Chciałem wam opowiedzieć o sytuacji jaka wydarzyła mi się wczoraj. Pracuję obecnie w sklepie spożywczym. Akurat stałem na kasie, kiedy przyszedł gość z Wietnamca znajdującego się po drugiej stronie ulicy. Codziennie wpadał po jakieś pierdoły i fajki. Ogólnie gość ani słowa po polsku nie zna, może poza „dekuje”, ale ma bardzo miłą i uprzejmą aparycję. Zawsze uśmiechnięty, jakoś na swój sposób po migowemu podziękuje, pomacha na dowidzenia. Jak przyszedł wczoraj to akurat kupował fajki dla całej kuchni i mu zabrakło kilku złotych. Machnąłem ręką co po migowemu znaczyło „spoko, odniesiesz przy okazji”. Gość podziękował i poleciał. Wrócił za jakieś 5 min z brakującą kasą i wyciągnął z torby obiad dla mnie. Jeszcze pokazał na mnie palcem i powiedział „niam niam” co już całkiem mnie rozczuliło. Niby zwykły kurczak z ryżem, a zrobił mi dzień, poza tym świetny przykład, że ludzie nie muszą się nawet rozumieć, żeby być dla siebie mili.


#gownowpis #pracbaza #feelgoodman

Komentarze (40)

Też lubię Wietnamców.

Fajni pracowici ludzie i do tego pocieszni są, jak się krzątają przy robocie niczym krasnoludki

Z Azjatów jeszcze Tajów dobrze wspominam, a Koreańczycy z kolei są nie do wytrzymania po kilku minutach.

Przynajmniej Ja mam takie doświadczenia.

@100kW Nie wiem jak w Korei się zachowują, ale w Niemczech w stoczni wszyscy ich mieli dość.

Ci na wyższych stanowiskach zero szacunku do podwładnych, a podwładni jak zbite psy posłuszne.

Przykro się na takie coś patrzy.

Tańsze życie u nas, lepsze zarobki, Wietnam fajny ale domy i fury kosmos ceny, i te ograniczenia prędkości, 60 na autostradach xd

@drakash chłopie jak ja lubię takie posty. Zaraz mi lepiej i radośniej. Zawsze wierzyłem że większość ludzi jest miła i dobra z natury. Oraz pozytywnie nastawiona do innych. Cieszę się. Łap pioruna. I przekaz Wietnamcowi pozdrowienia od nas z Hejto. Może być na migi.

@drakash 

Jeszcze pokazał na mnie palcem i powiedział „niam niam” 

No nie wiem stary, ale zacząłbym się martwić o swoje życie...( ͡~ ͜ʖ ͡°)

@drakash kiedyś mi tak pani podziękowała w warsztacie samochodowym, przyszła i powiedziała "cimci rimci" Ofc żartuje, ale Twoja historia fajna, spoko ziomek

Mnie w wietnamcach wkurwia nazwisko, woziłem paczki u niemca, jade pod adres, patrzę na domofon a tam 5 Nguyenów - i teraz się domyśl do którego dzwonić XD

Kurde od razu przypomniał mi się kiedyś mój klient.

Gość autentycznie z Wietnamu (widziałem dokumenty) przyszedł kiedyś do salonu w którym pracowałem naprawić auto bo trafił w dzika.

W aucie pachniało żarciem, zapach jak w budzie z azjatyckim żarciem.

Gość mega spoko i też za bardzo po polsku nie mówił ale poprowadziłem go przez cały proces.


Po jakimś czasie zmieniłem robotę na inny salon, kiedyś patrzę a na podnośniku wisi znajome mi auto (zboczenie zawodowe z zapamiętywaniem numeru rej.).

Okazało się że przyjechał oddać swoje poprzednie auto innej marki w rozliczeniu do salonu do którego akurat się zatrudniłem, patrzę że siedzi to się przywitałem, chwilę pogadaliśmy po angielsku i odebrał nowego Tucsona.

Potem jeszcze mu naprawiałem te auto ale znów zmieniłem pracę i w firmie gdzie jestem teraz 6 lat znów mnie znalazł, bo serwisuje u nas auto mimo że jesteśmy aso innej marki (ale mamy umowę flotową).

I tak się kumpluję z gościem z Wietnamu co sobie jeździ za mną w zależności gdzie pracuję

Zaloguj się aby komentować