
Święta, Święta i po Świętach. I mogło Wam zostać trochę już aktualnie mniej apetycznego ciasta. A z takiego ciasta (bez krymu) to da się zrobić bajaderki i od razu lepiej to smakuje
#mollgotuje #gotujzhejto #gotowanie #jedzenie

Święta, Święta i po Świętach. I mogło Wam zostać trochę już aktualnie mniej apetycznego ciasta. A z takiego ciasta (bez krymu) to da się zrobić bajaderki i od razu lepiej to smakuje
#mollgotuje #gotujzhejto #gotowanie #jedzenie
Pamiętam do dziś, jak obok mojej podstawówki była cukiernia Hanusia. Codziennie były tam wypiekane właśnie bajaderki na potężnych blachach w oczekiwaniu na wygłodniałe dzieciaki. Teoria mówi o tym, że było to ciasto ulepione ze wszystkiego, co nie sprzedało się poprzedniego dnia i polane lekko deserową czekoladą z chrupiącymi elementami. Jestem w stanie w to uwierzyć, bo w środku można było napotkać ciasto o różnej strukturze, trochę mokre, trochę suche. W latach 90. kawałek tego arcywypieku kosztował 40gr, za naprawdę sporą kostkę, która dla dzieciaka stanowiła posiłek sam w sobie.
Próbowałem w różnych cukierniach ichniejszych bajaderek, ale do tej z Hanusi żadna nie ma nawet podjazdu i wygląda właśnie jak to z przepisu, czyli mokra kulka. Ogólnie dobre, ale to jednak nie to,, a dzisiaj dałbym za taki kawałek ciasta z dzieciństwa nawet i 10zł.
Zaloguj się aby komentować