Zdjęcie w tle

minaret

Fenomen
  • 323wpisów
  • 1622komentarzy

Serwus, #conaklaciewariacie opowiadajcie co dziś zarzucone w ten piękny słoneczny dzień. U mnie Musc Ravegeur. Pierwszy global był w grudniu i jakoś nie zapadł w pamięć, ale dziś zrobił na mnie mega wrażenie. Zdecydowanie pretendent do kupna flaszki, ale to zobaczymy jak wypsikam dekant czy dalej będzie tak porywający. Nawet usłyszałem w biurze że niezłe więc mała wisienka na torcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#perfumy #sotd

da58931b-c825-4f5f-8754-8b1f3b4319ab

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór koledzy i koleżanki. Wiem, że flankeroza jest chorobą przemysłu perfumiarskiego, zwłaszcza w świecie designerów. Jak to mówią, "can't beat them - join them", dla rozluźnienia zapraszam do zabawy w wymyślenie własnego flankera. Czy to jakaś wymarzona kombinacja, dziwaczny przypływ inspiracji czy też dla zgrywy Ted Lapidus - Kouros Intense, tostujcie swoje pomysły, a jak komuś się chce to i niech graficzkę zapoda.


Ode mnie delikatna fuzja moich dwóch ulubieńców: TF Beau De Jour i Amouage Lyric Man. Beau De Jour Rose, elegancki męski fougere, w którym oprócz lawendowej bomby znanej z oryginału mamy różę i nieco suchych drzewnych akcentów.


#perfumy

87994b21-8696-4701-9a8e-ef45bbd95326

Zaloguj się aby komentować

4373,33 + 6,61 + 6,49 + 10,42 + 10,22 = 4407,07


Troche się opuściłem w tym tygodniu z raportowaniem. Dwie wieczorne pętelki, dwie dyszki żeby zamknąć drugi miesiąc ze 100 km na liczniku. Cel zaliczony więc bardzo się cieszę. Forma wydaje mi się trochę słabsza niż w ubiegłym roku gdy mniej biegałem, ale to zapewne przez zwiększenie ogólnej ilości km. Czuję to w nogach, że ogólne zmęczenie jest większe niż odczuwałem wcześniej, ale prędzej czy później się organizm przyzywczai i tempo się podkręci. 


#sztafeta

Zaloguj się aby komentować

W przesyłce z dekantami Trussardi którą ufundował @CheemsFBI w ramach konkursu na znalazł się pewien bonusik. Był on subtelnie oznaczony, jak na załączonym obrazku. Jestem chłop, a chłopy się nie domyślają, instrukcja była niejasna i dziś jako #sotd do biura wjechał jegomość ze środka tajemniczej paczuszki - premierowy batch Parfums De Marley Akaster (kolega jak widać ma gest, bardzo doceniam i dziękuję). Na szczęście mój menago jest w innej strefie czasowej, więc w najgorszym wypadku nie będzie speedrunu dyscyplinarki ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Opowiadaj #cotamnaklaciewariacie


#perfumy #sotd

5d7c32da-7f12-4a7b-b31f-d0d003d4bd5f

@minaret u mnie wjechał Kouros Sanofi, mam wrażenie że on to zawsze inaczej pachnie w zależności od dnia w roku. Dziś jest super kremowo-ziołowo, a czasem (zwłaszcza przy ujemnych temperaturach) ekstremalnie zwierzęco i wręcz odrzucająco ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Ciekawe, czy to przez ilość naturalnych składników, no ale nauczyłem się że poniżej 8-10 stopni na zewnątrz to nie ma co sięgać po niego, ehh aż nie mogę się doczekać lata.

