Komentarze (23)

@Umypaszka marzy mi się by Orleny i inne takie wykupiły Społem wraz ze wszystkimi znakami, nazwami i sklepami i stworzyły sieć walczącą z biedrą i lidlem

@Knight choć osobiście nie mam takich doświadczeń jak Ty, a nawet bywam w Społem ze względu na asortyment lub możliwość wyboru i zmielenia wybranego przeze mnie mięsa, to i tak bardziej mi na marce i polskim pochodzeniu zależy w tym przypadku.


Społem ma bogatą i piękną tradycję i szkoda ją zaprzepaszczać.

@sireplama po pierwsze - nie po to by walczyć, tylko po to by pokonać, po drugie, po drugie, wszystko poza Społemem i Lewiatanem. No i z Dino mam problem... niby fajny sklep a zrażają do siebie dziadowskimi oszczędnościami... I po trzecie, nikt nie musiałby z nikim walczyć gdyby Polacy wybierali polskie sklepy i produkty.

Społem ma bogatą i piękną tradycję


@sireplama traktowania klientów jak niechcianych gosci omijam juz szerokim łukiem. Zatrzymali sie w PRL niczym Poczta Polska

@FriendGatherArena Hmm... chyba za rzadko jestem klientem (bo jestem) lub dobrze trafiłem, bo ja nie mam aż takich złych wrażeń z tego sklepu. Ale markę i tak bym chciał ratować, nawet jakby samą firmę trzeba byłoby tworzyć od nowa

@globalbus o to to. U mnie w mieścinie są 3 Społem. I mam całe spektrum- to najdalej mnie to jest dosłownie pico bello, jak jestem w okolicy to nie zastanawiam się 2 razy nad wyborem czy iść tam czy do jakiejś biedry. Ale z drugiej strony to Społem najbliżej mnie to taki typowy wielkopowierzchniowy kloc, jak kiedyś z ciekawości czytałem historię miasta to wyczytałem, że ten sklep z takich faktycznych dużych sklepów-sklepów był pierwszym w moim mieście. Iiiii za każdym razem jak życie mnie zmusi żeby tam iść, to mam wrażenie, że czas się tam zatrzymał zaraz po postawieniu tego blaszaka. Tam dosłownie nic się nie zmieniło, wystrój jak za głębokiego PRLu, włącznie z kafelkami, regałami, wieszakami, ladami, koszykami z tego charakterystycznego bardzo cienkiego drutu, a nawet... tymi dziwnymi fartuchami ekspedientek. Asortyment z roku na rok to coraz większa bieda, jeszcze za dzieciaka pamiętam była osobna lada gdzie sprzedawali ciasta i słodycze, teraz już tego nawet nie ma. Regały są rozstawiane coraz szerzej i szerzej. Wędlin i mięsa to dla własnego bezpieczeństwa lepiej tam nie kupować. Nieważne kiedy tam nie pójdziesz, to nawet 10 osób na sklepie nigdy nie naliczysz. Autentycznie nie mam pojęcia jakim chujem ten sklep jeszcze się utrzymuje.

@lurker_z_internetu a czym się różni jedno od drugiego? W sensie no wydaje mi się, że kerfury są naprawdę podobne do biedronek albo lidlów

@Zjedzon większa powierzchnia przez co spędzasz tam więcej czasu. Są bardziej skoncentrowane przez co zazwyczaj trzeba do nich dalej jechać. Nie wiem dokładnie dlaczego, ale jakość produktów świeżych jest raczej gorsza niż w mniejszych sklepach.

@100mph Szkoda, kolejna duża sieć (po Tesco) chce sie zwijać ( ͡° ʖ̯ ͡°)


Niby fakt, że zagraniczne, obcy kapitał, i takie tam, ale jakoś lubię klimat dużych marketów. W Austrii, gdzie obecnie mieszkam, rynek jest zdominowany przez dyskonty, i średnio mi się to podoba.

Zaloguj się aby komentować