#chujwieco #alkoholizm #ender

Mój drogi pamiętniczku, wczoraj byłem na spotkaniu z terapeutką. Monika, chyba w moim wieku... Zdrowa i sympatyczna, ale ja nie o tym.

Kilka dni temu wyjebali mnie z roboty przez alko, za całkiem niezła stawkę jak na polskie realia. Byłem pod wpływem. To fakt. Od kierowników po samego prezesa usłyszałem tyle głupot, które nigdy nie miały miejsca, że głowa mała. No ale spoko.

I jedziemy sobie na turnus leczniczy. 1,5-2 miesięcy. Problem jest problem. Minus jest taki, że trzeba na to czekać od 1-2msc. Trzymajcie kciuki. Rozjebie my to. Podobno ma być internet.

Komentarze (44)

@Jnanon O przygodzie to Tolkien pisał. A tu to kompletnie nie wiadomo co się odpierdoli.

Ale będę pisał na bieżąco. To już wczesna forma terapii.

@enderwiggin no pewnie się odpierdoli, pisz co tam się będzie działo, zawsze popsuje jak ktoś idzie na terapię z uzależnieniem zamiast jechać na duposcisku

@enderwiggin dajesz. Jak chcesz walczyć to wygrałeś. Droga nie będzie łatwa, będą upadki ale niech każdy będzie okazją do powstania silniejszym.

Trzymam kciuki. Niech cię Twaróg prowadzi.

Nic nie rozjebuj tylko poukładaj wreszcie. A szefowie to wiadomo. Muszą mieć poteżne dupoktyjr więc wymyślają. Dasz radę, nimi się nie przejmuj.

@jimmy_gonzale Ja już jestem na wypowiedzeniu. Psychicznie - to jest kurwa dosłownie zrzucenie tony balastu. Więc jest luz, i biorę wszystko na zimno. Zaraz pewnie jeść i spać zacznę.

Jakiejś turbo chujni póki co nie ma, ale pewnie niedługo się zacznie. Nie wiem czy jestem na to przygotowany.

@enderwiggin powodzenia mordo - nie chcę gaslightować, ale jak masz problem tego typu, to pamiętaj że percepcja i pamięć potrafią ustawiać wspomnienia w trochę innym świetle, niż odebrali to inni. A z drugiej strony do tego niestety rzeczywiście dochodzi tradycyjne "każdy pijak to złodziej", wiec inni stety niestety w takich sytuacjach dorabiają sobie to, czego nie są pewni i mają resztę w d⁎⁎ie. Także trzeba samemu wziąć się do poziomu twardo i będzie git.

@enderwiggin powodzenia, sam myślę o tym, już robię sobie ograniczenia które mogły by być i tak uznawane za ostry alkoholizm, ale idzie mi z tym jak na razie dobrze, alko piję dwa dni w tygodniu. Nie mogę tego rzucić od razu tylko dojrzeć jak z rzucaniem fajek. Z fajkami udało mi się szybko, z grubszymi tematami też. Teraz zostaje mi alko.

@zjadacz_cebuli Nie obraź się, ale alko w tym przypadku to właśnie jest najgrubszy. Papieroski rzuciłem na dwa lata i wróciłem. Alko na trzy miesiące i wróciłem. Narkołyki... Zawsze byłem sporadycznym amatorem. I to tylko naturalne a nie jakieś syntetyki. Alko to jest poważny problem. Nawet jak i tym jeszcze nie wiesz.

@zjadacz_cebuli mówił każdy uzależniony.Nie oceniam ale pogadaj z terapeutą bo w tym co napisałeś parę książkowych mechanizmów masz

@enderwiggin stary, nie martw się tym co będzie, co się wydarzy, jak to będzie wyglądało. Ludzie ludzi robią, wszystko się da abyś tylko chciał. Nawet jak się coś po drodze spierdoli to nie ma takiego szamba, z którego zdeterminowany człowiek nie jest w stanie wyjść. Powodzenia, jak będziesz prowadził tag i regularnie aktualizował to będę zaglądać i trzymać kciuki

Taa, pijak lepiej wie co się działo od trzeźwych osób - klasyka. Wszyscy kłamią, tylko pijak zna najprawdziwszą prawdę! I tak z każdym alkoholikiem...

