Zdjęcie w tle

trixx.420

Gruba ryba
  • 547wpisów
  • 2480komentarzy
trixx.420 userbar

bookcrossing i postcrossing fan (I JESTEM GRUBOM RYBOM, BUL BUL BUL)

#postcrossing

Pocztówka numer: 141

Sarina, Australia (1. z tego kraju)

40 dni, 14693 km


W końcu doczekałem się pierwszej przesyłki z krainy kangurów. I to jakiej! w kopercie oprócz dwóch kartek z długaśnym listem dołączony był pełen zestaw australijskich dolców w monetach

Na kopercie słuszna ilość znaczków (wszystkie nieostemplowane) i naklejek

62f519f3-126b-4381-aab8-8da8318a079e
820fe0ab-a147-470e-8e20-f9e72d7baa10
86af7b19-99b8-45a0-8c18-8f839f75f515
b6ca8c24-030f-4e49-9ada-7c088db30837
c3d2b970-d426-422d-acbe-0e2c32ab7ef4
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

437 + 1 = 438


Tytuł: Druga planeta słońca Ogg

Autor: Péter Lengyel

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Iskry

Format: książka papierowa

Liczba stron: 164

Ocena: 6/10


Planeta Eela, gdzieś w kosmosie, bliźniaczka naszej Ziemii. Z wyprawy badawczej ku gwiazdom wraca statek kosmiczny, w drodze od siedmiuset lat, choć dla załogi minęło tylko lat sześćdziesiąt, z czego większość przespali w hibernatorach. Po powrocie spodziewają się zastać niesamowicie rozwiniętą cywylizację, w końcu tyle lat... Zgodnie z procedurą wywołują bazę dalekiego zasięgu na księżycu planety, ta jednak milczy jak zaklęta. Udaje się dopiero nawiązać kontakt z samą planetą. Otrzymują materiały które mają przygotować ich do zmian na planecie, większość z nich zawiera zaszytą podprogową informację że loty w kosmos są bez sensu, najlepiej siedzieć na Eeli, tylko tam jest bezpiecznie, a już na pewno nie ma czego szukać na księżycu. Po wylądowaniu okazuje się że cywilizacja nie posunęła się tak bardzo do przodu jak sądzili. Całą planetę zamieszkuje tylko pół miliarda ludzi, choć planeta mogłaby wyżywić wielokrotnie więcej. Wszystko jest zautomatyzowane, ludzie praktycznie nie muszą pracować, a tych nielicznych którzy chcą kwateruje się w specjalnych bazach badawczych z dala od miast. Krok po kroku nasi przybysze poznają jednak jaka tajemnica za tym stoi...


Książka bardzo nierówna. Pierwsza połowa jest koszmarnie nudna, nie mogłem wprost zmusić się do czytania. Neie pomagały pretensjonalne imiona jak Igo-Vandar, Uri-An, Nordeng-O' i takie tam. Potem kiedy dowiadujemy się co właściwie się wydarzyło i jakie są pomysły na dalsze losy tego społeczeństwa - no to robi się dość ciekawie. Zakończenie dźwiga sporo do góry, ale jako całość niczym nie zachwyca szczególnie. Trzeba jednak pamiętać że to książka wydana po raz pierwszy w 1969 roku i nie można odmówić autorowi bardzo dobrej futurologii. W roku pierwszego lądowania na Księżycu on trafnie przewidział wiele elementów życia które dziś są powszechne. Może oprócz kryształów do zapisu informacji


ps. Astrologowie ogłaszają tygodnie serii "Fantastyka - Przygoda" Iskier. Populacja recenzji tej serii zwiększa się

pps. Książka z "dedykacją" z epoki, więc dołączam #znalezionewksiazkach


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

5fb7654d-9628-46ab-a8c9-19955445b733
2e2d6486-39e9-4ae9-93ce-1b402f288dc7
414147fd-777a-477a-9371-b2fbe2743ce0
4f4d86a6-0def-4492-9be3-0786cae665c4
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

