Dlaczego landlordzi to tacy krwiopijcy, krętacze i w sumie złodzieje? Właśnie wczoraj zdawałem klucze do wynajmowanego mieszkania bo poszedłem na swoje z kredytem. No i co to była za jazda xD Zacznę od tego, że odkąd powiedziałem że się wyprowadzam to absolutna zmiana podejścia, stała się niemila i ledwo „dzień dobry” mówiła. Oczywiście ciągle męczyła d⁎⁎e, że chce pokazać mieszkanie najemcom nowym totalnie jej nie obchodziło, że sam mam pracę a poza robotą to remontuje nowe mieszkanie - najlepsze było to, że z trzy razy nikt nie przyszedł chociaż byli umówieni, dodatkowe kilka razy nie przyszła ona sama nie dając znać xD No i zdawanie kluczy - generalnie powiedziała że jest wszystko poniszczone, ona musi tu posprzątać bo jest syf i w ogóle, więc nie odda kaucji 3,5 tys. PLN. Generalnie od samego początku było to tak ukartowane, że nie zakładała zwrotu ewidentnie. No cóż, nie podpisałem tego śmiesznego protokołu, napisałem notkę że się z tym nie zgadzam i teraz czekam 30 dni na zwrot kaucji, a potem to chyba do sądu bo babsko mnie podkurwilo fest

#zalesie #gorzkiezale #wynajem

Komentarze (36)

@GazelkaFarelka moim ulubieńcem był chłop, który przyszedł oglądać mieszkanie i zapytał mnie dlaczego rezygnuje. No to zgodnie z prawdą powiedziałem, że dostałem kredyt i kupiłem swoje mieszkanie. Na co ten mistrz szpady giętej: „no jak ktoś chce dorabiać banki to niech dorabia” XD? Typie, lepiej bank i spłacić swoje niż napychać kabzę takiej pizdzie, pozdrawiam. Już mu nie chciałem mówić, że rata kredytu, czynsz i opłaty wyniosą mnie nawet sto złotych taniej niż ten wynajem xD

@GazelkaFarelka i zawsze można je sprzedać czy właśnie wynająć. kredyt jest dość uciążliwy ale to nie kotwica - i niestety niewielu bez kredytu może sobie pozwolić na zakup nieruchomości

@ERH to jest jakieś myślenie z dupy totalnie. "Nabijasz kieszeń bankom". Nie bankom a sobie tak na prawdę. Spłacasz i "do widzenia". Mieszkanie twoje. Możesz mieszkać, sprzedać, jak masz kaprys to bez pytania możesz wywiercić sto dziur w ścianie i nikogo nie pytać o zgodę. My z żoną za kilka lat będziemy mieć spłacony kredyt i za nic bym się nie zamienił na wynajmowane.

@WatluszPierwszy no rejczel kurwa, a jak możesz sobie pozwolić na nadpłatę to już w ogóle. Kredyt jest chujowy, ale sto razy lepszy niż wynajem. Zwłaszcza wynajem od jakichś cwaniaków

@3t3r Ta, i nie ogarnia że płacąc jej za wynajem to nie tylko na spłatę kredytu ale też na utrzymanie tego mieszkania ale nie xD przerzuca wszystkie koszty na wynajmujących Pizda xD

@ERH @WatluszPierwszy tyle się w życiu nasłuchałam o kwiatkach ze strony polskich landlordów, że bawi mnie, jak widzę w necie jak ktoś się pluje "a po co nabijać kabzę bankom, skoro można wynajmować i mieszkasz gdzie chcesz, dziś Warszawa, jutro Kraków". Zresztą zawsze wtedy widać, że takie teksty serwują albo dzieciaki co najdłużej bez mame i tate mieszkały w ośrodku wczasowym na koloniach, albo ludzie co zaraz po maturze wycięli do Reichu i wymądrzają się o życiu w Polsce z mieszkania wynajętego od jakiegoś funduszu Hansex GMBH albo niemieckich landlordów z dziada pradziada, którzy jeszcze za Republiki Weimarskiej pokupowali całe kwartały na wynajem.