Zaloguj się aby komentować

Serwus koledzy i koleżanki z #perfumy Zapraszam na lekturę konkursową #recenzjeperfum - troszkę elaborat się zrobił, pardon


Bvlgari Man In Black to jeden z moich ulubionych zapachów, a wersja Black Cologne to jeden z moich "comfort scent", który często zarzucam po wieczornym prysznicu. W tym roku Bvlgari uraczy nas nowym zapachem ze swojej linii "Man" - Rain Essence. W oczekiwaniu na ten wypust postanowiłem zabrać się za ostatni flanker tej serii:


Bvlgari Man Terrae Essence


Sama nazwa bezpośrednio sugeruje czego możemy się spodziewać po kompozycji Alberto Morillasa. Krótki spiel na boku mojego testera zapowiada bogactwo włoskiej ziemi wcielone w ciepłą, drzewną wetywerię, co będzie uzyskane przy wykorzystaniu skąpanych słońcem cytrusów, nowoczesnych nut korzennych i surowego ziemnego bogactwa. A jak jest rzeczywiście?


Wybór cytrusów jest całkiem nietypowy, wymieniony jest cytron oraz kalamondin. Odkąd mam ten zapach byłem przekonany, że czuję mandarynkę. Teraz przygotowując się do recenzji  postanowiłem się doszkolić na temat drugiego z wymienionych owoców. Jak się okazuje jest to stworzony przez człowieka owoc będący połączeniem kwaśnej mandarynki z kumkwatem japońskim. Czyli skojarzenie z mandarynką jest jak najbardziej uzasadnione. Jeżeli również nie spotkaliście się z kalamondinem w perfumach - żadne zaskoczenie. Obecnie na fragrantice zaledwie dwa zapachy w całej bibliotece mają przypisany ten składnik: Terrae Essence oraz Molinard Citrus Noir (który zdaje się był całkiem niedawno rozbierany na tagu). Cytrusy są soczyste i kwaśne, co nie jest zaskoczeniem, ale wyczuwalna jest też lekka goryczka, jakby ktoś przy zestowaniu zdarł też nieco białej membrany. Cytrusy są skąpane słońcem, a że jest zima i dni są krótkie to i ta faza perfum nie trwa zbyt długo.


Otwarcie płynnie przechodzi do głównej części spektaklu, czyli ziemistej wetywerii. Płynnie, bo zdecydowanie mamy tu do czynienia z wetywerią wydany w kwaśny sposób. Jako że jest to popularna nuta serwowana na różne sposoby, to wybierając kilka znanych zapachów postaram się nieco ukierunkować jak ja odbieram ją w tej kompozycji. Na pewno można zapomnieć o mokrym lesie takim jak Encre Noire czy Sultan Vetiver. Bvlgari nie ściągnie nas brutalnie do parteru byśmy walczyli o życie w podmokłych zaroślach. Nie będzie też na antypodach, którymi jest dla mnie Grey Vetiver. Idąc na łatwiznę można rzucić oczywiście klasyka jakim jest Terre d'Hermes, ale każdy zapach który jest nieco ziemisty będzie o to zakrawał. Mi sposób podania wetywerii przywodzi mi na myśl MAB Encelade, natomiast znacznie przyjemniejszy w odbiorze - kompozycja Bischa powodowała u mnie ból głowy i sprzedałem dekant po jednym teście nadgarstkowym i globalu. Bardzo, ale to bardzo delikatnie może się skojarzyć z Incident Diplomatique, choć to może być kwestia mandarynki użytej w Jovoy. Aspekty ziemiste będą podobne do wetywerii. Nie jest to mokry las, na mój nos jest sucho i wytrawnie, może nawet nieco pyliście. Być może ta pylistość to konsekwencja użycia irysa, choć samej nuty nie jestem w stanie wyłapać. Zakładam że pojawił się on żeby nieco wygładzić kompozycję. W głębokim drydownie gdy zapach jest już bliskoskórny przywodzi mi na myśl Xerjoffa Accento.


W kwestii parametrów zapach pozostawia sporo do życzenia, bo wspomniane wyżej skojarzenia z Xerjoffem wychodzą już po 4-5 godzinach. Projekcja również nie jest atautem, typowy średniak, będący po prostu poprawny.


