Komentarze (28)

@Biezdar Oczywiście że tak. Kto nie pije ten donosi.


A tak serio to też tak. O ile nie jest to jakaś żona kumpla która siedzi tam z obowiązku, to nie rozumiem dlaczego ktoś chciałby siedzieć i dobrowolnie patrzeć na zachlane ryje reszty brygady sluchając naszego pierdolenia. Parę razy dałem się wjebać w kierowanie i wiem jak chujowo bawi się trzeźwy na pitej imprezie.


Trzeźwi z trzeźwymi. Chlory z chlorami.

@wiatrodewsi ok, ponieważ poruszamy delikatny temat etyki, od razu mówię, że potrafię wypić piwo w towarzystwie, więc z góry powiem że nie mam skrajnego poglądu na ten temat.

Ale mam pytanie uzupełniające -> czy potrafisz się bawić z ludźmi bez alkoholu ?

@Biezdar Jasne. Żeby pograć razem w planszowki czy pozbierać grzyby, alko wcale nie jest potrzebne. Ale jak ma być pite - to pijemy wszyscy. Jak się trafi niepijacy to zazwyczaj jest chujnia, bo on się słabo bawi, a my czujemy się oceniani. Wszyscy albo nikt. No chyba że idziemy na spokojnie - tak do 2, maks 3 piwek imprezę można uznać za bezalkoholową i wtedy nie ma znaczenia że ktoś wypije 2 herbatki zamiast 2 browarków.

@wiatrodewsi wyobraź sobie scenariusz że jest spotkanie integracyne w pracy, ktoś nie pije, albo mało pije, ale bardzo chce przyjść poznać lepiej ludzi w pracy. Na spotkaniu integracyjnym większość ma taki pogląd jak Ty że "Trzeźwi z trześwymi. Chory z chlorami". (nie wiem czy w 100% wszyscy mają taki pogląd, być może też mylę się że tak jest).

Moim zdaniem musi być jakiś kompromis.


PS: zaskoczyło mnie to że czujesz się oceniany przez osoby niepijące w towarzystwie, wydawało mi się że to działa bardziej w odwrotnym kierunku.

@Biezdar Integracja, jak i w ogóle spotkania "z pracy" rządzą się swoimi prawami i tam jednak lepiej nie czuć się zbyt swobodnie.


A co do oceniania to wiesz jak jest - po dobrej dawce zaczynają się zazwyczaj te nocne Polaków rozmowy, płytkie, bełkotliwe, może i o pierdołach, ale za to bez sensu. Każdy normalny trzeźwy słuchając tego z boku musi sobie pomyśleć "no debile" i to jest właśnie to ocenianie

@Konto_serwisowe

Ok, nie pijesz. spoko, dla mnie nie ma problemu. Możemy razem zagrać w kręgle albo badmintona przy soczku, pobiegać, wybrać się w góry. Opcji jest naprawdę dużo

@Biezdar na szczęście ja teraz najczęściej biorę 0% i jest git. Ludzie jakos mniej się przywalaja. Poza tym takie czasy, że każdy jest zajęty i rozumie, że kac to może być dzień stracony. Generalnie albo moja bańka, albo jest dużo większą tolerancja na niepicie alko.

@Dudleus Ale to działa w obie strony. Ty nienawidzisz pijących, a pijący nienawidzą Ciebie. Tak przynajmniej to działa z moich obserwacji. Jak rozwiązać ten problem ?

Też kwestia tego czy w ogóle zależy ci na rozwiązaniu tego problemu czy może jednak jesteś za unikaniem 'tej drugiej' grupy.

@Biezdar czemu mieliby mnie nie wiedzieć? Mi szkoda ich bo niszczą siebie, ale do nich nic nie dociera.


Unikanie nie jest takie łatwe jak np. piją pod moim blokiem

@Dudleus Zadałem to pytanie tu i jeszcze kilku miejscach, oto opinie o niepijących w towarzystwie:


  • kto nie pije ten donosi

  • kto nie pije to kapuś

  • Kto nie skacze ten z policji

  • 'chłopie, tych nie pijących toksyków omijam jak najdalej'

  • 'niepijący to w domach są pochowani'

  • 'Mam niepijącego znajomego, który na dodatek jest wege. Straszny zamulacz z niego.'

Zaloguj się aby komentować