@Vampiress o to to, zresztą „dziś Warszawa, jutro Kraków” to chyba największa bzdura jaką przeczytałem chyba na Onecie czy innym portalu opłacanym przez deweloperuchów - bo bo skąd tu na kaucje wziąć chociażby xD

@ERH zwykli ludzie też takie głupoty powtarzają. Tylko prawda jest taka, że jak ktoś może pozwolić sobie na takie szybkie zmiany miejsc pracy i zamieszkania, to zamiast "dziś Warszawa, jutro Kraków" ma wybór "dziś Dubaj, jutro Hongkong".

Zdjęcia warto trzaskać na wejściu i na wyjściu z mieszkania przy wynajmie. Nikt Ci nie przyklei później usterek które już były.

@dez_ niestety, zapomniałem zrobić je na wejściu ale jak wychodziłem to… też zapomniałem. Dlatego wczoraj rano tam pojechałem zrobic zdjęcia, bo podobno bylo strasznie brudno (niespodzianka, nie było xD) a po południu miała tam wchodzić ekipa sprzątająca (xDD). Właścicielka nie była zadowolona jak w rozmowie wyszło że jeszcze tam przyjechałem. Bo ona to była tam pod moją nieobecność, wbiła z dwa razy jak dostała cynę, że mieszkanie jest puste i chce zdać klucze

@ERH przechytrzyć cwaniaka to wielka radość Nie daj się, takich trzeba tępić. Nabierają odwagi jak się im odpuszcza.

@dez_ Generalnie, to postawienie się było dla mnie trudne bo raczej miły i ugodowy ze mnie chłopak, ale jak się właśnie postawiłem, powiedziałem wprost, że się nie zgadzam to mam wrażenie, że się trochę obsrała - że jednak tak łatwo nie odpuszczę i chyba sobie uświadomiła, ze nie ma prawa tak bezczelnie wszystkiego przerzucać na lokatora xD

@ERH niektórzy mylą kulturę osobistą ze słabością - moment w którym uświadamiają sobie co się właśnie dzieje jest bezcenny

@ERH to normalne, że ktoś pokazuje mieszkanie, w którym jeszcze mieszkasz i za nie płacisz? Nigdy się z tym nie spotkałem zarówno przed zdaniem mieszkania, jak i szukając nowego. Na szczęście już prawie od dekady na swoim... gratuluję, że impreza Tobie udało się uwolnić od najmu, niech Ci się dobrze mieszka!

@nyszom Dzięki za dobre słowo! Chcieliśmy być w porządku, bo liczyliśmy na wzajemność. No bo chciała jak najszybciej wynająć to mieszkanie a my bez problemu je opuścić. Teraz wiem, że powinienem jej powiedzieć że mam to w dupie i nie. Tak jak ona miała w dupie to, że pracuję i nie jestem na każde jej gwizdnięcie żeby przyjeżdżać i otwierać mieszkanie. Raz to nawet chciała wejść tam pod moją nieobecność xD

@nyszom normalne, ja miałem takie relacje z właścicielami że po prostu przekazywali mi numery chętnych żeby się z nimi umówić na oglądanie i nie miałem z tym problemu, normalna sprawa. Potencjalni najemcy również chyba wolą oglądać mieszkanie z obecnym lokatorem, bo można dopytać czy właściciel to krętacz etc. Absolutnie każdy właściciel był spoko, najbardziej hardkorowa była babka, która wymagała nieskazitelnej czystości, bo robiła testy białej rękawiczki, ale nie czepiała się zbytnio że listwa przypodłogowa za drzwiami nie była idealnie czysta xd

ja pieprzę, ale ludzie wynajmujący są podupceni. Sami sobie problemy robią. Mam tak, że muszę dokładać do kosztów ośrodka opieki mojej mamy. I wynajmuje jej mieszkanie na zasadzie co muszę dopłacić to z mieszkania jej idzie. Poniżej ceny rynkowej jest, wszystkie remonty na mnie, jak ktoś pracę straci to gramy w otwarte karty i nie płaci czynszu wtedy. Od lat nie musiałem go nawet nigdzie wystawiać, nie mam ani jednego miesiąca „przestoju”. Ale nie jestem nastawiony na „koszenie” i śpię spokojnie.