Poza samym zapachem jeszcze kilka słów o prezentacji. Jest to standardowa forma dla linii Bvlgari Man, którą bardzo lubię, a flakony ładnie się prezentują w grupie na półce. Szkło jest grube, dzięki czemu flakon ma odpowiednią wagę dając poczucie jakości. Kolorystyka flakonu pasuje do zapachu i tonu, który obiera kompozycja. Na zdjęciu nie udało mi się tego uchwycić, ale górna część flakonu z logo Bvlgari nie jest jednolita, lecz ma ładny wzór przypominający marmur. Bolączką jest to co w każdym flakonie tej linii - wbudowany atomizer sprawiający tanie wrażenie. Jest chybotliwy (zapewne przez to że jest ruchomy, można go obrócić o 90° blokując możliwość wciśnięcia) i zdarza mu się pryskać strumieniem zamiast chmurą.


Cieszy mnie fakt, że takie zapachy powstają w świecie tanich designerskich linii popularnych marek. Nie wróżę mu jednak sukcesów i czuję że prędzej czy później zostanie on wycofany, bo nie uważam by trafił on w gusta większości odwiedzających drogerie. W świecie mocno powtarzalnych niebieskich zapachów i karmelowo-tonkowych mass pleaserów wypuszczenie takiego zapachu niesie za sobą powiew świeżości. Z tą świeżością jest jednak pewne "ale". Wchodząc w sekcję podobnych zapachów na fragrantice, poza Terre d'Hermes, szybko zatoczymy okrążenie złożone z Gucci Guilty Absolute, Philipp Plein No Limit$ i Dark Lord Kiliana. Wszystkie te zapachy łączy nos, bo wyszły one spod Morillasa, podobnie jak Bvlgari. Więc o ile faktycznie wypuszczenie takiego zapachu jak najbardziej pochwalam, to ta wtórność i odgrzewanie przepisu przez perfumiarza źle mi leży i wpłynie na delikatne obniżenie oceny końcowej. 


Zapach: 6,5


Trwałość: 5


Projekcja: 5


Ocena ogólna: 6


Zapach choć nie odkrywczy to jest ciekawy, łatwiej się nosi od GGA i lubię go zarzucić wiosną. Mimo pewnej wtórności idea Terrae Essence dobrze wpisuje się w mini kolekcję "Essence" w linii Bvlgari Man, którą muszę lepiej poznać. Dotychczas jeszcze nie trafilem w niej na zapach, który by mnie odrzucił. Jeżeli macie jakieś polecenia - bardzo proszę w komentarzach ( ͡° ͜ʖ ͡°)

56307256-0209-4b8e-aa23-87a2e7420ac3

Zaloguj się aby komentować

3611,88 + 11,43 = 3 623,31


Dzięki zmianie okolicy trafiło się w końcu coś z przewyższeniem, po Wrocławiu to można zrobić 15 km i mieć 10 m elevation gain. Wietrzysko straszne, trzeba było się chować w las.


#sztafeta #bieganie

@Zioman Miła odmiana od tego jak się zwykle biega po płaskim. Choć bieg zdecydowanie z tych luźnych to dłuższe podbiegi dawały popalić, brak doświadczenia robi swoje

Zaloguj się aby komentować

3352,06 + 6,00 = 3358,06


Standardowa wieczora pętelka, biegło się fajnie ale chyba sobie palca załatwiłem swoimi niedzielnymi wyczynami z półmaratonem. Mam nadzieję, że szybko się wykaraska bo pączusie trzeba zwalczyć ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować

Serwus koledzy i koleżanki. Opowiadajcie #cotamnaklaciewariacie


U mnie dziś Zegna Florentine Iris EDP z niedawnej rozbiórki, w końcu wleciał global żeby przetestować zapach. Pierwsze wrażenie - powinien to być Florentine Violet, nie Iris. Zobaczymy jak się zmieni z czasem, może odkryje więcej tego irysa.


