Ej PCtowye świry, czy miał ktoś podobny problem, że w losowych momentach komputer zaczyna działać, jakby wpadł do smoły? Raz potrafi działać bezproblemowo przez cały dzień, a czasem tak jak w tym przypadku po kilkunastu minutach zwlania praktycznie do zera. Wszystko leży, i nie tylko program który jest otwarty, ale i cały Win11, w tym kursor, czy menadżer zadań
Komp nie wykazuje żadnych oznak jakby był pod jakimkolwiek obciążeniem, pracuje cicho.
Z ciekawostek jeśli teraz odpalę np. Renderowanie projektu w dowolnym programie do edycji wideo, to render będzie się odbywał w normalnym tempie, ale cała reszta wciąż bez zmian.
Restart kompa pomaga, ale to nie rozwiązuje problemu.
P.S. Tak, wiem, procek z czarnej listy 🫠
#pcmasterrace #windows

