@razALgul tylko wiesz- zawsze jak się pojawia ta dyskusja, to zaraz jest paraliżowana właśnie tekstem "a co jak Komenda", albo inna domnienana niewinna osoba. Na co ja zawsze powtarzam- kara śmierci nie powinna być rozdawana w chipsach, a sam taki wyrok powinien być dużo bardziej rygorystyczny procesowo, żeby taki werdykt ogłosić. To raz.
Dwa- z Komendą to był wał od samego początku, po fakcie wiadomo kto kogo chciał wrobić i dlaczego, ale już pomijając to, to ja do dziś pamiętam tego świętego-matko-bosko-świeć-panie-nad-jego-duszą-o-zmarłych-to-dobrze-albo-wcale Lecha, jak pierdolił z przekonaniem, jakby poznał prawdę stojącą za światem, że ten "obrzydliwy" "zbir" i "degenerat" zasługuje na właśnie karę śmierci. Do dziś pamiętam, jak ten jebany aferzysta skokowy siedzący wygodnie na stołku ministra sprawiedliwości dwoił się i troił wywierając naciski, żeby tylko sprawie ukręcić jak najszybciej łeb, a człowieka wsadzić za kratki bez ani jednego twardego dowodu i mimo kilkunastu naocznych świadków, którzy zeznawali, że Komenda był z nimi na imprezie kilkaset kilometrów dalej w chwili morderstwa. Ta sprawa to jest wręcz antyprzykład argumentu w tej dyskusji, bo jeśli dowód jest niepodważalny, ostateczny i jednoznaczny i jeszcze dostarcza go sam sprawca, no to tyle.
Trzy- za @hist4min4- konsekwencje za taki błąd. Personalne, bez limitu wartości kary, a pokusiłbym się nawet o rozszerzenie majątkowe na rodzinę. Szybko by się ustawili do pionu jak poprawnie wykonywać swoja robotę.
No i cztery czyli mit resocjalizacji, która rzekomo działa, jak się zamknie na kupie bandę takich samych zdegenerowanych jednostek na kilka-naście-dziesiąt lat. Do dziś pamiętam case Trynkiewicza, który jak miał już być blisko wyjścia, to dał jakiś wywiad, gdzie dziennikarce prosto w oczy powiedział, bez żadnych aluzji, uśmieszków czy dwuznaczności, że jak wyjdzie, to znów będzie gwałcił i zabijał. Bo tak to dysfunkcyjne gównoprawo działa- jak zwyrodnialec mówi, że kogoś znowu zabije, to chuj, nikt nic nie robi "bo nie ma formalnych przesłanek i nic jeszcze nie zrobił", wszyscy czekają wcinając popcorn aż kogoś zgwałci, albo zamorduje i wtedy jest cierpiętnicze załamywanie rąk, pytanie czemu nikt wcześniej nic nie zrobił, czy nie dało się wcześniej tego wykryć i dopiero wtedy ruszają dupę, żeby zatrzymać takie zwierzę. I weź mi powiedz- warto takie gówno w ogóle trzymać przy życiu? Jeszcze z naszych podatków chuja utrzymywać, karmić i zapewniać mu bezpieczeństwo, żeby czasem ktoś mu nie zrobił tego co mu się należało jak psu buda? Wiem, kontrowersyjny take, ale dla takich podludzi nie mam absolutnie żadnej sympatii i w moich oczach powinno się ich zwyczajnie utylizować, bo się nie nadają do niczego, a już na pewno nie istnienia w społeczeństwie.