436 + 1 = 437


Tytuł: Co słychać za tymi drzwiami

Autor: Ewa Ostrowska

Kategoria: literatura młodzieżowa

Format: książka papierowa

Liczba stron: 216

Ocena: 7/10


Ulica Sprawiedliwa, miasto - w zasadzie dowolne. W starym, drewnianym baraku mieszka rodzina Cegłowskich. Kuchnia z jednym pokojem, bez kanalizacji, wodę trzeba nosić z ulicy. Ojciec - robotnik budowlany, kradnie i wynosi z budowy co się da, potem sprzedając to na lewo lub kręcąc różne fuchy po godzinach. Matka - kierowniczka działu wędlin w Delikatesach - tu nie doważy deko czy dwa, tam sprzeda znajomemu szyneczkę spod lady, albo przyjmie czekoladę czy koniaczek w dowód wdzięczności za zamówienie ekstra. Głównymi bohaterkami są jednak dwie siostry, Bronka - niezbyt dobrze radzi sobie w szkole, i nie jest zbyt urodziwa, ma za to ma sporą nadwagę. Rok młodsza jest Marynka - to ta lepsza. Wzór cnót, prymuska w szkole, piękna, wiotka i uczynna. Okazuje się jednak że i ona ma swoje problemy. Aha, jest jeszcze babka, ale ta została zdegradowana do roli służki, używana do najcięższych prac i powszechnie poniżana. Ambicją matki jest wyrwanie się z tego środowiska; ma na oku piękne mieszkanie na ulicy Słowackiego, w przedwojennej kamienicy. Niestety mieszka tam jakaś starucha, żona przedwojennego pisarza, ale za pomocą różnych machlojek i donosików chyba uda się jej pozbyć i zagarnąć mieszkanie dla siebie...


Każdemu kto twierdzi jak to w PRLu było cudownie i wspaniale kazałbym czytać tą książkę. Brudna, szara i do d⁎⁎y jak cały ten ustrój. Pokazuje jak każdy musiał kombinować żaby przeżyć na jakim-takim poziomie. Ogromną nierówność społeczną - nawet w tej rodzinie. Ładniejsza siostra dostaje super ciuchy, kożuszek z pewexu, pomarańcze, a brzydsza - futro po ciotce i niech żre jabłka, i tak jest gruba. Czasy w których nauczyciel miał zawsze rację, nawet jeżeli był kompletnym głąbem z nadania partyjnego, a jego jedyną ambicją było gnębienie uczniów.


Mocna książka, dobrze napisana i bez happy endu. Taka mroczniejsza wersja Jeżycjady, nie przelukrowana jak tam, gdzie wszyscy się kochają i ach i och. Tu w razie problemów córka może liczyć co najwyżej na liścia w twarz od matki.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

6a6b0c05-7c25-4be1-9c10-77285001a5e7
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

#postcrossing

Pocztówka numer: 139

Erfurt, Niemcy (42. z tego kraju)

8 dni, 711 km


Na pocztówce postacie z niemieckiego kanału dla dzieci KiKA oraz "Domsplatz" w Erfurcie w centralnych Niemczech.

f6d50a21-1cce-4a0d-a26d-0841cd1acc7d
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Twoje dane… cóż. Nie współpracują ze sobą. Chyba mają ten sam nastrój co ja.


⚠️ Powtórzona wartość początkowa z poprzedniego wpisu: 119 465 923

⚠️ Wartość początkowa (119 465 923) jest inna niż końcowa (119 462 123) z poprzedniego wpisu

⚠️ Prawdopodobnie nieprawidłowa wartość końcowa


To jest automatyczny komentarz z hejtostats.pl .

Przepraszamy za niewygodę — Marvin nie miał wyjścia.

Zaloguj się aby komentować

381 + 1 = 382


Tytuł: Mord założycielski

Autor: Edmund Wnuk-Lipiński

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Iskry

Format: książka papierowa

Liczba stron: 208

Ocena: 8/10


"Ameryka Apostezjon też się sypie - to osobny rozdział".


O ile w poprzednim tomie na obrazie nieskazitelnego społeczeństwa pojawiły się rysy, to tutaj, po upływie kilku lat, gmach państwa zaczyna się walić. Trzech członków zespołu ekspertów ginie w tajemniczych okolicznościach. Oficjalnie - zawał serca, ale trzy osoby w ciągu dwóch dni? Kolejny, naczelny pisarz - propagandysta (imieniem Wiktor, jakaś aluzja do Suworowa?) zostaje oskarżony o głoszenie wywrotowych koncepcji i musi się ukrywać. Zdarzają się dezercje żołnierzy, nawet z elitarnego "Czarnego Batalionu", który brał udział w pacyfikacji Strefy w poprzedniej części. Pojawiła się nowa grupa społeczna / subkultura, Lovitci, najbiedniejsza warstwa społeczna, która przez nieudolność władz i ciągły wzrost cen ogarnia coraz więcej ludzi. Na dodatek Szef służb specjalnych przygotowuje zamach stanu - jednym z jego punktów jest zakaz zgromadzeń i przebywania na ulicach od zmroku do świtu... Książka wydana w 1989 roku, więc aluzje do chwiejącego się PRL są już oczywiste.


