Generalnie to jestem zdania że całe to wejście na giełdę jest spowodowane tym że debil od rakiety musi spłacić dłużników którzy min. Pożyczyli mu kasę na twittera (którego chyba nawet nie chciał kupować ale musiał xD). Do tego inwestorzy chcieliby jakiś zwrot, dlatego min Google które jest właścicielem chyba 10% udziałów, rzuciło dealem na centra danych (który można anulować w każdym momencie rak swoją drogą), no i ta cała szopka z IPO, gdzie amerykańskie fundusze emerytalne są zobligowane do zainwestowania.
Śmierdzi jak cholera z daleka. Ulica ma kupić żeby grubas mógł sprzedać i wyjść na zarobasa.