W przesyłce z dekantami Trussardi którą ufundował @CheemsFBI w ramach konkursu na znalazł się pewien bonusik. Był on subtelnie oznaczony, jak na załączonym obrazku. Jestem chłop, a chłopy się nie domyślają, instrukcja była niejasna i dziś jako #sotd do biura wjechał jegomość ze środka tajemniczej paczuszki - premierowy batch Parfums De Marley Akaster (kolega jak widać ma gest, bardzo doceniam i dziękuję). Na szczęście mój menago jest w innej strefie czasowej, więc w najgorszym wypadku nie będzie speedrunu dyscyplinarki ( ͡° ͜ʖ ͡°)


Opowiadaj #cotamnaklaciewariacie


#perfumy #sotd

5d7c32da-7f12-4a7b-b31f-d0d003d4bd5f

Komentarze (14)

@minaret u mnie wjechał Kouros Sanofi, mam wrażenie że on to zawsze inaczej pachnie w zależności od dnia w roku. Dziś jest super kremowo-ziołowo, a czasem (zwłaszcza przy ujemnych temperaturach) ekstremalnie zwierzęco i wręcz odrzucająco ( ͡~ ͜ʖ ͡°) Ciekawe, czy to przez ilość naturalnych składników, no ale nauczyłem się że poniżej 8-10 stopni na zewnątrz to nie ma co sięgać po niego, ehh aż nie mogę się doczekać lata.

Zaloguj się aby komentować