#perfumy #sotd

99a7635e-fc43-4a24-b6a7-a0207602b015

Zaloguj się aby komentować

2948,65 + 22,01 = 2 970,66


Miał być dłuższy bieg, a wyszedł pierwszy w życiu półmaraton. Na 4 km wpadłem w mały strumyk i przemoczyłem buta, przynajmniej wiem gdzie nie ma skrótu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Potem już szło całkiem ładnie. Jakoś w połowie szybki przystanek w żabce bo wybiegłem prawie na czczo z planami na krótszy bieg, więc uznałem że lepiej się doładować jakimś batonem. Oj ciężkie były następne dwa km. Ale potem słonko pokazało się zza chmur i świeciło mi prosto w twarz, więc humor gituwa ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ


A rosołek jak smakował


#sztafeta #bieganie

121549a6-5722-4d69-9bd9-8e541dca2ddf

Zaloguj się aby komentować

Serwus koledzy i koleżanki! Coś ponuro dzisiaj na tagu, a do tego widzę że chyba wszyscy zapomnieli o tym, że trwa druga runda konkursu na #recenzjeperfum


https://www.hejto.pl/wpis/szanowni-panstwo-kochani-moi-deg-deg-odezwal-sie-do-mnie-piekny-kawaler-czlowiek


Albo zapomnieli, albo wszyscy szykują ciężkie działa i klepią swoje Opus Magnum. Miałem wrzucić zbiorczo recenzję wszystkich zapachów które dostałem od @CheemsFBI ale trzeba rozruszać towarzystwo. Nie będzie super szczegółowo bo będą to wrażenia tylko z jednego globala, ale trzeba działać bo się rozleniwiliście ( ͡° ͜ʖ ͡°)


I Vicoli Via Fiori Chiari


Ten zapach poszedł na pierwszy ogień na testy globalne. Jako jeden z dwóch wyglądał na odpowiedniego zawodnika do towarzystwa w chłodny dzień zaczynający się od spaceru. Po pierwszych psikach skojarzył mi się nieco z Nishane Ani. Na pewno nie są to zapachy podobne, ale mają pewną wspólną cechę - intensywne połączenie słodkiej wanilii z cytrusami. W obu zapachach dobrze się sprawdza i sprawiają wrażenie łatwych w odbiorze przez otoczenie. U mnie reakcja różowej była na plus. Ale miała do dodatnia to co i ja zauważyłem, zapach jest dość kobiecy. Jak się okazuje jest to popularna opinia, na fragrantice większość głosów jest na "uniseks", potem odchyla się w damską stronę.


Zapach jest całkiem ładnie zblendowany i mojemu niewyszkolonemu nosowi ciężko wyłapać konkretne nuty. To słodki gourmand, choć wspomniane wcześniej cytrusy dość długo są wyczuwalne. Dość długo, warto powiedzieć, w stosunku do całego zapachu. Bo trwałością zdecydowanie nie grzeszy. Pisząc notatki o 15 miałem za sobą trzy aplikacje od rana. Projekcja jest dobra i nos nie przyzwyczaja się do tego deserowego zapachu, ale to zapach w ogóle na mnie się nie zmienia i nie progresuje.


Mam wrażenie, że zapach zahacza o nurt popularny ostatnio w męskich wypustach designerskich. Słodkie, karmelowe zapachy, z domieszką aromatycznych nut i pora na CSa, patrzę na was Prada Luna Rossa Ocean i JPG Scandal Pour Homme. Tutaj jednak mamy do czynienia z uniseksem w damską stronę, gdzie takie zabiegi są dużo popularniejsze i nie jest to ostatni krzyk mody.


Nie jestem fanem słodkich zapachów i gourmandów, więc I Vicoli Via Fiori Chiari mojego serca nie podbił. Nie winię go, bo z definicji miał pod górkę. Ale z drugiej strony wspomniałem też wyżej że sporo go w ciągu dnia dopsikiwałem. I robiłem to bez grymasu na twarzy, który wskazywałby że muszę bo jak nie, to mnie śmieszny pies z FBI dojedzie. Ładny, ale statyczny i przez to nieco nudnawy, a parametry zdecydowanie grają na jego niekorzyść.


