Likwidacja wskaźnika bankowego WIBOR, wielka reforma trwająca od 4 lat, od której zależy nawet 10 bilionów zł kredytów i obligacji, została odłożona do 2036 r., a decyzje zapadają w tajemnicy w 8-osobowym gronie.
Reformę prowadzi komitet powołany przez KNF i nie ma w nim żadnego reprezentanta kredytobiorców. WIBOR miał zniknąć w 2027 r. na rzecz WIRON-u jednak od początku generuje on problemy.
UOKiK podnosi, że nikt nie zaprosił go do prac nad ochroną konsumentów ani nie zaplanował kampanii informacyjnej dla Polaków.
Osoba uczestnicząca w pracach nad reformą twierdzi, że wskaźnik pozwalał spełnić obietnicę Morawieckiego z kwietnia 2022 r. o tańszych kredytach - był najniższy ze wszystkich trzech propozycji wskaźników nowego typu, następców WIBOR-u. Sprzeciwiała się GPW Benchmark, która ostrzegała przed zmiennością WIRON-u[...]
Chcieli zmiany przepisów w ustawie o kredycie hipotecznym, tak by do liczenia oprocentowania tych kredytów można było brać stopę referencyjną NBP. Mieli też zabiegać o wybór WRR-a jako docelowego następcy WIBOR-u.[...]
WRR to jeden z trzech wskaźników rozpatrywanych na następcę WIBOR-u. Odzwierciedla średnie oprocentowanie, po jakim banki i inne instytucje finansowe pożyczają sobie pieniądze na jeden dzień, dając w zastaw obligacje skarbowe. Z punktu widzenia banków to najbezpieczniejszy wybór, bo z całej trójki - WIRON, PolSTR, WRR - najmniej podatny na ryzyko błędów w liczeniu. A to dlatego, że obliczany jest na podstawie transakcji zabezpieczonych i już zweryfikowanych. Nie da się go jednak opracować bez zaangażowania NBP, który tego tematu unika.[...]
Dyskusje nad wyborem WRR-a na następcę WIBOR-u toczyły się od marca do września 2024 r. Choć dominował on w ankietach, rynek finansowy go nie dostał. Według naszych informatorów zdecydowały brak chęci po stronie NBP oraz obawy polityczne - WRR notował na projekcjach najwyższe wartości ze wszystkich rozważanych wariantów, a chciano uniknąć zarzutu, że Morawiecki dał kredytobiorcom wskaźnik najniższy, a Tusk - najwyższy.
@walus002 ogólnie spoko, w Kambodży, Wietnamie i innych krajach regionu takie strzelnice są całkiem popularne, tylko te ceny wcale nie są małe. 10 strzałów z 50-cal to jakaś sekunda zabawy za 150usd, m-16 może z dwie sekundy za 60... koleś na filmiku lekko puszcza w powietrze z tysiąc dolarów.