiedy robisz jedną rzecz po parę razy, bo ktoś ma lepsze pomysły. Mam jedyny kontakt: "osoba oddelegowana do mnie z firmy klienta" - "ja" + czasami spotkania online, żeby się pouśmiechać i mieć kontakt z szefami.

@hao no i spoko, napisałam, że jak ekipa jest kameralna to można znacząco ubić takie zapychacze czasu, ale jeśli projekt (nawet mały) ma być dostarczony w zadanym terminie i wiadomo, że jedna osoba nie ma najmniejszych szans tego uciągnąć, to siłą rzeczy powstaje zespół ¯\_(ツ)_/¯ każdemu według potrzeb

@hao niewyobrażam sobie czekania dwa lata na wdrożenie jakiegoś nowego systemu. Jeżeli robisz to sam to znaczy, że nie są to duże projekty. Możesz być bardzo efektywny i możesz być warty 2 innych pracowników, ale nie będziesz miał "mocy" pełnego scrumu.

HURR DURR po co mi te projekt menedżery, jo by to som zanalizowoł, napisoł, przetestowoł, wdrożoł i przeszkoloł userow !!11!oneone

@Chmurkins i taki grzebek coś tam sobie grzebie w projekcie, a jak przychodzi nowa osoba, to się okazuje, że nie ma jak się wdrożyć, bo grzebek nie wyprodukował grama dokumentacji

Pomijając, że oczywiście na początku źle rozwiązał zadanie, bo nie zrozumiał o co w nim chodziło, a grzebkowy honor nie pozwolił mu dopytać :)

Zaloguj się aby komentować