@TwojStaryJeSuchary u nas to samo. Mieszka dwójka chłopaków od lat i zero problemów - moglibyśmy kasować kilka stów więcej, ale ostatni raz byłem u nich z rok temu, wymieniłem szczotki w pralce, za 20zł (najlepsze że ja im nawet od razu powiedziałem że kupię pralkę bo wiekowa, a oni sami poprosili żebym najpierw spróbował naprawić bo pewnie pierdoła xD). I tak samo jak wystawiliśmy to zawracanie dupy i kręcenie nosem mimo że wszystko świeże, a ci się trafili z poczty pantoflowej i tak już zostali :P ja się im nie wcinam a oni mi nie zawracają dupy. A jak słyszę co niektórzy znajomi przechodziło to się zastanawiam czy ci właściciele to są dorośli ludzie.

@ERH 7 lat wynajmowałem mieszkanie od gościa, który nie tylko sprawnie naprawiał wszystkie awarie, ale także jak wykruszył mi się współlokator, to obniżył mi czynsz na kilka miesięcy o połowę. I jeszcze w trakcie najmu wymienił kocioł gazowy na nowy, chociaż mieszkanie raczej było stare i o niskim standardzie. I jeszcze w przeciągu 7 lat nie podniósł mi ani razu czynszu. No ogólnie pomiędzy nami wszystko funkcjonowało tip top.

Nie bez powodu tak długo tak mieszkałem. Także nie każdy land lord jest takim złym człowiekiem.

@KierownikW10 to prawda. Ja mam doświadczenia z oboma przypadkami. Kupiliśmy mieszkanie od gościa od którego wcześniej wynajmowaliśmy. Złoty facet. Nawet jak już mieszkanie było nasze i się urządzaliśmy, to dzwonił pytać czy w czymś nam może pomóc.

Natomiast pierwsze mieszkanie wynajmowaliśmy od kobiety, która miała wszystko w dupie. Siedziała za granicą i jak coś się spierdzieliło, to wszystko sami ogarnialiśmy, bo ona była po prostu poza zasięgiem.

@ERH Proszę nie wrzucać wszystkich do jednego worka. Ja wynajmuję mieszkanie i cenę daję bliżej dolnej granicy z tego co jest w okolicy, a kaucję poprzedniemu lokatorowi oddałem bez gadania, mimo że mieszkanie było do sprzątania (w granicy ludzkiej przyzwoitości - gdyby zostawił fest syf to bym pewnie potrącił). Jak się coś obecnej lokatorce zepsuje to przy okazji zgarnięcia czynszu zawsze naprawię lub pokrywam koszty naprawy. Nawet pomagam tej kobiecie czasem w niektórych sprawach (jest z Ukrainy i nie wszystko jest dla niej u nas jasne). Nawet raz zażyczyła sobie dodatkową szafkę to jej kupiłem bo to przecież i tak tam zostanie.

To jest polska szkoła robienia biznesów z lat 90 jechania po bandzie i krętactwa bo a nóż się uda. Jedyny sposób na takich to dokumentować i nagrywac, jak nie zniszczyles to jej pierdolony obowiazek oddac kaucje. Swoja droga ciekawi mnie jakim autem jezdzi? 😆

@ERH mi się raz zdarzyła sytuacja, że baba od której wynajmowałem naskoczyła o syfie i ogólnie wszystko złe. Lodówka mińsk, która produkowała ogromne ilości lodu, syf po poprzednich lokatorach był ogromny. W czasach gdzie internet był normą tam nie było, a mobilny kosztował dużo. Doczyścić tamto mieszkania to chwilę zeszło, przecież nikt w syfie nie będzie mieszkał, a totalnie nic do znalezienia w tej lokalizacji nie było.


