@ostrynacienkim nie znam się bardzo na temacie, ale wydaje mi się, że w takich inwestycjach trzeba polować na okazję od znajomych na miejscu. I mieć wolny hajs, żeby wejść od razu gdy coś się pojawi.
Tak też działam, jakieś kontakty mam na Krecie. Już mi nawet parę lat temu pisał ziomek, że ma znajomych z UK, którzy po brexicie mają problemy, żeby na miejscu dłużej przebywać i chcieli spieniężyć hawirkę, bo stoi pusta. Ale była to miejscówka zdecydowanie poza moim budżetem xD
Inna sprawa, że gdybym mógł pracować zza granicy, to bym się nie zastanawiał nawet chwili, tylko już dawno żył w Grecji. Ale że mam mega intratną pracę, to szkoda mi jej rzucać, wolę odkładać