Baldur's Gate 1 kończy dziś 26 lat
#gry #rpg #crpg #baldursgate #ciekawostki

Baldur's Gate 1 kończy dziś 26 lat
#gry #rpg #crpg #baldursgate #ciekawostki

Przy przechodzeniu między niektórymi lokacjami trzeba było zmieniać płytę
@Aleksandros wcale nie. Tylko trzeba było mieć wtedy większy dysk (2.7? 2.9 GB - jakoś tak wymagane było wolnego miejsca) i wybrać pełną instalację a nie jedną z dwóch "bieda wersji"
A w tamtych czasach dysk 3.2 GB (na którym było mniej niż 3 GB faktycznego miejsca) to było już sporo, więc faktycznie ciężko to było zrobić
@Aleksandros Ja po raz pierwszy ograłam BG1 dopiero kiedy wyszła wersja z Extra Klasyki, więc ominęła mnie zabawa z wieloma płytami
Za dzieciaka minął mnie fenomen BG i dorastałem z Neverwinterami.
Jak się pojawiła informacja, ze wyjdzie BG3 to postanowiłem nadrobić zaległe części i powiem, że było ciężko, ze względu na to, ze mogłeś zostać oneshotowany i wtedy koniec gry mimo iż reszta drużyny żyła. Dlatego mi rozgrywka przyglądała bardziej tą z Max Payne - zapis, wejście, dobra rzucają takie i takie czary, wczytanie, rzucenie odpowiednich ochronek, wejście, aaa tego jeszcze nie zdążyli rzucić jak byłem tam za pierwszym razem, wczytanie... Mnie to odrzucało i wspominam to jak drogę przez mękę, a nie dobrą rozgrywkę.
Natomiast 1 Baldura bardzo cenie za fabułę, która w sumie mogłaby być thrillerem politycznym w świecie fantasy. Mimo iż zaczyna się od zamachu na nas to większa część gry koncentruje się na braku żelaza i rozwiązaniu zagadki co się stało. I muszę przyznać, że jak w grach zawsze zbawiamy świat tak tutaj ta intryga bardziej mi przypadła do gustu.
@Loginus07 "...że było ciężko, ze względu na to, ze mogłeś zostać oneshotowany i wtedy koniec gry mimo iż reszta drużyny żyła..." - aż mi przypomniałeś tym komentarzem te wszystkie walki w BG2, szczególnie ze smokami, które wymagały kilkunastu wczytań, ale podnosiły tak poziom emocji ze masakra. Grałem jak byłem w gimnazjum i w sumie gra wycięła mi jakieś 2 mies. Z życiorysu. 2 lata temu postanowiłem, że wrócę do BG2, ale po kilku godzinach dałem sobie spokój. Do niektórych rzeczy lepiej nie wracać i nie psuć sobie wspomnień
@Loginus07 HotU wspominam bardzo pozytywnie, szczególnie pierwszą rozgrywkę. Pamiętam, że plot twist na końcu drugiego rozdziału dosłownie zawiesił mnie na moment.
A co do MotB, pełna zgoda! Aż żałowałam, że to tylko dodatek, bo z powodzeniem mógłby zostać rozwinięty jako pełnoprawna, osobna gra - tym bardziej, że zakończenie świetnie dałoby się spiąć z ewentualną kontynuacją. Miejscami klimat był naprawdę ciężki, wręcz przytłaczający w sensie egzystencjalnym, ale na przekór wszystkiemu chciało się doprowadzić historię do końca. Pierwszorzędna fabuła.
@Apaturia nie lubię gier na AD&D, więc na dzień dobry gra miała pod górkę, a nie widziałem innych wielkich zalet od razu (np Planescape Torment jest chyba też na AD&D, ludzie zgadzają się, że czysty gameplay jest tam najsłabszym elementem, co niewiele zmienia, jak reszta jest kolosalnie dobra). Spoko eksportacja i początek fabuły, niezłe dialogi, męcząca walka. Aha jak coś, Icewind Dale tez mi się nie podobało.
Im starszy jestem tym mniej gram w gry, backlog jest napuchnięty, więc na stare gry typu niezłe/10 nie mam czasu. A co do przereklamowania, końcówka lat 90 to wysyp mocarnych tytułów, w tym samym roku jak sprawdziłem wyszedł np Fallout 2, który oceniam na 10/10.
Zaloguj się aby komentować