Po tym incydencie nigdy więcej od kobiet nie wynająłem. Zawsze jak zdawałem to się właściciele dziwili, że jest posprzątane.


Patrząc po tym jak wygląda moje nowe osiedle gdzie 90% to wynajem i jaki syf robią wynajmujący to mnie już to zaskoczenie nie dziwi. Trzeba walczyć z debilami i do tego mając kredyt na głowie. Teraz rozumiem dlaczego ludzie kupują lub budują nawet małe domy.

@ERH taki się trafił, też raz mieszkaliśmy u "inwestorki" i kombinowaliśmy jak się wyprowadzić, żeby odzyskać kaucję. Koniec końców coś tam skubnęła "bo rachunki za gaz duże" ale oddała. Niemnie jednak, praktycznie co roku zmienialiśmy mieszkanie (ot zbieg okoliczności) i większość osób była okej. Kiedyś to właściciel był tak fajny że żal się było od niego wynosić

@ERH i po to są agencje nieruchomości na które ludzie z hejto tak psioczą, że złodzieje. Wynajmowałem 2 razy przez agencje, zero problemów, kasa za depozyt na koncie w tydzień po zdaniu kluczy.

@ERH U mnie landlordzik typowy czynszojad nastawiony na zysk, przy zapytaniu o nową umowę, na kolejny rok, oznajmił że "wiecie, inflacja, koszty, podniosę o 10%". Stwierdziliśmy, mając w pamięci nie do końca udaną współpracę na przestrzeni poprzedniego roku, że zrezygnujemy. Oczywiście to bardzo ubodło Panicza, na 2 miesiące przed końcem umowy już wystawił ogłoszenie, z jakąś absurdalną ceną, odzew znikomy. Chyba byliśmy zbyt łaskawi, bo zgodziliśmy się by 2-3 pary przyszły obejrzeć to lokum, jeszcze w trakcie naszego najmu. Przecież landlordzik nie mógł sobie pozwolić żeby mieszkanie było puste choćby przez jeden dzień. Gdy po trzeciej parze poczuliśmy się zmęczeni tymi "odwiedzinami", wszak był to nasz czas wolny, oznajmiliśmy że koniec z tym, my wyjeżdzamy (co było prawdą - ale tylko na weekend). Jakie było moje zdziwienie, gdy tydzień później chilluje sobie bez koszulki na kanapie, słyszę klucze w zamku, klamka się ugina, wchodzi landlord widocznie zaskoczony że jego podstępny plan się nie udał. Momentalnie zrobił się cały czerwony ze wstydu i piskliwym głosem wydukał "Czy może ktoś przyjść obejrzeć?" Koleś po prostu uznał że skoro nas nie ma, to sam sobie otworzy i będzie pokazywał mieszkanie randomom. Mieszkanie ze wszystkimi prywatnymi rzeczami, rozstawioną suszarką na bieliznę i naszym sprzętem (laptopy itp.). Wypier... go z mieszkania. Koniec tej historii jest taki, że my już dawno byliśmy rozgoszczeni na nowym mieszkaniu, a nasze poprzednie dalej wisiało na otodom, już z ceną niższą niż my początkowo płaciliśmy. Także coś lordzikowi nie wyszła ta podwyżka Po pół roku przejeżdzając niedaleko tego bloku, widziałem baner biura nieruchomości "na sprzedaż".

@szajza231 kurde, powiem Ci, że historia niemal bliźniacza bo też jak słuchałem jednym uchem co ta moja „Księżna” pierdoliła potencjalnym chętnych to też czynsz podniosła xD ha tfu

Zaloguj się aby komentować