Dożywocie dla byłego prezydenta Korei Południowej

Były prezydent Korei Południowej Jun Suk Jeol został skazany na dożywocie za kierowanie zamachem stanu w grudniu grudnia 2024. W trakcie procesu prokuratura domagała się kary śmierci. Wyroki usłyszeli również współoskarżeni urzędnicy, a jego ogłoszeniu towarzyszyły nadzwyczajne środki bezpieczeństwa i obecność policji. Przed gmachem sądu zgromadziły się setki zwolenników byłego prezydenta.


#wiadomosciswiat #koreapoludniowa #zamachstanu

Onet

Komentarze (10)

@aerthevist Wyrok w trochę ponad rok po tym zamachu stanu, tam to szybko działają sądy. W Polsce ton dłuzej trzeba czekać na pierwszą rozprawę w sądzie.

@tomilidzons Abstrahując od konkretnie tej sprawy to akurat w Koreii Południowej można powiedzieć, działają szybko ale za to praktycznie zawsze cię skażą bo mają skazywalność na poziomie 99%, która generalnie nie jest zdrowa bo oznacza patologię w drugą stronę. (Taki sensowny maksymalny wg literatury to ok 95%)

Do tego jeszcze mają pojebany system że jak np jesteś sądzony za kilka rzeczy to każda z nich ma osobny wyrok i się sumują (to jest powiedzmy nawet ok) ale za to jak przy pierwszym wyroku cię uznają za winnego to przy drugim już dostajesz recydywę XD

@Czokowoko Tzn. to w sumie nawet logiczne, tylko to inna logika niż u nas. My recydywę rozpatrujemy w kontekście reakcji na karę. Korea patrzy na recydywę z perspektywy podejścia do porządku prawnego. Ktoś raz popełnił jedno przestępstwo? Ok, zbłądził. Ktoś popełnił wiele przestępstw? Łamanie prawa to dla takiej osoby norma, więc kara musi być wyższa. Innymi słowy - nasz system ma służyć zachęcie metodą kija do pozostania na ścieżce praworządności. Ich system ma na celu dodatkowo zniechęcić do wielokrotnego łamania prawa. Czy to działa? Cholera wie. Tak czy siak 99% skazań to patologia, no chyba, że wcześniej już występuje jakiś magiczny filtr, ale sądzę, że wątpię.

Zaloguj się aby komentować