Ejnar Mikkelsen, duński odkrywca, został sfotografowany w 1912 roku po tym, jak przeżył dwa i pół roku uwięziony na Grenlandii wraz z innym odkrywcą Iverem Iversenem. W oczekiwaniu na ratunek znosili ekstremalną izolację, głód i halucynacje.

Trafili tam z zaginionej wyprawy kierowanej przez Myliusa-Erichsena. Po tym, jak ich statek, Alabama, został uwięziony i ostatecznie zmiażdżony przez lód, reszta załogi została ewakuowana - pozostawiając Mikkelsena i Iversena na pastwę losu w jednym z najtrudniejszych środowisk na Ziemi.

Uwięzieni na dwa i pół roku, przeżyli brutalne arktyczne zimy, niemal głód i głęboką izolację, mieszkając w małej kabinie zbudowanej z ocalałych części statku. Polowali na jedzenie, zmagali się z miesiącami ciemności i cierpieli z powodu halucynacji i psychicznego żniwa ekstremalnej samotności. Pomimo tych warunków, udało im się odzyskać zapisy wyprawy - udowadniając, że Ziemia Peary'ego nie była częścią kanału oddzielającego Grenlandię - i ostatecznie wrócili do Danii jako bohaterowie.


#ciekawostki #historiajednejfotografii


fb/historycoolkids

e59ceb65-b664-48f6-bd94-1f4157db92dc

Komentarze (22)

@Half_NEET_Half_Amazing To ten wzrok szaleńca, właśnie tak wygląda ktoś kto stąpa po cienkim lodzie a wcześniej skakał po betonowych schodach...

Czemu ewakuowano całą załogę poza tą dwójką? To była ich decyzja, bo nie wiem, chcieli coś badać? Ciągnęli zapałki? Byli nielubiani?

We dwójkę wyruszyli odzyskać zapiski poprzedniej wyprawy, w tym czasie lód roztrzaskał statek. Pozostała a miejscu załoga zbudowała ten domek - po czym zostali uratowani przez wielorybników.

Zaloguj się aby komentować