#gotowanie #gotujzhejto
Jako że na święta dostałem nóż do filetowania, to pofiletowałem kurczaka ( ͡° ͜ʖ ͡°)
No i policzyłem sobie, jak bardzo opłaca się kupować kurczaka w całości, żeby potem pociąć go na kawałki.
tl;dr - nie opłaca się (° ͜ʖ °)
Zakup zrealizowany w społem, na ladzie mięsnej, ceny z tej właśnie lady (teoretycznie kurczaka można kupić w biedronce za 9.99, a nie za 11,99 - wtedy się może to bardziej opłacać, jak będzie mi się chciało, zrobie wyliczenia dla biedry)
Rozbierałem kurczaka z 5 raz w życiu, pozyskałem pierś z kuraka, skrzydełka, nogi i porcje rosołowe - jeżeli ktoś nie robi rosołku, albo nie je skrzydełek, to nie ma to absoloutnie żadnego sensu. Sam osobiście jem wszystko, moja baba jest fanatyczką piersi z kurczaka, a ja sam lubie ogryzać kości.
Z największych minusów, jest to że i tak nie zjem wszystkiego na raz, więc teraz kurak w częściach wedruje do zamrażarki i zostaje tylko to co zjem dziś, ewentualnie jutro.
W sumie najprościej będzie przedstawić Excel z wyliczeniami.
Zarobiono 0,36 zł
W czasie 2 min 30s
stawka godzinowa 8,64 zł/h
Wniosek - ni cholery się nie opłaca kupować całych kurczaków do rozbiórki.
Bardzo dziękuje za uwagę i pozdrawiam.