#perfumy

5e90fb7c-f516-46cb-83c0-af11c84e2e48

@minaret Niestety trwałość nie jest mocną stroną tej linii. Jest za to dość ciekawa. Fiori Chiari mi się kojarzy z Oud Delice, tylko w lżejszej wersji. Czekam na recenzje pasty do zębów z Porta Venezia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@CheemsFBI Dziś zarzucony, ale na pewno muszę powtórzyć globala bo dzień miałem dość obłożony i ledwo jakieś notatki skrobnąłem, zdecydowanie za mało żeby ocena była sprawiedliwa, a Wam się opłacało czytać ¯\_(ツ)_/¯

@minaret mam sampelka chiari i zapodałem sobie na global ostatnio. Niestety parametry średnie jak wspomniałeś, ale otwarcie jest super, anyż z pieprzem i może czymś jeszcze tak mnie zakręcił, że aż kichnąłem. Lubię takie rześkie, aromatyczne otwarcia w słodkich zapachach, szkoda, że nie trwa ono dłużej.

Zaloguj się aby komentować

@zychu69 @minaret prawda to, kupiłem niedawno z E-glamour, z tym że batch jest ciężki do określenia, bo checkfresh nic nie mówi, jedynie na perfuforum znalazłem info, że najpewniej z 2021 roku jest. Narazie bez globala, nadgarstkowo około 7h na mnie.

@minaret To chyba największa zagadka perfumowa w 2023. Amouage twierdzi że jest lepiej, ale ile w tym prawdy... może w Missali mają nowe sztuki? Wiesz czy batch code się zmienił w tym roku?

@Qtafonix Ja w ogóle mało wiem. Mam odlewkę która sugeruje bodajże 2019 i jest fajno, a kusi trochę flakon bo akurat zaraz premia wpadnie. Trzeba sobie wynagrodzić ciężką pracę w Excelu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

2855,62 + 5,35 = 2 860,97


Bieg na rozruszanie, zupełnie bez szału. Łydki sztywne, pewnie dlatego że w domu panuje jakieś choróbsko i daje o sobie znać. Na jutro w planach jakiś dłuższy bieg żeby podgonić w miesięcznym planie, oby było lepiej ( ͠° ͟ʖ ͡°)


Miłej soboty!


#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować

Siemanko Tomeczki, wyskakiwać z #sotd ale już!


U mnie dziś Givenchy Gentleman EDP. Bardzo tajny budżetowy irys, mimo że ceny wszystkich perfum poszły w górę to tester (a przychodzi z korkiem <3) można dorwać za 260 zł. W tych pieniądzach to bardzo przyjemne pachnidło. Jak ktoś lubi irysa, a nie testował to zdecydowanie polecam. Nie jest tak pudrowy jak DHI, irys ma zdecydowanie bardziej oleisty i gęsty wydźwięk. Mi się po pewnym czasie nudzi, ale raz na jakiś czas lubię wyciągnąć dekant i sobie zarzucić.


#perfumy #cotamnaklaciewariacie /tag/tag/cotamnaklaciewariacie

27e08a05-18e3-4b3d-9387-5607a13d6313

@minaret długo się wstrzymywałem z zakupem Gentlemana EDP a szkoda, bo kompozycja lepsza niż DHI. Parametry tak samo słabe, nie projektuje nic a nic to ale jak dotrze do nosa to wywołuje usmirch na twarzy

A u mnie dziś Azzaro WBN

Zaloguj się aby komentować

2 436,98+13,12=2450,10


Trochę opóźniony start w tym miesiącu, a jako że ponownie celuję w 100km, to muszę sobie trochę podgonić długimi (jak na mnie :D). Dziś bieg w nowe okolice. Klimat jak to poza dużymi osiedlami - aromaty mało przyjemne. Sam bieg na plus, lasagna dodała mocy ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować

2188,2 + 10,5 = 2198,7


Pierwszy bieg w tym miesiącu, trochę sztywny start ale potem piękna pogoda i słonko dodały sił. Warunki idealnie na powrót do biegania, bo ostatnie dwa tygodnie dały mi w kość.


