Donald Tusk ogłasza, że PKB per Capita w Polsce przegoni ten sam współczynnik w Wielkiej Brytanii do 2030 roku.
#polityka #wiadomosciswiat #polska
Donald Tusk ogłasza, że PKB per Capita w Polsce przegoni ten sam współczynnik w Wielkiej Brytanii do 2030 roku.
#polityka #wiadomosciswiat #polska
@Shizue po tym początkowym tąpnięciu już się tam jednak ustabilizowało zaś nawet przy 6 letniej stagnacji (co jest wątpliwe) to dalej mamy do nadrobienia 10k dolarów na łeb.
Gdzie ponawia się pytanie, w jaki sposób? Polskie firmy jednak nie za bardzo chcą rosnąć na potentatów europejskich rynków - nie mówiąc o światowych. Są perspektywy na ekspansję polskiego przemysłu żywieniowego ale nie na gigantyczną skalę i też to tak mocno gospodarki nie popchnie.
Gdzie też budżet UE jest przydzielony do 2027, można się spodziewać mniejszych grantów z UE.
@DiscoKhan Obydwie strony mają swoją propagandę ale Tusk mówi że za 5 lat wg modeli dogonimy UK w PKB per capita bo przez Brexit i chroniczny kryzys gospodarczy Brytania ma problemy.
PiS zamiast tego wyzywa że "jeszcze Niemiec do nas przyjedzie szparagi zbierać" co jest głupotą bo musielibyśmy napompować pkb per capita do poziomu Kataru żeby Niemcy się rzucili na proste prace u nas.
@Marcus_Aurelius nie chodzi o całościowe PKB, tutaj różnica jest 58 880 (UK) kontra 49 060 (Polska). Dalej spora różnica ale nie aż tak gigantyczna. Ale mimo wszystko trudno sobie wyobrazić taki przeskok w zaledwie 6 lat. To nie jest kwestia rozwoju Polski tylko naprawdę czarnego scenariusza dla Wielkiej Brytanii, IMHO jednak trochę przesadnie pesymistycznego.
@DiscoKhan jeżeli uwzględnimy siłę nabywczą to o dziwo może się to udać:
https://data.worldbank.org/indicator/NY.GDP.PCAP.PP.CD?locations=GB-PL
@nyszom UK trochę już odbiło, a i u nas zaczynają się problemy z tzw. pułapką dużego wzrostu. Gdzie po prostu nie mamy za bardzo ma czym oprzeć tego przeskoku żeby dorównać do państw zachodnich zwłaszcza, że im mocniej nadganiamy tym bardziej dotacje z UE będą się kurczyć.
Mnie mocno ciekawi ile nam będzie przydzielone w 2027. Kolejna rzecz, że to się odkłada w czasie ale nasze opóźnienie energetyczne da nam o sobie znać. To będzie hamowac wzrost gospodarczy.
@paulusll chęci to może i będą ale nie wiem jak z możliwościami.
Po przeprowadzce mam parę wudatlow na świeżo i chyba będę w kincu musiał samochód jednak sobie kupić także parę stów na zbytki... No, mozkiwe że ja raczej w tamten weekend to będę pracować niestety. Zwłaszcza, że na na Hejto to obniżam średnią zarobków xD
@paulusll zobaczymy czy mi dziurę w brzuchu wywiercisz ale logistycznie w dwie strony to sama podróż wyjdzie z 7 godzin, to jeszcze nocleg trzeba było doliczać, bo taki kawał drogi żeby do knajpy tylko podbić to się trochę nie kalkuluje. Zwłaszcza, że pewnie pociągi wyjdą o jakiś dziwnych porach xd
Zabrakło w artykule doprecyzowania, że mowa o wartościach PPP, czyli skorygowanych o parytet siły nabywczej. W UK już wcześniej się przewijały teksty o tym, jak to Polska może ich niedługo pod tym względem przegonić (chyba nawet z dokładnie taką datą - 2030) i sądzę, że właśnie do tego mógł nawiązywać Tusk.
Jak dla mnie to trochę przewidywania na wyrost, oparte na ekstrapolacji trendów w momencie wyraźnej stagnacji UK, ale też nie jest to scenariusz kompletnie z d⁎⁎y wzięty i nierealny. Ja bym był jednak bardziej ostrożny i celował raczej w okolice 2035.
Zaloguj się aby komentować