Komentarze (32)

@cebulaZrosolu jakie oswiadczenie? 1. jak Ty w kogos uderzyles to oswiadczenie 2. jak ktos w Ciebie uderzyl to dzwon na bagiety, zadnych oswiadcze

dlaczego? dla minimalizacji jakichkolwiek pozniejszych problemow gdyby sprawca zmienil zdanie xD znajomy to przerabial, prawie 2 lata ciagania sie po sadach

btw. mialem taka akcje jak w zone wjechala baba na parkingu i chciala uciec ale zona ja zatrzymala to oczywiscie chciala oswiadczenie xD jak przyjechalem i sie dowiedzialem ocb to zadzwonilem bezceremonialnie, potem przyjechal maz i zaczal mi grozic w obecnosci policji xD dobra imba byla jak policjant kazal mu zamknac sie i wsiasc do samochodu po tym jak zwrocilem policjantowi uwage by sporzadzil notatke z tych grozb karalnych bo rozwazam mozliwosc doniesienia na mezulka xD

@cebulaZrosolu oświadczenie spisaliśmy. Nie dałbym rady z pękającym łbem stać tam 2-3 godziny i czekać aż przyjedzie patrol, który stwierdzi, że ma w dupie bo to prywatny parking. Nie wiem komu ufam mniej: policji czy losowym ludziom. Najwyżej naprawię z AC.

@the_good_the_bad_the_ugly nie szkodzi, ze parking jest prywatny ;) za prywatny parking nie ma tylko punktow karnych i mandatu, cala reszta jest ;) nie pytaj skad wiem huehuehue

@100mph a może i masz rację. W każdym razie wolałem się dogadać niż tracić te parę godzin. Jak będą problemy z odzyskaniem kasy z ubezpieczenia sprawcy to sobie naprawię z AC. Po coś do cholery płacę grubą kasę za te ubezpieczenia wszystkie.

@emdet @the_good_the_bad_the_ugly dokładnie. To nie jest rozjebany samochód. To samochód który nosi blizny codziennej walki z ruchem ulicznym, bohatersko dowożąc swoich pasażerów do miejsca docelowego. Ty masz samochód do jeżdżenia czy na wystawę?

@FoxtrotLima @jarzyn spokojnie. Kiedyś bym się wnerwiał, teraz traktuje samochód tak jak się powinno go traktować: jako narzędzie. Nie jest to ani unikat, ani zabytek, więc trudno - zdarza się. Szkoda mi tylko czasu, który będę musiał poświęcić na przywrócenie go do stanu pierwotnego.

@the_good_the_bad_the_ugly a musisz? Ja już olewam tego typu usterki. Jak żona tylne drzwi i błotnik przyrysowała to tylko zaprawką pociągnąłem, żeby się korozja nie wdała i olałem temat. I tak będę tym autem jeździł do końca: mojego lub jego więc po co się męczyć z naprawą?

@FoxtrotLima Stary, wspolczesne auta sa teraz skladane jak domek z kart. zderzak trzyma sie nadkola i blotnika, nadkole zderzaka i oslony silnika a ona zderzaka. Pod zderzakiem moga byc polamane wsporniki, zaczepy i/lub kołki. Przy predkosci autostradowej to sie moze nie utrzymac i pozrywac.

Ze nie wspomne o mozliwosci przestawienia/ pekniecia reflektora.

Jak OP chce miec swiety spokoj to nalezy to sprawdzic i naprawic.

@the_good_the_bad_the_ugly głęboki wdech i jedziesz z koksem, czasem jest taki przechlapany dzień, póki nie stanowi to procenta dni w roku, to luzik powodzenia z ogarnianiem dnia

@the_good_the_bad_the_ugly to tak czasem jest, że już nawet nie masz siły się denerwować, albo lepiej po prostu celowo się nie denerwujesz, aby się nie dobijać.

Jak mi w zeszłym roku sarna się wpakowała pod samochód, to też byłem mega spokojny, aż żona była pod wrażeniem. Aczkolwiek z perspektywy czasu, jak sobie przypomnę brak auta przez miesiąc i walkę o jego zrobienie, mimo AC i ASO, to chyba następnym razem nie byłbym taki spokojny

Zaloguj się aby komentować