Beznadziejna beznadziejność
#beznadzieja #humor
Beznadziejna beznadziejność
#beznadzieja #humor
IMPREZAAAA
@Sweet_acc_pr0sa pierwsze tysiąc imprez jeszcze mnie bawiło, potem już wszystko marność.
Dzietność.
@cebulaZrosolu na spacer idź. Na bezsens i takie uczucia trzeba działać aktywnie. Problemy się same nie rozwiążą, a spacer pomoże. Albo siłownia. Cokolwiek co cię wprawi w ruch.
@AdelbertVonBimberstein Uwielbiam takie porady
@Djnx kurła jest. Byłem tam. Leżałem na podłodze w kuchni i chciałem umrzeć. Za każdym razem, za każdym jebanym razem, ruszenie dupy pomogło.
@AdelbertVonBimberstein To dobrze. Cieszę się, że Ci pomogło. Mi na przykład nie pomaga. Nie wszyscy jesteśmy tacy sami.
@cebulaZrosolu bo mi się żyć nie chciało. W sumie to cofam swoje słowa. @Djnx ma rację. Nic nie rób. Wyjebane. Uznajemy stan beznadziei za default setting...
Bo u niego nie zadziałało- dlatego nie warto próbować. Dlatego nie warto działać proaktywnie. Pewnie, bo zanim spróbujesz to lepiej zapisz się na terapię- weź tonę leków- jeszcze zanim w ogóle spróbowałeś. Rozumiem, że są przypadki u których to niezbędne, ale u wielu- w tym u mnie- pomaga higiena psychiczna. A zaczyna się od podstaw.
@AdelbertVonBimberstein Czy ja gdzieś napisałem, żeby nic nie robił? Napisałem, że ruch to zdrowie fizyczne i psychiczne, ale nie musi to być rozwiązaniem wszystkich problemów dla każdego. Proszę nie przypisywać mi czegoś co nie było.
@Djnx @AdelbertVonBimberstein Ma rację, serio jest wiele badań które potwierdzają wpływ ruchu i diety na samopoczucie psychiczne. Dusza ludzka nie jest duszą w maszynie - to, kim jesteśmy, jak się czujemy, wynika bezpośrednio z biochemii. Zresztą tak działają przecież znane nam leki - są substancją chemiczną, które zmieniają nasze myślenie i postrzeganie świata. Tak samo możemy zapewnić sobie te substancje za pomocą odpowiedniego stylu życia i odżywiania, pozwolić organizmowi na dotarcie do mózgu składników pozwalających na wytworzenie serotoniny czy dopaminy.
Wiadomo, że jak ktoś już jest w stanie depresyjnym takim, że już nie jest w stanie ruszyć ręką ani nogą z powodu poczucia bezsensu, to musi najpierw zrobić "kickstart" lekami. Jak ktoś nawet nie jest w stanie umyć zębów czy wziąć prysznic, bo po co, to pójście pobiegać będzie abstrakcyjnym wyczynem ponad siły.
Chociaż faktycznie chodzenie w sobotę na nockę w zimie do roboty nie nastraja optymistycznie @cebulaZrosolu to będzie dobrze, dasz radę Przemo
@cebulaZrosolu pamiętam, że o tym pisał. ja się czasem w krytycznych momentach budze w nocy i zaczynam rozkminiać jakieś instalacyjne sprawy, typu dlaczego taka a sraka skrętka jest odpowiednia, albo jak zaprogramować sterownik dmx, żeby się wyrobić na czas. a potem przychodzi godzina szósta i już nie mam wyjścia.
dlatego polecam spacery. można pomelać
@GazelkaFarelka jak to się kolokwialnie mówi, zdrowa/zadowolona kicha to i szczęśliwy człowiek
@AdelbertVonBimberstein @skorpion @GazelkaFarelka @lubieplackijohn @Djnx oczywiście ruch bardzo pomaga na psyche i to do wiem, doceniam i ostatnio z powrotem to praktykuje, jednak też nie zawsze jest możliwość.
@vredo też Cię kocham vreduś:*
@AdelbertVonBimberstein
Byłem tam. Leżałem na podłodze w kuchni i chciałem umrzeć. Za każdym razem, za każdym jebanym razem, ruszenie dupy pomogło.
Ale to było sto lat temu i przęsło i chuj.
(Pierdolcie się wyszedłem po drewno a tam -8 na dworze od razu się rozbudzilem).
@AdelbertVonBimberstein czyli mamy na ciebie zbawienny wpływ, nie dziękuj synu.
(Ok ok ty na nas też)
@cebulaZrosolu Same. Nie chce mi się nic, a planowałem pójść na imprezę dzisiaj.
I dalej nie mam w ogóle pomysłu na to opowiadanie xD
@Alembik @AdelbertVonBimberstein @cebulaZrosolu @Djnx bleargh. Leżę na łóżku obzarty zupą, w kominku
@Opornik Taki to pożyje. Najedzony, zadowolony. I jeszcze kominek ma
@Djnx jebie później wszystko dymem :Do @Opornik moja mama ma, jak on niej wracam to ciuchy od razu do prania
Potwierdzam. Na chorą głowę trzeba najpierw uzdrowić ciało. "Idź pobiegaj" to bardzo dobra rada i potwierdzi to każdy psychiatra i psycholog. Dieta, ruch, brak używek - to podstawa.
Przybyłem na wezwanie. Komu przyłożyć z banhammera? A nie, czekaj. Już go nie używam. Eh, racja, wszystko marność. Ile to już lat?..
Zaloguj się aby komentować