#sztafeta

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Serwus!


Jakoś w styczniu zapomniałem o tym, że robię sobie perfumowe podsumowania z całego miesiąca. Ale to było jeszcze na starym portalu, więc nie szkoda ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Na początku – opowiadajcie jak Wam perfumowo minął styczeń. Czy coś wyjątkowo często u Was gościło? Może jakieś nowe odkrycia, które wyjątkowo do Was przemówiły? Podzielcie się! 


U mnie, tak jak się spodziewałem najczęściej były noszone Diory i Amłaże, chociaż i Prada wskoczyła na drugie miejsce ex-aequo właśnie z Amouage. Nowe flakony od designerów, mimo że zapachy mi znane z odlewek, zachęciły do psikania. Jeżeli chodzi o konkretny zapach który najczęściej nosiłem - zupełnie bez niespodzianek. Lyric Man, bo trzeba było się przygotować do recenzji.


Wpadło też trochę nowych dekantów po tym jak miałem zakupową przerwę. Część jeszcze się nie doczekała globali, ale chyba ani jeden zapach nie jest od razu skreślony, co uważam za wyśmienity wynik. Zwłaszcza, że była to prawie sama nisza. Xerjoff Ivory Route dobrze się spisał i mam nadzieję że końcówka odlewki pozwoli jeszcze na te 2-3 globale żeby się nacieszyć i zdecydować czy pakować się w więcej tego ustrojstwa. Super wrażenie zrobiły też na mnie perfumy od Histories De Parfums, zwłaszcza pod kątem stosunku ceny do jakości soków, wjechały 1725 który kojarzy mi się z Sartotialem od Penhaligon’s i 1899, który dla fana Bvlgari Man In Black był gratką. Takie udane łowy świadczą tylko o dobrym guście na tagu ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)


Tego samego nie mogę powiedzieć o flaconi, bo do zamówienia dorzucili mi Luna Rossa Ocean, co za koszmarek. Psiknąłem na rękę i żałowałem. A potem odpalił mi się Goofy z mema poniżej i zarzuciłem globala. Jeszcze bardziej żałowałem. I tym pozytywnym akcentem kończę swój monolog i zachęcam do tostowania własnych rozkminek, zapraszam do dyskusji. 


#perfumy

229e5e43-79b2-4ab7-abfe-6a92839f367c

Zaloguj się aby komentować

1 394,76 + 7,1 = 1 401,86


Ostatnio sporo rzeczy na głowie mnie powstrzymywało przed bieganiem, ale wczoraj udało się w końcu wyrwać. Doczłapane, tym biegiem udało mi się przekroczyć 100 km w styczniu, więc jestem mega zadowolony z sukcesu! To spory przeskok w stosunku do tego co udawało mi się wyciągnąć w ubiegłym roku. Na luty ten sam cel ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ


#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować

Żaden ze mnie recenzent ani pisarz, ale jak Pan @CheemsFBI chciał rozruszać towarzystwo i liczył że coś jeszcze będzie wrzucone na #recenzjeperfum to moim obowiązkiem jest walka. Przepraszam za spóźnienie, magisterka mnie powstrzymała. 


Amouage Lyric Man


Mój nos nadal jest plebejski, a o niszę dopiero zacząłem się ocierać, mam nadzieję, że nie skrzywdzę tego zapachu swoimi wypocinami. 


Zapach nie jest nowy, bo w tym roku będzie świętował swoje 15. urodziny. Sporej części naszej społeczności jest też dobrze znany, bo zajął pierwsze miejsce w mistrzostwach na najlepszą różę. Ale myślę że i tak warto poświęcić mu chwilę na napisanie tego tekstu. 


