Komentarze (22)
@strzepan niby tak, ale nie xD Jak chodziłem do technikum, to w 2. klasie nasza nauczycielka od anglika miała wypadek, na więcej jak pół roku poszła na chorobowe i z racji, że ta "nasza" nauczycielka uczyła pół szkoły szkoły, no to szkoła musiała kogoś ogarnąć na zastępstwo. Więc sprowadziła taką młodą dziewczynę- serio jeśli nie była zaraz po studiach, to niedługo po nich, max 3 lata. I może nawet potrafiła przekazać wiedzę i realizować ten materiał... jak już się udało, ale to była taka lala w stylu plastik-fantastik. Autentycznie chodząca wystawka producentów budowlanej wykończeniówki i remontów, bo tyle szpachli co ona miała na ryju to tylko przy robieniu ściany możesz zobaczyć. Połowa klasy się do niej śliniła jak reksio na widok szynki, a ona tylko z tego darła łacha. Połowa czasu to były głupie gadki i próby przeprowadzenia chociaż jednego tematu, które kończyły się... no wiadomo jak- nowa, młoda nauczycielka, klasa wyczuła, że można jej wejść na głowę. Może i na początku to było śmieszne, ale pod koniec co lekcja to było tak żałosne przedstawienie, że jak już po cichu się modliłem, żeby nasza stara nauczycielka wróciła.
Zaloguj się aby komentować