@enderwiggin słaba sytuacja. Alkohol to gówno. Wiesz z czegoś to się bierze. To nie jest tak że człowiek jest sczęśliwy, zdrowy i zadowolony i postanawia że będzie pił. Zazwyczaj jest tak że najpierw są problemy, potem pojawia się alkohol który chwilowo pomaga a potem to już droga w dół. Owszem to pomaga przetrwać, każdy taki sam dzień. Te obelgi którymi życie w nas rzuca, te wszystkie przykre sytuację. I wtedy ratuje butelka. Ale poprawa jest tylko chwilowa. Bardzo szybko jak alkohol uchodzi, zaczyna się kac a problemu wcale nie zniknęły tylko dlatego że było się pod wpływem. Po jakimś czasie picia, okazuje się że problemy dalej są. Że alkohol nic nie naprawił. A dodatkowo okazuje się że portfel pusty, zdrowie słabsze a umysł bardziej kruchy i mniej sprawny. Wtedy jeśli dalej się pije to już tylko spirala w dół. Życie się psuje, traci się prace, znajomych, rodzinę. Czasami ładuje się na ulicy a czasami w melinie. Albo człowiek się opamięta albo czeka go śmierć lub poważne choroby i wielkie nieszczęście. Dlatego należy unikać alkoholu. Życie jest ciężkie ale chwilowa poprawa spowodowana odurzeniem i tak z czasem prowadzi do jeszcze gorszych problemów. Dlatego życzę Ci powodzenia. I absolutnie nie oceniam bo droga kotóra doprowadziła Cię do tego miejsca na pewno nie była miła. Wszystkiego dobrego, i siły do działania!

@DexterFromLab No nie udało mi się życie... Zmarnowałem.

To co piszesz to w 100% prawda. Odkąd przyznałem się rodzinie do jakich sytuacji dochodziło to mnie chyba mocniej wspierają. Praca - straciłem. Zajebista żona - straciłem. Siedzę na kiblu, palę papierosa, i się zastanawiam czy coś więcej jeszcze da się spierdolić...

Nic mi nie przychodzi do głowy. Ogólnie sytuacja jest w kurwę przejebana. Rynek matrymonialny nie istnieje, ale to już mnie nawet nie interesuje. Rynek pracy - no tak chujowo już dawno nie było.

No i co pan zrobisz ? Albo las, albo walka.

Walczymy!

@enderwiggin żeby zacząć myśleć o rynku matrymonialnym to najpierw musisz się ogarnąć z tym piciem. Bo chyba nie chcesz nikogo krzywdzić? A będąc alkoholikiem będziesz krzywdził innych. Najpierw musisz się z tego podnieść, to bardzo trudne. A potem możesz zacząć naprawić resztę życia.

@enderwiggin Bez ironii o czym myśli człowiek, który na⁎⁎⁎⁎ny idzie do roboty? Nikt się nie dowie? Nie jestem alkoholikiem? To tylko jedna małpka? Jakoś to będzie?

@Budo alkoholicy mają bardzo niski poziom samoświadomości. Alkoholik nie myśli o konsekwencjach. Poza tym głód alkoholowy jest bardzo silnym impulsem do działania. Człowiek zaczyna działać jak zwierzę. Przestaje myśleć dąży do zaspokojenia pragnienia i do ugaszenia bólu który jest nie do zniesienia i znika razem z pierwszym łykiem substancji która go rozregulowała i dalej nieświadomie pogarsza swój stan. To połpapka. Ciężko z tego wyjść. Do tego ludzie w alkoholizmie mają silny mechanizm wyparcia, i często potrafią sobie bardzo dobrze wszystko uzasadnić.

@enderwiggin ja Ciebie przepraszam że jestem taki bezpośredni. Ale wierzę że jasne spojzerze na problem kogoś kto obserwował alkoholizm w swoim życiu wielokrotnie da Ci motywację do działania. Z całego serca życzę Ci dobrze i będę trzymał kciuki żeby Ci się udało. Spokojnie kawałek po kawałku. Jak odstawisz alko to swoadomość wróci. Zaczniesz znowu obserwować, spojrzysz w przeszłość i pożałujesz tego co było. Potem spróbuj traktować akohol jak wroga który odebrał Ci to co cenne - bo to prawda. Nie obiecuję że będziesz szczęśliwy bo świat to straszne i piękne miejsce. Ale mogę obiecać Ci jedno. Jeśli przestaniesz pić to twoje życie zmieni się na lepsze i wyjdziesz z dna. Będziesz wtedy dryfował na powierzchni jak każdy bez alkoholu i narkotyków ogólnie.

@DexterFromLab Nie przepraszaj, bo nie masz za co. Napisałeś prawdę. Tak to właśnie wygląda. Alko zabrało mi prawie wszystko. Jeszcze żyję i mam determinację do walki więc nie jest źle =]

Zaloguj się aby komentować