Przed spróbowaniem Lyrica znałem jedynie dwie kompozycje od Amouage. Wiele osób myśląc o Amouage zapewne ma przed oczami zapachy ciężkie, oleiste kadzidlaki na miarę królewskich dworów Sułtana Omanu. Ja też miałem takie wyobrażenie, dlatego niezwykłe było moje zaskoczenie z mojej zakupionej w ciemno butli poszły pierwsze strzały. Kadzidło gdzieś tam w spisie nut może i jest, ale na mój nos daleko, daleko - czy to rzeczywiście Amouage? Dla mnie ten zapach to kąpiel w różanej wodzie, jest czysty i nieco kojarzy mi się z Pradą Amber Pour Homme. Być może to szafran, który łączy oba zapachy. Lyric jest jak kameleon, w niektóre dni potrafi być dzięgiel potrafi wyjść tak mocno, że zapach niemal robi się zielony. W inny ta róża ma niemal czekoladowy charakter, który można skojarzyć z Noir de Noir Toma Forda, aż przecieram oczy nie widząc wymienionej w nutach paczuli (ani słupka "paczulowy" na fragrantice, więc niektórzy skreślą Lyrica na starcie ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Ale nigdy, przenigdy mnie ten zapach nie przytłoczył. Połączenie limonki z różą wydaje się być karkołomnym ale Pan Perfumiarz (specjalnie z dużej) Daniel Visentin stworzył połączenie, oczarowuje i pozwala nosić ten zapach niemal bez wysiłku. I tu kolejne pokłony w stronę twórcy, bo zwykle zapachy które są łatwe do ujarzmienia po jakiś czasie mnie nudzą i muszę od nich zrobić przerwę. Lyrica mogę nosić kilka dni z rzędu i ani przez moment nie żałować i myśleć o innym zapachu, który mógłby umilić mi dzień. Zapach jest dla mnie niesamowicie uniwersalny i nie mogę doczekać się lata, bo jeszcze nie miałem okazji sprawdzić go w największe temperatury. A wiem, że na pewno mnie czymś zaskoczy, bo robił to już nie raz. 


Nie od dziś wiadomo że flakony Amouage swoją prostotą robią wrażenie, ale dobór kolorystyki idealnie komponuje się z tym co trzyma w środku. A magnetyczny korek tylko prosi o to, żeby się nim pobawić i sztachnąć się tym fenomenalnym specyfikiem. Prezentacja - perfekcyjna. Gdyby ktoś kazał mi zatrzymać tylko jeden flakon biłbym się z myślami czy to Lyric zajmie to miejsce. Gdybym miał zatrzymać dwa - wiem że Lyric jedno z tych miejsc by zajął.


Nie jest to parametrowy mocarz, jest poprawnie i nie pozostawia niedosytu, że za te pieniądze powinniśmy dostać więcej. Pozwoli cieszyć się zapachem przez cały dzień w biurze, choć są dni, kiedy mój nos się do niego potrafi przyzwyczaić nieco zbyt szybko. Ja na szczęście pracuję zwykle z domu więc bardzo ochoczo dorzucam sobie psiki. 


Zapach: 10


Trwałość: 8


Projekcja: 7 


Ocena ogólna: 10 


Lyric to zdecydowanie najlepszy blind buy mojego, nadal krótkiego, perfumowego życia. Toy Boy zainteresował mnie różą. Lyric sprawił że różę pokochałem i nie mogę się doczekać by spróbować kolejnych kompozycji, które raczą nos tym polaryzującym w świecie męskiej perfumerii kwiatem. 


#perfumy

97672670-4850-4c09-b371-fef841912c70

@minaret Lol, dosłownie wczoraj na jakąś godzinę przed dodaniem tego wpisu myślałem sobie, że Lyric byłby w moim top10 gdybym miał nieograniczony budżet. Teraz wchodzę na hejto, a tu recenzja Lyrica Fajnie się czytało.

@minaret o, to dobrą pamięć masz, ale nie w tym kontekście pisałem o zagęszczaniu ruchów ; jeżeli nie odleję, to też nie będzie rozpaczy, bo takiego soku, to nigdy nie będzie za dużo.

Zaloguj się aby komentować