Komentarze (35)

Trafiło mi się, że parę razy byłem na wakacjach dokładnie w miejscu ze zdjęcia

To chyba trzeba lubić, tam poza morzem za bardzo niczego innego nie ma, no wino fajne i owoce morza, ale poza tym naprawdę niewiele jest i niewiele się dzieje.

W sezonie turyści jeszcze zrobią tłum (w Żuljanie relatywnie nieduży), ale potem może być ciężko nawet z zakupami.


Ktoś oczywiście może lubić, ja już mam pod korek takiej chorwackiej prowincji

@slawek-borowy przydałoby mi się trochę czasu na takim zadupiu. Bez kompa, bez obowiązków. Oby tylko Lidl i jakieś jedzenie było.

@slawek-borowy no właśnie o to chodzi że „niewiele jest i niewiele się dzieje”. Dużo ludzi ma dość miasta, chaosu i pędu życia

@slawek-borowy Niektórym do końca życia, niektórym na jakiś czas. Nie spróbuje się to się człowiek nie dowie ;)

@rith nie jest to nic drogiego, tzn teraz może już drogo (jak on kupował to to była groszowa sprawa), ale nadal można wybrać tańsze rejony Bałkanów i tam się osiedlić:)


Te geje oliwne mnie najbardziej przekonują, kiedyś sobie powiedziałem, że jak się będę przeprowadzał poza Polskę to tylko tam gdzie rosną oliwki bo jak oliwki to i winogrona, teraz wina już nie pije i nie robię ale oliwki nadal kocham

@cebulaZrosolu obecnie domy w Chorwacji to jest wydatek rzędu 300-500k€. Są też droższe, są tańsze, ale mówimy o czymś sensownym. Niestety nie mam tyle ( ͡° ʖ̯ ͡°)

@cebulaZrosolu nie patrzyłem. Pewnie jest taniej. Ale raczej to kwestia mojej potrzeby odpoczynku. Takie że 2 tygodnie resetu to by było coś

@rith Co prawda nie Dalmacja, ale w zeszłym roku byłem z żoną i dzieciakami na urlopie w Trieście, a następnie w Chorwacji w Żupanii Istryjskiej na jakimś totalnym zadupiu. Taka wioseczka, gdzie jest jeden sklep i cztery ulice na krzyż plus dwie plantacje oliwek. Raj. Spędziliśmy tydzień an nierobieniu niczego sensownego. Mam wrażenie, że gdybym tam zamieszkał, to bym popadł w rodzaj słodkiej stagnacji. Leżałbym na leżaku i mrużył oczy w słońcu.

@rith trzeba było jechać 15 lat temu. Dziś to dość droga impreza. No i tak sielsko to nie jest przez cały rok. Lipiec-sierpień gorąco w fchuj, wiosna/jesień sztormy na Adriatyku i potrafi ostro piździć, a zimą zimno i często deszczowo. Większość tych wioseczek po sezonie jest wymarła, czasem nawet żadna knajpka nie działa. Siedzieć tak przez cały rok na okrągło to nie wiem. Rozwiązaniem jest miejscówka w pobliżu większego miasta, ale to już $$$ i w sezonie miliardy ludzi.

Zaloguj się aby komentować