Bardzo dobre zakończenie trylogii, dużo lepszy warsztat autora i bardzo ciekawe pomysły. Nowe, dobrze napisane, ciekawe postacie, wracają też starzy znajomi z pierwszego i drugiego tomu. Brak dłużyzn i drętwych tekstów. Co ciekawe, autor zdecydował się zamieścić wyraźnie rok w którym dzieje się akcja - 2044 (jak w Seksmisji :)) Może zakończenie trochę po łebkach, ale i ta widać kolosalny wzrost od pierwszej części. Trochę szkoda tylko, że książka nie została wydana w serii z kosmonautą jak pierwsze dwa tomy, tylko przez Iskry, i teraz nie wiem w którym miejscu na półce ją umieścić

Generalnie, gdyby ktoś miał czytać trylogię o Apostezjonie to polecam, ale może bez pierwszego tomu.


Cykl o Apostezjonie, poprzednie recenzje:

  1. Wir pamięci (1979)

  2. Rozpad połowiczny (1988)

  3. Mord Założycielski (1989)


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

ac85d4f3-19e6-49ab-a832-10b533617f09
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

#postcrossing

Pocztówka numer: 137

Erywań, Armenia (1. z tego kraju)

29 dni, 2132 km


Prawie miesiąc potrzebowała kartka od astrofizyczki ze stolicy Armenii aby dotrzeć w moje ręce.

Na fotce budynki rządu Armenii na Placu Republiki.

123e59ce-3cbd-441b-8d55-b75e295f10e0
9658dc89-2eb8-4d93-b4a6-e1e2418513fa
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

347 + 1 = 348


Tytuł: Dzikusy. Białe skrzydła Kopciuszka

Autor: Kir Bułyczow

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Czytelnik (seria z kosmonautą)

Format: książka papierowa

Liczba stron: 208

Ocena: 7/10


Kirył Bułyczow świetnie jest mi znany z opowiadań Guslarskich - kto nie zna to polecam bo zabawne. W tym tomiku z kosmonautą na okładce otrzymujemy dwie mikropowieści:


"Dzikusy" - czytałem to kiedyś w jakiejś antologii, ale pod innym tytułem, "Przełęcz". Na pewnej planecie wskutek awarii rozbija się statek kosmiczny ziemian. Mają szczęście w nieszczęściu - atmosfera na planecie nadaje się do oddychania. To niestety koniec plusów bo dosłownie cała fauna i flora tylko czyha na każdy błąd człowieka próbując go na każdym kroku zabić i skonsumować. Mija kilkanaście lat, rodzi się nowe pokolenie dla którego kosmos, gwiazdy, Ziemia to tylko słowa bez znaczenia. Oni żyją tu i teraz - walcząc z przeciwnościami losu i starając się przeżyć kolejny dzień, przystosowując się od małego do zastanych warunków. Coraz bardziej niestety zamieniając się w tytułowych dzikusów. Fenomenalny utwór, widać wyraźne inspiracje twórczością Braci Strugackich. 9/10


W drugiej mikropowieści, "Białe skrzydła Kopciuszka" przenosimy się z koleina planetę Projekt-18, gdzie znajduje się Instytut Bioformacji. Przodująca nauka radziecka przekształca tam ciało człowieka, aby mógł lepiej i wydajniej pracować ku chwale ludzkości. Skrzela żeby oddychać pod wodą? A proszę bardzo. A może pan życzy w ogóle ciało ryby ,żeby móc szybciej pływać? Potrzeba coś zrobić na planecie ze skrajnie niekorzystnymi warunkami? Już projektujemy super wytrzymałe ciało. Pomysł dobry, niestety ciągnie się ten utwór jak flaki z olejem, duża gadają bez sensu a wiele wątków nie prowadzi donikąd. 4/10


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter

70eaaea9-ec6c-47f1-8954-690486af5c19
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

#postcrossing

Pocztówka numer: 136

okolice Odžak, Bośnia i Hercegowina (1. z tego kraju)

24 dni, 589 km


Kartka z kotkiem i znaczkiem z dziwokozą xD. Pierwsza kartka z Bośni, a druga jaką wysłała nadawczyni (konto w serwisie ma od niecałego miesiąca).

ba29144a-6e9c-421a-a72c-b6eb9b5a4d4f
477bae6e-447a-4f3b-b9d2-5672763c6d1c
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

Patrz jak fruwa, czyli nowa dostawa starych książek. Do skompletowania serii z kosmonautą coraz bliżej :) Całość za 45 Zeta, love u baza sokolowska

#ksiazki #czytajzhejto

74a56613-4a1f-48df-b1b1-43f2bcf04fb1
06d7a90e-4094-4861-beb2-4092bf4f0321
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować